POD OPIEKĄ ŚW. JÓZEFA I ŚW. MICHAŁA ARCHANIOŁA
(Reguła III Zakonu św. Dominika od Pokuty)

Contemplare et contemplata aliis tradere

Veritas liberabit vos

środa, 23 sierpnia 2017

HISTORIA LITURGII DOMINIKAŃSKIEJ 1215–1945 WILLIAM R. BONNIWELL OP: Rozdział IX. Korekta Humberta


Znalezione obrazy dla zapytania liturgia dominikańska

       W 1254 roku kapituła generalna zakonu zgromadziła się w Budapeszcie na Węgrzech, aby wybrać następcę Jana Wildeshausena. Wybór elektorów padł na Humberta z Romans. Był on człowiekiem o znanych zdolnościach i głębokiej wiedzy. Co więcej, mieszkał w Rzymie, gdzie był prowincjałem prowincji rzymskiej i wyróżniał się studiami liturgicznymi. Był on właściwym człowiekiem do rozwiązania problemów liturgicznych zakonu. Kapituła generalna upoważniła go zatem nie tylko do poprawienia ksiąg liturgicznych, lecz także do ustalenia całego oficjum i wszystkiego, co się z nim wiązało[1]. Wszystkich zaś tych, którzy dostrzegali jakiekolwiek usterki w liturgii, poproszono o napisanie do generała na następnej kapitule[2].

Zaufanie ojców kapitulnych do umiejętności liturgicznych Humberta było tak wielkie, że podjęli pierwszy konieczny krok do przekształcenia proponowanej korekty w obowiązek konstytucyjny:
„Czynimy rozpoczęcie: W rozdziale konstytucji zatytułowanym »Oficjum Kościoła«, gdzie czytamy — Zarządzamy, aby wszyscy bracia jednolicie zachowywali całe oficjum, tak dziennie, jak i nocne — należy dodać: zgodnie z układem i egzemplarzem czcigodnego Ojca, brata Humberta, generała Zakonu”[3].

wtorek, 22 sierpnia 2017

F. J. Holzwarth: Św. Dominik i św. Franciszek z Asyżu (1)

Albigensi poczytywali naukę swoją za lepszą od nauki Kościoła i chcieli przywrócić prostotę czasów apostolskich. Brak było kaznodziejów, którzy by umieli z należytą znajomością rzeczy wykładać albigensom prawdy wiary katolickiej. Czuł to Dominik i dlatego założył zakon kaznodziejski. Franciszek z Asyżu zaś pragnął wcielić w zakonie swoim prostotę wieku apostolskiego. Oba te zakony były odpowiedzią katolicką na zarzuty i doktryny heretyckie.

Widzieliśmy (str. 375 (a)) Dominika pracującego w Fanjaux; w pobliżu założył on w Prouille przytułek dla ubogich dziewcząt, z którego później powstał zakon Sióstr żołnierstwa Chrystusowego, Sorores de militia Christi. Dominik pozostał tam, podczas gdy wojna się srożyła; nie myślał uciekać, gdyż serce jego nie znało trwogi, lecz nie mieszał się do walki, nigdy przed wojownikami nie nosił krzyża, jego bronią jedyną było słowo; jeżeli rękę podnosił, to tylko do błogosławienia; nie znajdował się na żadnym z synodów, które pozbawiły Rajmunda jego posiadłości; święty mąż nie tylko nie prześladował nikogo ale ujmował się nawet za heretykami, skazanymi na śmierć. "Nie widziałem pokorniejszego człowieka, któryby bardziej pogardzał chwałą tego świata i wszystkim, co się z nią łączy", powiada o Dominiku jeden ze współczesnych. Dniem i nocą niestrudzenie opowiadał on naukę Bożą w kościołach, na polach i drogach, sobie odmawiał wszystkiego, a co miał, chętnie innym rozdawał. Na obelgi nie zwracał uwagi; jeżeli senność go zdjęła, kładł się przy drodze i zasypiał, nie myśląc o niebezpieczeństwie. Dominik pracował tylko dla wiary i pokoju Kościoła, całe jego życie było nieustanną modlitwą. On i hrabia Szymon Montfort są to dwa zupełnie odmienne charaktery: Szymon zadaje ciosy straszliwe, Dominik je goi, pierwszy wygrywa bitwy i zdobywa kraje, Dominik trzyma się z dala od zgiełku świata, jego ręce nigdy nie przelewały krwi bratniej. Tak pośród cichej pracy upłynęło dziesięć lat życia tego męża świętego. Ofiarowano mu trzy rozmaite biskupstwa, on żadnego z nich nie przyjął.

poniedziałek, 21 sierpnia 2017

HISTORIA LITURGII DOMINIKAŃSKIEJ 1215–1945 WILLIAM R. BONNIWELL OP: Rozdział VIII. Komisja czterech braci


Znalezione obrazy dla zapytania liturgia dominikańska
      Bracia Kaznodzieje uzyskali własny ryt najprawdopodobniej podczas generalatu błogosławionego Jordana z Saksonii. Nie wolno myśleć, że oznaczało to podobną jednolitość, jaka istnieje dzisiaj. Zajmując się tą epoką, musimy wyzbyć się naszej współczesnej idei ścisłej precyzji nawet w najdrobniejszych szczegółach. Wydaje się, że taki standard nigdy nie istniał w średniowieczu, i ludzie z tych czasów z zadziwieniem spoglądałyby na niektóre drobiazgowe rubryki, jakie kilkaset lat później miały się pojawić w rzymskim ceremoniale. Szczegółowego opisywania każdej czynności celebrujących, jak czyni się dzisiaj, nie uważano nawet za wskazane. Jeszcze w XVI wieku tak sławny teolog jak Dominic Soto przywołał zasadę: „Ordinarium nie może objaśniać wszystkich [ceremonii] aż do najdrobniejszych szczegółów”[1]. Dlatego w rękopisach epoki, którą się zajmujemy, albo w ogóle nie ma żadnych rubryk, albo krótko opisane są tylko główne czynności celebrujących, podczas gdy szczegóły pozostawia się tradycji. Jak w erudycyjnej pracy The Church of Our Fathers stwierdził dr Rock: „Wiele ceremonii przekazywano sobie z epoki do epoki i z kraju do kraju; i ponieważ były one tak szeroko przyjęte i tak gruntownie znane, obciążanie i tak już dużych i ciężkich tomów rubrykami do nich uznawano za bezużyteczne”[2].

sobota, 19 sierpnia 2017

PROŚBA O MODLITWĘ

Prosimy o modlitwę w nadesłanych intencjach:

 

1. O nawrócenie dla sprawczyń zabójstw swoich nienarodzonych dzieci

2. Za dusze ofiar ataków islamistycznych

3. O  pomoc Najświętszej Marii Panny dla Józefy w trudnym czasie późnej starości 

 

piątek, 18 sierpnia 2017

HISTORIA LITURGII DOMINIKAŃSKIEJ 1215–1945 WILLIAM R. BONNIWELL OP: Rozdział VII. Data jednolitego oficjum

Znalezione obrazy dla zapytania liturgia dominikańska
       Co do istnienia jednolitego oficjum w pierwszych latach istnienia zakonu nie może być żadnych uzasadnionych wątpliwości. Brak jednak jasności odnośnie do długości czasu jej obowiązywania; podczas gdy wszystkie główne autorytety zgadzają się, że była w użyciu w 1245 roku, nie zgadzają się jednak co do daty jej przyjęcia.

Mothon twierdzi, że jednolita liturgia została przyjęta z pewnością po 1228 roku i najprawdopodobniej przed 1240. Walz ostrożnie zauważa: „Czy ta unifikacja sięga wstecz samego świętego Dominika lub błogosławionego Jordana, nie wiadomo na pewno”. Oprócz tego stwierdzenia unika jednoznacznej odpowiedzi. Laporte i Mortier są zgodni, że jej przyjęcie nastąpiło w okresie, gdy generałem był Jordan z Saksonii. Ponieważ ostatnia kapituła za jego urzędowania odbyła się w 1236 roku, dawałoby to czas między 1221 a 1236 rokiem. Mandonnet jest nawet bardziej konkretny. Zapewnia mianowicie, że stało się to z całą pewnością przed 1235 rokiem, a według wszelkiego prawdopodobieństwa przed 1230 rokiem. Rousseau otrzymuje, że została ona na pewno przyjęta przed 1233 rokiem, a prawdopodobnie przed 1228 rokiem[1]. Laporte, Mortier i Rousseau wyrażają przekonanie, że prace unifikacyjne rozpoczął sam święty Dominik.

O ile wiadomo, nie istnieją żadne rękopisy, które mogłyby definitywnie rozstrzygnąć tę kwestię. Drobiazgowe przeszukiwanie wielu dokumentów dostarczyło jednak pewnej liczby wskazówek, które rozważane łącznie, pomagają w przesunięciu tej daty wstecz do czasów Jordana z Saksonii. Zaczniemy od tego, co jest zupełnie pewne.

czwartek, 17 sierpnia 2017

17 sierpnia - św. Jacka Odrowąża

Image
         Polskie imię Jacek wywodzi się od łacińskiego imienia Hiacyntus /Hiacynt/. Kościół wyniósł na ołtarze pod tym imieniem kilku świętych, jednak najbardziej znanym jest nasz polski św. Jacek.

Urodził się ok. 1200r. W Kamieniu koło Opola. Pochodził z możnego rodu szlacheckiego Odrowążów. Był krewnym biskupa krakowskiego Iwo Odrowąża, osoby na owe czasy bardzo wykształconej, który utrzymywał szerokie kontakty z wybitnymi ludźmi ówczesnej Europy. Na Soborze Loretańskim w 1215 r., biskup krakowski spotkał się ze św. Dominikiem i prawdopodobnie na jego życzenie przysłał z Polski jako kandydatów do zakonu dwóch swoich kanoników: Jacka i Czesława Odrowążów.

W 1221 r. zostali oni przyjęci do zakonu dominikanów osobiście przez samego św. Dominika. Byli ostatnimi, którzy dostąpili tego zaszczytu, bowiem w tym samym roku św. Dominik zmarł.

HISTORIA LITURGII DOMINIKAŃSKIEJ 1215–1945 WILLIAM R. BONNIWELL OP: Rozdział VI. Przyjęcie ujednoliconej liturgii


Znalezione obrazy dla zapytania liturgia dominikańska
        Natura ujednoliconej liturgii, data jej przyjęcia oraz odbiór, z jakim się spotkała, to najbardziej kontrowersyjne zagadnienia w całej historii rytu dominikańskiego. Jako że Humbert nie odpowiedział wprost na te pytania, odpowiedzi na nie jest niemal tyle, ilu autorów. Pierwsi autorzy mówią o tym mało albo wcale. Ponieważ jest ich tylko kilku, a ich spostrzeżenia są bardzo krótkie, przytaczamy je poniżej.

Henryk z Hervorden († 1375), wspominając o śmierci Humberta, zauważa: „Poprawił i uporządkował w łatwiejszym do przyjęcia kształcie liturgię godzin Braci Kaznodziejów zgodnie z rytem galikańskim. Układ ten został później zatwierdzony przez Marcina IV [sic][1].

Ludwik z Valladolid († ok. 1435) mówi krótko: „Uporządkował całe oficjum dominikanów i uzyskał jego zatwierdzenie u papieża Klemensa IV”[2].

Albert Castellani w początkach XVI wieku stwierdza: „W roku Pańskim 1263 [!] Humbert, wzór naszego Zakonu i Ojciec naszej Liturgii, ustalił całe oficjum, jakiego Zakon teraz używa; układ ten został następnie zatwierdzony i potwierdzony przez Klemensa IV”[3].

Sebastian de Olmeda († 1561) podaje więcej szczegółów: „Z największą roztropnością Humbert wprowadził układ brewiarza [sic], który był przyjemny, pełny znaczenia i krótki. Jest prawdą, że czterech braci z czterech prowincji… wspólnie dostosowało brewiarz naszego zakonu (zakonu pilnie oddającego się nauczaniu i głoszeniu) do rytu rzymskiego, ale to korekta i układ dokonane przez Humberta zostały ostatecznie z zadowoleniem przyjęte przez cały zakon”[4].