POD OPIEKĄ ŚW. JÓZEFA I ŚW. MICHAŁA ARCHANIOŁA
(Reguła III Zakonu św. Dominika od Pokuty)

Contemplare et contemplata aliis tradere

Veritas liberabit vos

wtorek, 31 maja 2016

DZIEŃ TRZYDZIESTY PIERWSZY. NAGRODA DZIECI MARYI

 
Wybraństwo

    Dla duszy miłującej Boga największym tu na ziemi cierpieniem jest niepewność, czy będzie Boga oglądać; niepewność tę osładza nadzieja życia wiekuistego, największa rozkosz dusz pobożnych. Pewnym zbawienia nikt być nie może, chyba ten tylko, komu P. Bóg objawił. Poza tym nadzwyczajnym i dlatego nawet rzadkim objawieniem może być tylko prawdopodobieństwo i nadzieja zbawienia. W nadziei zbawienia utwierdzić może: pobożność i nabożeństwo do Matki Boskiej, gdyż ta pobożność i to nabożeństwo ułatwia drogę do nieba i jest ozdobą korony wybranych Pańskich.

    I. Dzieci Maryi są dziećmi nieba. To jest powszechne zdanie wszystkich świętych. Często, miły czytelniku pytasz siebie samego z przestrachem: czy jestem zapisany w księdze żywota? Odpowiem ci: rozważ, czy jesteś prawdziwym sługą Maryi. Jeśli możesz udowodnić tę pocieszającą prawdę, bądź spokojny, będziesz należeć do wybranych. Bóg, naucza św. Jan Damasceński, użycza pobożności i nabożeństwa do Maryi tym tylko, którzy mają być zbawieni. To się zgadza z tym, co czytamy w objawieniu świętego Jana: Kto zwycięży, uczynię go słupem w kościele Boga mego, a więcej z niego nie wynijdzie, i napiszę na nim imię Boga mego i imię miasta Boga mego (Ap 3:12). Któż jest tym miastem Bożym, jeśli nie Maryja, o której śpiewa psalmista: sławne rzeczy powiedziano o tobie, miasto Boże. Szczęśliwi, woła św. Bonawentura, szczęśliwi ci, dla których Maryja jest łaskawa! mieszkańcy nowej Jerozolimy poznają w nich współobywateli swoich; i ktokolwiek będzie nosić barwy tej miłosiernej Pani, zapiszą go do księgi żywota.

Dominikańska pobożność maryjna w Polsce średniowiecznej i wczesnonowożytnej


Maryja1 
   Najświętsza Maryja Panna od początku odgrywała w życiu Zakonu Kaznodziejskiego rolę szczególną. Bracia uważali bowiem Matkę Bożą nie tylko za swoją umiłowaną patronkę, ale też za swego rodzaju duchową założycielkę. Tradycja ta została spisana przez Gerarda z Frachetto, autora dominikańskiej kroniki Vitae fratrum. Pewien mnich miał w ekstazie ujrzeć Najświętszą Maryję Pannę, wstawiającą się do Syna za grzesznikami. Chrystus miał odpowiedzieć natomiast, iż co prawda wysyłał już do ludzi patriarchów, apostołów, męczenników, doktorów oraz wyznawców i nie przyniosło to żadnych owoców. Ponieważ jednak nie godzi się niczego odmawiać Matce, da ludzkości jeszcze jedną szansę i wyśle na świat swoich kaznodziei (praedicatores).

Śmiało powiedzieć można, iż życie każdego pobożnego dominikanina przesiąknięte było pobożnością maryjną. Widoczne było to w licznych nabożeństwach ku czci Najświętszej Maryi Panny, przede wszystkim w odbywanej po komplecie procesji ze śpiewem antyfony Salve Regina. O genezie tego nabożeństwa w ciekawy sposób pisał Humbert z Romans, przełożony generalny zakonu w latach 1254-1263. Miało ono pochodzić z Bolonii, gdzie jeden z braci nękany był przez diabła, a jednym ratunkiem okazało się być właśnie odśpiewanie wspomnianej powyżej antyfony.

poniedziałek, 30 maja 2016

DZIEŃ TRZYDZIESTY. UWESELENIE SERCA MARYI

 
3. Miłość nasza

   Czyż potrzeba chrześcijaninowi mówić o obowiązku miłości względem Serca Maryi? Ileż do tego ma powodów! Jeśli piękność nas zachwyca, Serce Maryi jest czyste i Niepokalane; jeśli się nam cnota podoba, Serce Maryi jest po Sercu Jezusowym najdoskonalsze; jeśli sobie dary Boskie cenimy, Serce Maryi jest oceanem łask Boskich; jeśli uroczą jest dla nas wielkość, Serce Maryi jest Sercem Bogarodzicy; jeśli dobrodziejstw łakniemy, Serce Maryi miłosierną i potężną przyczyną od piekła nas broni; jeśli na koniec, matkę, która nam życie dała, dostatecznie kochamy, Sercu Maryi zawdzięczamy życie duszy, łaskę Boską, nadzieję żywota wiecznego. - To wszystko skłaniać nas powinno do miłości względem Serca Maryi. Ale czymże powinna się odznaczać ta miłość? Gorliwością: powinniśmy być apostołami Maryi. Ona zdaje się mówić do nas: jeśli kochacie mnie, jednajcie mi serca. Przytoczmy tej gorliwości pobudki i obiecaną za nie nagrodę.

   I. Mamy drugich do poznania i miłości Maryi zachęcać, bo: 1) Ona zasługuje na to, 2) miłość jest dla nas prawem, 3) nagli nas do tego obowiązek względem bliźnich.

Prośba o modlitwę

Prosimy o modlitwę w nadesłanej intencji: "za Dominika".

Św. Joanna d'Arc, św. Katarzyna i św. Michał Archanioł

Módlcie się za nami!

niedziela, 29 maja 2016

DZIEŃ DWUDZIESTY DZIEWIĄTY. UWESELENIE SERCA MARYI

 
2. Cześć nasza

   Samo zewnętrzne tylko nabożeństwo nie jest prawdziwą pobożnością. Jeśli w sercu pobożności nie ma, zewnętrzna pobożność jest tylko cieniem prawdziwej, a nieraz obłudą. Ale kto prawdziwie jest pobożny, pobożność swoją na zewnątrz objawiać musi. Nie można wierzyć w pobożność tego, co mówi: zewnętrznych ćwiczeń religijnych nie odbywam, w duchu chwalę Boga i Bogu służę. Ten, co się usuwa spod oka ludzkiego, chce zasłonić religijną jałowość swej duszy. Drzewo okazuje życie swe zewnętrzne przez liście, kwiaty i owoce. Prawdziwa pobożność jest i zewnętrzną, i wewnętrzną. Taka być powinna i nasza ku sercu Maryi pobożność. Będzie wtenczas i świętą, i należycie spełnianą.

   I. Królowa nieba tak jest szlachetną i ujmującą, iż sług swoich najmniejsze hołdy wielkimi wynagradza łaskami. Ale pod dwoma warunkami.

   Pierwszym, abyśmy Ją czcili sercem czystym od grzechów. Poprzednio mówiliśmy, iż moralnie niepodobną jest rzeczą, żeby ten, kto służy Maryi, mógł być potępionym; rozumie się, jeśli grzechu unikać będzie i przynajmniej ma chęć poprawy. Gdyby ktoś w zbytniej ufności w przyczynę Maryi grzeszył, tym samym nie mógłby na Jej obronę zasługiwać.

Pielgrzymka do Kalwarii Zebrzydowskiej A.D. 2016

 
   Informujemy, że katolicka pielgrzymka do Kalwarii Zebrzydowskiej pod duchową opieką ks. Rafała Trytka odbędzie się w sobotę 4 czerwca A.D. 2016.  
 

Msza św. zostanie odprawiona w kaplicy pw. Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski w Krakowie o godz. 7.20.

Rozpoczęcie pielgrzymki: Kalwaria Zebrzydowska, godz. 10.00.

Kontakt: x. Rafał Trytek
ul. Sarego 18/2
31-047 Kraków
tel. 889 647 892
e-mail: xtrytek@sedevacante.pl

sobota, 28 maja 2016

DZIEŃ DWUDZIESTY ÓSMY. UWESELENIE SERCA MARYI

 
1. Prośby nasze

    Kto prosi, otrzymuje, powiedział Pan Jezus. Św. Teresa wywnioskowała z tego: kto nie prosi, nie otrzymuje. Jak we wszystkim, tak i pod tym względem Maryja postępuje podobnie jak Jezus: hojną będąc dla tych, co Jej wzywają, opuszczonymi pozostawia tych, którzy pod Jej nie chronią się opiekę. Chcesz przez ręce Maryi łaski od Boga? proś Ją o to, a pomoc przyjdzie i pewnie, i prędko.

    I. Pewną jest pomoc Maryi. Chce Ona, abyśmy w każdej potrzebie Ją o pomoc prosili, nie żeby żądała od nas hołdów, które nic Jej przydać nie mogą, ale dla naszego zbawienia, dla przymnożenia w nas ufności i nabożeństwa ku Niej, dla tym skuteczniejszego orędownictwa za nami u Jezusa. O wiele rzeczy prosi niejeden Boga i nie otrzymuje; prosi za pośrednictwem Maryi i modlitwa bywa wysłuchaną. Jak się to dzieje? Czyli więcej może Maryja aniżeli Bóg? Nie, ale Bóg tym sposobem chce Maryję uczcić. Ojciec Kontenson tłumacząc te słowa Jezusa Chrystusa z krzyża wyrzeczone do św. Jana: Oto matka twoja! pisze: Tylko za pośrednictwem Matki mojej ludzie uczestniczyć będą w zasługach Krwi mojej. Rany moje są łask zdrojami, ale tych łask zaczerpnąć można tylko rękami Maryi. Janie, ukochany uczniu mój, będę cię kochał, o ile ty kochać będziesz miłością synowską Maryję. - Jeśli tak jest, z największą ufnością uciekajmy się do Maryi; przypomnijmy sobie tę piękną, św. Bernardowi przypisywaną modlitwę: Pamiętaj o najłaskawsza Królowo! że odkąd świat istnieje, nigdy nie słyszano, abyś kogokolwiek opuściła; przebacz mi przeto, że śmiem powiedzieć, iż nie chcę być tym pierwszym nieszczęśliwym, któryby pod Twoją uciekając się obronę, miał być przez Ciebie opuszczonym.

Modlitwa św. Bernarda


 
V. Ucieczko grzesznych.
R. Módl się za nami.
V. Zdrowaś Maryjo itd.

   Pamiętaj o Najdobrotliwsza Panno Maryjo, że od wieków nie słyszano, aby kto uciekając się do Ciebie, Twej pomocy wzywając, Ciebie o przyczynę prosząc, miał być od Ciebie opuszczony. Tą nadzieją ożywiony uciekam się do Ciebie, o Maryjo Panno nad Pannami i Matko Jezusa Chrystusa! przystępuję do Ciebie, staję przed Tobą, jako grzeszny człowiek drżąc i wzdychając. O Pani świata! racz nie gardzić moimi prośbami, o Matko Słowa Przedwiecznego! racz wysłuchać mnie nędznego, który do Ciebie z tego padołu płaczu o pomoc wołam. Bądź mi pomocą we wszystkich moich potrzebach teraz i zawsze, a szczególnie w godzinę śmierci, o Łaskawa! o Litościwa! o Słodka Panno Maryjo! Amen.

   Przez Twoje św. Panieństwo i Niepokalane Poczęcie, o Najświętsza Panno Maryja! oczyść serce, ciało i duszę moją. W Imię + Ojca i Syna + i Ducha + Świętego. Amen.

piątek, 27 maja 2016

DZIEŃ DWUDZIESTY SIÓDMY. SERCE MARYI SCHRONIENIEM


 
3. Schronienie wzgardzone

    Widzieliśmy, iż Święci nauczają, że dla takiego, co się poleca Sercu Maryi i któremu Ona jest matką niepodobna, aby nie był zbawionym. Co więcej, twierdzą oni, że kto nie ma nabożeństwa do Maryi, temu trudno otrzymać zbawienie. Zdanie to powinno przerazić tych, którzy oziębli są w nabożeństwie do Matki Boskiej. Ryszard zdanie Ojców Kościoła św. w ten sposób uzasadnia: Ci, którzy Maryi nie służą, zbawieni być nie mogą; gdyż komu pomocy Tej Najświętszej Matki brakuje, nie może liczyć ani na łaskę Boskiego Jej Syna, a tym bardziej na wstawiennictwo Świętych.

    Czworakiego rodzaju chrześcijanie zbawienie swe na niebezpieczeństwo narażają z braku nabożeństwa do Królowej nieba. Do takich należą: niepobożni, zarozumiali, uparci i niedbali.

    I. Niepobożnymi tych nazywam, co żadnego wcale do Maryi nie mają nabożeństwa. O nich mówiąc bł. Albert W. powiedział: Wszyscy, co nie są Twoimi sługami, Maryjo, zginą. To samo Doktor seraficki potwierdza; dla tych, co nie są dziećmi Maryi, nawet nadziei zbawienia nie ma. Przed nim na kilka wieków św. Jan Złotousty rzekł: Żaden grzesznik bez Twojej, o Maryjo! pomocy zbawionym być nie może, a Twoja, chwalebna Panno, miłosierna przyczyna dla wielu wyprasza zbawienie, którzy według praw sprawiedliwości Boskiej byliby potępionymi. W tej myśli Kościół św. do Maryi stosuje słowa przypowieści: wszyscy, którzy mnie nienawidzą, kochają się w śmierci (Prz 8:37); bo, jak uważa Ryszard, tych co nie są w arce zbawienia, zalewa morze tego świata.

Prośba o modlitwę

Prosimy o modlitwę w intencji: "za Malwinę".

czwartek, 26 maja 2016

DZIEŃ DWUDZIESTY SZÓSTY. SERCE MARYI SCHRONIENIEM

 
2. Schronienie otwarte dla wszystkich

    Kościół św. nazywa Maryję Matką miłosierdzia. Co znaczy ten słodki wyraz miłosierdzie? Po łacinie "miłosierdzie" jest to wyraz złożony z trzech wyrazów: miseriae cor datum, serce nędzy poświęcone. Nazwa przeto Matki miłosierdzia oznacza matkę, która serce swe ma oddane na usługi dla nędzarzy, dla biednych, nieszczęśliwych i pomocy potrzebujących; która ma serce dla dzieci swych najczulsze, dla tych szczególniej, których większa nędza trapi, której życiem, szczęściem i chwałą jest nieszczęśliwych wspierać. I rzeczywiście, gdyby Maryja grzeszników choćby największych, do Niej się uciekających, od Siebie odpychała, czyżby się nazywała Matką miłosierdzia? Nie, bo wtenczas nie byłaby ani Matką, ani Miłosierną.

    I. Nie byłaby matką, gdyż Matka każda czułą jest na potrzeby i słabości swych dzieci. Maryja jest matką grzeszników, którzy się chcą nawrócić i dlatego, ich potrzeby i nędze odczuwa jakby swoje własne. Kiedy niewiasta chananejska prosiła Pana za swoją od złego ducha opętaną córką, mówiła: Ulituj się nade mną, Panie, Synu Dawidów! córkę moją szatan strasznie męczy (Mt 15: 22). Córka cierpiała, nie matka, przeto raczej powiedzieć była powinna: Ulituj się nad moją córką; tymczasem przeciwnie mówiła: ulituj się nade mną. Dlaczego? Bo matka cierpienia swych dzieci czuje jakoby swoje własne. Podobnie, jak uważa Ryszard, Maryja za kimś wstawiając się do Boga, mówi: Panie! moim dzieckiem jest ta dusza, która pragnie swego nawrócenia; ulituj się nade mną i wspomóż łaską Swoją tę duszę, bom ja matką jej.

Historia święta Bożego Ciała


 
   Nastrój żałobny Wielkiego Czwartku nie pozwala Kościołowi radosnymi pieśniami uczcić w ten dzień wielki artykuł wiary naszej świętej, że Bóg zamieszkał między nami. Ustanowiono ku czci tej tajemnicy osobne święto, święto Bożego Ciała, kiedy to Boga w sakramencie ukrytego czci się nie tylko w obrębie murów kościelnych, ale w poczuciu wdzięczności i uniesieniu radosnym obnoszą kapłani sakramentalnego Boga po ulicach miast i siół, a tłumy ludu wiernego cisną się na widok triumfu swego Boga. Wiara w Syna Bożego raduje ich serca, bo ten założyciel Nowego Przymierza jest miedzy nimi obecny, choć ukryty pod postacią hostii świętej.

Zarazem wynagradza Kościół Zbawicielowi wszystkie krzywdy zbezczeszczenia, jakich doznaje w tej świętej tajemnicy.

środa, 25 maja 2016

DZIEŃ DWUDZIESTY PIĄTY. SERCE MARYI SCHRONIENIEM

 
1. Schronienie zbawienia

    Jak dla Noego i jego rodziny, rozkazał Bóg temu Patriarsze zbudować korab, w którym ich od potopu zachował, tak chcąc serca ludzkie od bram piekielnych odwrócić, daje im natchnienie do gorącej pobożności ku Maryi. Moralnie niepodobnym jest, żeby prawdziwy sługa Maryi mógł być potępiony. Ta czuła matka zdaje się mówić do wszystkich: Dzieci moje, jeśli na rozdrożu między czasem a wiecznością od burz tego świata zginąć nie chcecie, pójdźcie do mnie; jestem bowiem 1) waszą Arką, 2) waszym Sternikiem i 3) Gwiazdą waszą. Pod opieką moją nie zginiecie. - Zastanówmy się nad tymi porównaniami tak często w pismach Ojców św. i Doktorów Kościoła św. używanymi.

    I. Św. Bernard nazywa Maryję Arką niebieską, która nas od potopu wiekuistego potępienia zachowa, jeśli się do Niej schronimy. Okręt wtenczas jest bezpiecznym, kiedy jest dobrze zbudowany, w żywność zaopatrzony, uzbrojony i od pocisków nieprzyjacielskich opancerzony. Gdyby Arka naszego zbawienia nie była bezpieczną, czyżby ją św. Bernard nazywał podwaliną swej nadziei? Czyżby św. Jan Damasceński mówił do Maryi: Pani moja! w Tobie położyłem wszystką nadzieję moją i od Ciebie oczekuję zbawienia.

LITANIA DO NIEPOKALANEGO SERCA MARYI *


 
Kyrie elejson, Chryste elejson, Kyrie elejson.
Chryste usłysz nas, Chryste wysłuchaj nas.
Ojcze z nieba Boże, zmiłuj się nad nami.
Synu odkupicielu świata Boże, zmiłuj się nad nami.
Duchu św. Boże, zmiłuj się nad nami.
Święta Trójco jedyny Boże, zmiłuj się nad nami.

Serce Maryi, bez grzechu poczęte, módl się za nami.
Serce Maryi, łaski pełne,
Serce Maryi, godny Trójcy Przenajświętszej Kościele,
Serce Maryi, Słowa wcielonego przybytku,
Serce Maryi, Serce według Serca Bożego,
Serce Maryi, Tronie chwały,
Serce Maryi, doskonała Ofiaro Boskiej miłości,
Serce Maryi, z Chrystusem ukrzyżowane,
Serce Maryi, Stolico miłosierdzia,
Serce Maryi, Pociecho strapionych.
Serce Maryi, Ucieczko grzesznych i Opiekunko sprawiedliwych,
Serce Maryi, Serce Orędowniczki Kościoła i Matki wszystkich wiernych,
Serce Maryi, najpewniejsza po Jezusie konających Nadziejo,
Serce Maryi, Serce Królowej Aniołów i wszystkich świętych,

wtorek, 24 maja 2016

DZIEŃ DWUDZIESTY CZWARTY. DZIAŁANIE SERCA MARYI

 
3. Szafarstwo łask

    Czy prawdziwie Serce Maryi jest świętą skarbnicą wszystkich łask, które nam Jezus Chrystus wysłużył? Czy też przypadkiem nie unosi nas pobożna przesada, kiedy Maryję nazywamy Skarbniczką i Szafarką darów Bożych?

    Jakie o tym jest zdanie Kościoła św. i jego Doktorów?

    I. Kościół św. wyraża swe myśli i uczucia w swych nabożeństwach i modlitwach.
  1. W nabożeństwach publicznych Kościół św. do Maryi stosuje trzy następujące ustępy z Księgi Eklezjastyka. We mnie wszelka łaska drogi i prawdy. Wszelka łaska; więc, jeśli wszelka łaska znajduje się przy Maryi, choćbyśmy nie wiem, jak szukali gdzie indziej, nie znajdziemy jej. Drogi: Maryja rozdziela nam wszystkie łaski na drodze życia tego potrzebne dążącym nam ku niebieskiej ojczyźnie. Prawdy: przez Maryję otrzymujemy światło prawdy. We mnie wszystka nadzieja żywota i cnoty. Wszystka nadzieja: więc, jeśli wszystka nadzieja nasza w Maryi, w Jej opiece i przyczynie, na próżno szukać gdzie indziej. Życia: za przyczyną Maryi spodziewamy się tu na ziemi życia łaski, tam w niebie - życia chwały. Cnoty: z rąk Maryi bierzemy cnoty, a szczególniej teologiczne: wiarę, nadzieję i miłość, którymi się odznaczali Święci. Ja matka pięknej miłości i bogobojności i uznania i nadziei świętej. Gdyby Maryja przyczyną i modlitwami Swymi współdziałając z łaską Boską nie pomagała w wytworzeniu w duszy człowieka miłości, która nas pięknymi czyni w oczach Boskich, bojaźni, która jest początkiem mądrości, wiary, bez której niepodobna się podobać Bogu, świętej nadziei, która w Bogu uwidocznia nam dobrego Ojca; gdyby Maryja, mówię, nie pomagała do wytworzenia w nas tych cnót, których jest Matką i Skarbniczką, byłyby one dla nas na zawsze obcymi. Słusznie przeto św. Bernard, zastanawiając się nad tymi ustępami Pisma św., które Kościół św. do Maryi odnosi, orzekł, iż Bogarodzica jest Skarbniczką wszystkich łask Boskich i naszą Orędowniczką u Swego Boskiego Syna.
  2. Wejdźmy do któregokolwiek katolickiego kościoła; posłuchajmy śpiewów na cześć Maryi. Piękne są zaiste, wzruszające, ale nade wszystko pouczające i pocieszające. Uzdrowienie chorych - Ucieczko grzeszników - Pocieszycielko strapionych - Wspomożenie wiernych, módl się za nami. Biedacy wy, co niedomagacie na zdrowiu, próżno litościwym okiem za skuteczną pomocą oglądacie się na ludzi; są choroby i jest mnóstwo takich, na które nauka i sztuka ludzka żadnego nie ma lekarstwa - zwróćcie się do Maryi, Ona jest uzdrowieniem chorych. - Grzesznicy, dusze wasze spleśniały nieprawością; niebo zachmurzone jest gniewem przeciwko wam; czy macie gdzie przed grożącą wam burzą schronienie? Tak, nie rozpaczajcie, Serce Maryi jest dla was przystanią, Ona jest ucieczką grzeszników. - Zasmucone serca, utrapień potoki chcą was zalać, w smutkach waszych kto was pocieszy? Idźcie do źródła pociechy, prawdziwej, bo nie ziemskiej, tylko, idźcie do Serca Maryi, Ona jest Pocieszycielką strapionych. A i Ty, święty, Katolicki Kościele! czymże odpierałeś, odpierasz i odpierać będziesz te niezliczone pociski, którymi w Ciebie godzą ze wszech stron liczni Twoi wrogowie? Nieraz zdawało się, że co tylko już nie masz się rozpaść i zginąć; gdy tymczasem wszystko naokoło Ciebie się rozlatuje, ząb czasu największe ziemskie potęgi w kawałki druzgocze, Ty, niewzruszony stoisz, Serce Maryi czuwa nad Tobą, Ona jest Wspomożeniem wiernych.

Prośba o modlitwę

Prosimy o modlitwę w intencji: "za śp. Jacka".

poniedziałek, 23 maja 2016

DZIEŃ DWUDZIESTY TRZECI. DZIAŁANIE SERCA MARYI

2. Pośrednictwo

    Sercu miłosiernemu przykro, jeśli tym wszystkim, których kocha, pomóc nie może. Powiedzieliśmy, iż Maryja kocha wszystkich ludzi: sprawiedliwych i grzeszników. Wszyscy zarówno są nieszczęśliwymi, bo wszyscy są wygnańcami. Bóg zatem macierzyńskim uczuciom Serca Maryi dogadzając, pozwolił Jej przyczyniać się skutecznie za nami. Zresztą Święci zgodnie nauczają, że przyczyna Bogarodzicy konieczną jest do zbawienia naszego; konieczną, mówią, nie bezwzględnie, ale moralnie. Tej moralnej konieczności chce Bóg, który ustanowił Maryję szafarką wszystkich łask. Nie masz dla nas zbawienia bez łaski, jest dogmatem wiary; nie masz łaski bez przyczyny i pośrednictwa Maryi, nauczają Święci. Dlaczego? bo Maryja jest Matką Boską, Matką ludzi i Królową nieba.

    I. Tej pocieszającej nauce różnowiercy zarzucają, że według św. Pawła jeden jest tylko między Bogiem a ludźmi pośrednik, Jezus Chrystus, Bóg-Człowiek. Odpowiem im: co innego jest pośrednictwo sprawiedliwości wskutek zasług, a co innego jest pośrednictwo łaski przez modlitwę i twierdzić, że P. Bóg nie chce bez pośrednictwa Maryi łask Swoich rozdawać. Wierzymy mocno, że Bóg jest wszystkich łask i dobrodziejstw źródłem jedynym i nieograniczonym Panem, a Maryja jest tylko stworzeniem, które wszystko, co ma, zawdzięcza hojności Stwórcy. Jednakże chciał Pan Bóg to stworzenie, które za Matkę Syna Swego wybrał, ponad wszystkie inne wynieść i dlatego też chce, ażeby wszystkie łaski dla dusz odkupionych przechodziły przez ręce Maryi. Nic słuszniejszego. Wyznajemy, że Jezus Chrystus jest jedynym Pośrednikiem sprawiedliwości, jedynym, który zasługami Swymi dał nam łaskę i zbawienie; ale mówimy zarazem, że Maryja jest Pośredniczką łaski i że, jak wszystko, co Ona wyprasza, otrzymuje przez zasługi Jezusa Chrystusa, tak również, wszystkie łaski, które odbieramy, za Jej pośrednictwem dostajemy.

Prośba o modlitwę

Prosimy o modlitwę w intencji: "za wiadomą Bogu osobę".

niedziela, 22 maja 2016

DZIEŃ DWUDZIESTY DRUGI. DZIAŁANIE SERCA MARYI

 
1. Miłosierdzie

    Dla człowieka zawsze tu na ziemi nieszczęśliwego i cierpiącego, miłosierdzie tak jest pożądane i słodkie, iż poganie nawet miłosierdziu ołtarze stawiali i czcili je jako bóstwo. My robić tego nie potrzebujemy; Maryja jest Matką miłosierdzia. Maryja jest jakoby wcielonym w sercu matki miłosierdziem Boskim, żeby tym dostępniejszym było dla ludzi. I rzeczywiście wielką dla serc ludzkich pociechą jest to Najświętsze Imię Maryi, Matki miłosierdzia; gdyż jak mówi św. Bernard, wielbimy Jej pokorę, podziwiamy Jej dziewictwo; prawdą jest to wszystko, ale ponieważ jesteśmy biednymi grzesznikami, więc podoba nam się więcej i korzystniej jest dla nas o miłosierdziu słuchać. Zaiste, miłosierdzie obudza w sercach naszych nadzieję i radość; miłosierdzie najchętniej wspominamy; miłosierdzia najczęściej wzywamy, jak mówi św. Bernard. Starajmy się dziś zmierzyć długość, szerokość, wysokość i głębokość tego niewyczerpanego miłosierdzia.

    I. Długość miłosierdzia Maryi na tym polega, iż Pan Bóg od początku świata rozdziela i do skończenia świata rozdzielać będzie pomiędzy grzeszników dobrodziejstwa Swej łaskawości dla przewidzianych modlitw Bogarodzicy i wielkiej ku Niej miłości. Maryja niezawodnie chciała to wyrazić słowami kantyku: A miłosierdzie Jego od pokolenia do pokolenia bojącym się Go. Św. Bernard utrzymuje, iż P. Bóg nie zagubił rodzaju ludzkiego po grzechu z miłości ku tej Córce Adamowej. Nie wątpi on, iż w Starym Zakonie Bóg wszystkie łaski i dobrodziejstwa ludziom dawał przez wzgląd dla Tej błogosławionej pomiędzy niewiastami. Dlatego ten miodopłynny Doktor Kościoła naucza, iż wszyscy ludzie, którzy byli, są i będą, Maryję uważają za Pośredniczkę zbawienia po wszystkie wieki. Prorok ukoronowany Dawid, chociaż ta Matka miłosierna jeszcze się nie narodziła, prosił Boga o zbawienie dlatego, że jest synem Maryi i tak się modlił: Zbaw syna służebnicy twojej (Ps. 85:16). O jakiej służebnicy mówi, pyta św. Augustyn, jeśli nie o Tej, która powiedziała: oto ja służebnica pańska.

Uroczytość Trójcy Przenajświętszej

sobota, 21 maja 2016

DZIEŃ DWUDZIESTY PIERWSZY. UCZUCIA SERCA MARYI

 
3. Matka miłości

    Maryja w miłości przewyższa wszystkie dzieci swoje. Choćby najbardziej Ją kochały, Ona je zawsze kocha więcej, mówi św. Ignacy, męczennik.

    Jak mi przyjemnie pomyśleć: jestem ukochanym dzieckiem Królowej nieba. Chcę rozkoszować się w tej przesłodkiej prawdzie i wytworzyć sobie skończone pojęcie tej macierzyńskiej miłości.

    Maryja mnie kocha. Gdybym Ją kochał tak bardzo, jak kochał św. Alojzy Gonzaga, który słysząc tylko Imię Tej czułej matki, zapalał się najwyższą ku Niej miłością, jeszcze i wtenczas nawet musiałbym wyznać, iż Maryja mnie więcej kocha.

    Maryja mnie kocha. Gdybym Ją kochał tak serdecznie, jak kochał błogosławiony Herman Józef, który Ją swoją oblubienicą miłości nazywał; albo jak Ją kochał św. Filip Nereusz, który mówił, iż dla niego Maryja jest najdroższą rozkoszą; albo jak Ją kochał św. Bonawentura, który nie tylko Maryję nazywał swoją panią i swoją matką, ale sercem i duszą swoją, zaiste, miałbym wielką miłość; ale w sercu Maryi większą znalazłbym miłość ku mnie.

    Maryja mnie kocha. Gdybym nawet pragnął dla Niej życie swe ofiarować, jak pragnął bł. Alfons Rodrigez; gdybym na piersiach żelazem wyrył Jej imię, jak to uczynił Franciszek Binasco i św. Radegunda; albo gdybym imię Jej na sobie naznaczył rozpalonym żelazem, żeby wyraźniejszym i trwalszym było, jak to uczynili pobożni słudzy Maryi Jan Chrzciciel Archinto i Augustyn Espinosa; tak; wielką, bardzo wielką byłaby miłość moja, ale byłaby przecież w porównaniu do miłości Maryi bardzo słabą.

    Dzieci Maryi z Maryją o pierwszeństwo w miłości walczą; ale choćby nie wiem, jak walczyli, zawsze Ona ich zwycięża. Dlatego słusznie jeden pisarz powiedział. Tej szlachetnej Królowej w miłości nikt zwyciężyć nie potrafi.

PROŚBA POKORNA DO NAJŚWIĘTSZEGO SERCA MARYI

 
Za każde odmówienie 60 dni odpustu raz na dzień. Odpust zupełny za codzienne odmawianie, w trzy święta: Narodzenia, Wniebowzięcia i Najśw. Serca Maryi. Nadto w godzinę śmierci, przy spowiedzi i Komunii św. ofiarować można i za dusze w czyśćcu cierpiące. 
(Pius VII. 1 lutego 1816).

    O! Serce Maryi, Matki Boga i Matki naszej, Serce najmiłościwsze, przedmiocie upodobania Trójcy Przenajświętszej i godne wszelkiego uszanowania i miłości Aniołów i ludzi; Serce najpodobniejsze Sercu Jezusowemu, którego jesteś najdoskonalszym obrazem; Serce pełne dobroci, i wielce litujące się nad naszymi nędzami! racz roztopić lodowatość serc naszych i spraw, żeby się zupełnie zwróciły do Boskiego Zbawiciela. Wlej w nie miłość cnót Twoich, zapal je tym ogniem błogosławionym, którym ustawicznie pałasz. Zamknij w Sobie Kościół święty i strzeż go, bądź zawsze jego słodką ucieczką, i jego niezdobytą twierdzą, przeciw wszelkim najazdom nieprzyjaciół jego. Bądź naszą drogą, którą byśmy doszli do Jezusa i kanałem, przez który byśmy odbierali wszystkie łaski potrzebne do zbawienia naszego. Bądź naszym wspomożeniem w potrzebach, naszą pociechą w przykrościach, naszym posiłkiem w pokusach, naszą ucieczką w prześladowaniach, naszą pomocą we wszystkich niebezpieczeństwach, a szczególniej w ostatnich potyczkach życia naszego, gdy śmierć nastąpi, kiedy wszystko piekło sprzysięgnie się przeciwko nam, żeby dusze nasze, jako zdobycz swoją pochłonęło, w owym okropnym i strasznym momencie, od którego wieczność nasza zawisła. A wtenczas, o Panno najlitościwsza uczyń to dla nas, żebyśmy doznali słodyczy Serca Twego Macierzyńskiego; a dzielność Twojej powagi u Syna Twego Jezusa niech nam otworzy źródło miłosierdzia i bezpieczną ucieczkę, abyśmy mogli dostać się do nieba i tam Go z Tobą błogosławić, po wszystkie wieki. Amen.

piątek, 20 maja 2016

DZIEŃ DWUDZIESTY. UCZUCIA SERCA MARYI

 
2. Czułość Jej

    Duch św. chcąc wielką czułość wyrazić, używa do porównania miłość macierzyńską. Kocham Cię, mówił do Jonatana Dawid, jak matka kocha jedynaka swego. I rzeczywiście, od serca macierzyńskiego nic czulszego nie ma. Z tego wniosek, żeśmy bardzo drodzy Maryi. Opiszemy więc najpierw o powodach Jej ku nam miłości, a potem miłości samej. 

    I. Maryi ku nam miłość wypływa z trzech głównych źródeł: 1) że jest Matką miłości, 2) żeśmy Ją wiele kosztowali, 3) że nas szczególniejszą miłością Boski Jej Syn ukochał.
  1. Jeśli każda matka dzieci swe kocha, tym bardziej Matka miłości. Maryja matką jest naszą nie według ciała, ale według ducha, z serca. Sama o sobie mówi przez usta Mędrca Pańskiego: Ja jestem Matką pięknej miłości. Miłość ku nam uczyniła Ją matką naszą i dlatego nazywa się Matką miłości, i tej Matki jesteśmy przysposobionymi dziećmi, a Ona cała jest dla nas miłością przejęta. Któż tę miłość wytłumaczyć potrafi? Rodzice dzieci swe z konieczności kochają; dlatego, Bóg dzieciom nakazując rodziców swych kochać, takiego przykazania rodzicom nie dał. Natura zastąpiła prawo, które panuje nawet u zwierząt dzikich: prawo natury zwierzętom nakazuje kochać swe małe. O tygrysach opowiadają, iż gdy posłyszą krzyk swych szczeniąt, które strzelcy na okręt zabierają, rzucają się w morze i płyną dotąd, dopóki nie uczepią się okrętu. Iżali  może zapomnieć, mówi Duch św. przez usta Izajasza, niewiasta niemowlęcia swego, aby się nie zlitowała nad synem żywota swego? a choćby ona zapomniała, wszakże ja nie zapomnę ciebie
  2. Co więcej, jesteśmy bardzo drogimi dziećmi Maryi, bo dla nas i za nas bardzo wiele cierpiała. Matki zazwyczaj najbardziej te dzieci kochają, których wykarmienie najtrudniejszym było. Otóż nasze życie nadprzyrodzone i wszelkie łaski odebrane okupiła Maryja wielkimi boleściami i ofiarą życia swego Boskiego Syna. To też ta najboleśniejsza ofiara Maryi była przyczyną naszego odrodzenia na dzieci łaski i dlatego Jej macierzyńskiemu sercu jesteśmy tak drogimi. O Niepokalanej Dziewicy można powtórzyć słowa Jezusowe o Bogu Ojcu: Tak Maryja ukochała świat, że aż Syna swego poświęciła na śmierć dla zbawienia ludzi.
  3. Trzeci powód wielkiej ku nam w Sercu Maryi miłości jest ten, że na duszach naszych widzi Ona ślady Krwi Jezusowej, ceny naszego odkupienia. Dla królowej byłby bardzo drogim sługa z niewoli i nieszczęścia odkupiony i wybawiony przez jej syna, który za niego sam był długie czasy niewolnikiem i wiele cierpiał. Maryja aż nadto dobrze wie, iż Jezus Chrystus dla nas na ten świat przyszedł, iż cierpiał i umarł dla zbawienia, to jest dla wiekuistego życia i szczęścia wszystkich. Gdyby więc Maryja nas nie kochała bardzo, to by sobie mało ceniła Krew Swego Boskiego Syna.

POZDROWIENIE I UWIELBIENIE NAJŚWIĘTSZEGO I NIEPOKALANEGO SERCA MARYI

 
przez św. Gertrudę

Pozdrawiam Cię, o Serce Najświętsze!
Pozdrawiam Cię, o Serce Najsłodsze!
Pozdrawiam Cię, o Serce najpokorniejsze!
Pozdrawiam Cię, o Serce najczystsze!
Pozdrawiam Cię, o Serce najpobożniejsze!
Pozdrawiam Cię, o Serce najroztropniejsze!
Pozdrawiam Cię, o Serce najcierpliwsze!
Pozdrawiam Cię, o Serce najposłuszniejsze!
Pozdrawiam Cię, o Serce najczujniejsze!
Pozdrawiam Cię, o Serce najwierniejsze!
Pozdrawiam Cię, o Serce najukochańsze Maryi!
Panny nad pannami i Matki Boga mojego.

   Pozdrawiam Ciebie i czczę, o Panno najsłodsza, i winszuję Ci tego zjednoczenia zawartego ze Zbawicielem świata i wywyższenia nad wszelkie stworzenia. Ażebym wynagrodził te tak liczne zaniedbania się, najczulsza Matko, w służbie Twojej, ofiaruję Tobie najszlachetniejsze i najczcigodniejsze Serce Jezusa, łącząc uczucia miłości synowskiej, którą Ci wyświadczają na tej ziemi i którą odbierasz w niebie po wszystkie wieki.

   O Boski Jezusie! błagam Cię przez Serce Twe najsłodsze, racz mi przebaczyć wszystkie grzechy, których się dopuściłem względem Ciebie i Matki Twojej najukochańszej; i spraw! iżby pomimo moich uchybień i niewdzięczności, była Ona dla mnie Matką czułą i łaskawą, tak za życia mego doczesnego, jako też i w godzinę śmierci.

czwartek, 19 maja 2016

DZIEŃ DZIEWIĘTNASTY. UCZUCIA SERCA MARYI

 
1. Matka nasza

    Czy prawdziwie jesteśmy dziećmi Maryi? Gdyby ktoś powiedział: "Nie", wszyscy wierni powstaliby przeciwko temu, zaprzeczając i głośno wyznając, że Maryja jest ich matką, nie według ciała, ale z ducha, z serca, nie według natury, ale według łaski; nie z woli człowieka, ale z woli Ducha św.; nie do czasu, ale na całą wieczność. Tak, wszyscy jesteśmy dziećmi Jej Serca, bo jesteśmy 1) poczęci w chwili niewypowiedzianego szczęścia; 2) zrodzeni w najokrutniejszych boleściach.

    I. Maryja w radościach Serca swego nas poczęła; i kiedy? w chwili poczęcia w dziewiczym łonie swoim Syna Bożego. Kiedy Archanioł Pański zwiastował Najświętszej Pannie, że Przedwieczne Słowo oczekuje na Jej przyzwolenie, chcąc się stać Jej Synem, Maryja to przyzwolenie dając, mówi św. Bernard, z wielką miłością żądała od Boga naszego zbawienia i tak się cała poświęciła dziełu odkupienia naszego, że od tej chwili, wszystkich nas pomieściła w sercu swoim, jako prawdziwa matka.

    Dlaczego św. Łukasz mówiąc o narodzeniu Jezusa Chrystusa pisze, iż Maryja pierworodnego Syna swego porodziła? To wyrażenie nas poucza, iż Jezus Chrystus według ciała był Jej pierworodnym Synem, a my wszyscy według ducha Jej dziećmi; Zbawiciel nasz według natury pierworodnym jest Synem Maryi; ludzie są potomstwem Maryi według łaski.

    To tłumaczy również te słowa Kantyku odnoszące się do Najświętszej Panny: Łono Twoje jako bróg pszenicy osadzony liniami (PnP 7:3). Św. Ambroży tłumacząc te słowa mówi, iż w przeczystym łonie Maryi jedno tylko było ziarno, Jezus Chrystus, ale mimo to porównane jest do stosu zboża, gdyż w tym jednym ziarnie byli wszyscy wybrani, których matką jest Maryja.

Modlitwa o nawrócenie grzeszników


 

   Najlitościwsza Mario Panno, Ucieczko grzeszników, błagamy Cię przez litość Serca Twego, pełnego współczucia, i przez śmierć ukochanego Syna Twego Jezusa, uproś tę łaskę wszystkim grzesznikom, a zwłaszcza tym, którzy przez zgorszenia i błędne nauki są bliźnim pobudką do grzechu, aby się szczerze nawrócili do Boga. Amen.

Słodkie Serce Marii, bądź moim ratunkiem.

Odpusty. (Op. p. 352): 1) 300 dni za każdym razem; 2) odpust zupełny raz na miesiąc w dniu dowolnym dla tych, którzy to westchnienie odmawiali codziennie przez miesiąc cały. Pius IX Dekr. Św. Kongr. 30 września 1852.

DOBROĆ SERCA MARYI


   Zastosowanie zasług Jezusa Chrystusa

   Serce matki zakrwawione jest boleścią na widok dzieci, którym pomóc nie może i wtenczas, nie dla próżności, ale żeby mogła dzieciom swoim ulżyć, chciałaby wyższego dla siebie stanowiska. Bogu dzięki, Maryja podobnego uczucia nigdy nie zazna; cieszy się Ona i raduje, iż tak wysoko jest wyniesioną i tak blisko Syna swego a Króla chwały, że wszystkie łaski dla nas wyprosić może. To wywyższenie naszej Matki cieszyć nas powinno, gdyż nam zapewnia Jej przyczynę. W trzeciej części rozmyślań naszych okażemy, że Maryja o potrzebach naszych i nędzach naszych nie zapomniała, ale owszem, Jej Serce zawsze dobrocią dla nas przepełnione, lepszym być nie może, jak jest. Albowiem jest to Serce Matki miłości, które poczytuje sobie za obowiązek wypraszać dla nas przebaczenie i łaskę; jest naszą ucieczką, a podoba sobie w uwielbieniu naszym, we czci, którą Mu składamy; bo ta cześć zapewnia nam to szczęśliwe przekonanie, żeśmy przeznaczeni do żywota wiecznego.

 Niepokalane Serce Maryi według św. Alfonsa czyli rozmyślania na miesiąc Maryi. Nakładem Księży Misyonarzy w Krakowie na Kleparzu, 1914 r., s. 91-92.

środa, 18 maja 2016

Bractwo Najświętszych Serc Jezusa i Maryi

   Bractwo Modlitewne Czcicieli Najświętszych Serc Jezusa i Maryi (w skrócie: Bractwo Najświętszych Serc Jezusa i Maryi) pod opieką św. Józefa i św. Michała Archanioła powstało w 2016 roku z inicjatywy x. Rafała Trytka w Krakowie. 7 marca AD 2016, w święto św. Tomasza z Akwinu, decyzją duszpasterza dotychczasowego Bractwa Modlitewnego Czcicieli św. Michała Archanioła, wielebnego xiędza Rafała Trytka, Bractwo przyjęło nazwę Bractwa Modlitewnego Czcicieli Najświętszych Serc Jezusa i Maryi.

W ten sposób pragnęliśmy godnie i pobożnie uczcić:
  1. 1050. rocznicę Chrztu Polski 14 kwietnia 966 roku.
  2. 360. rocznicę Ślubów Lwowskich króla Jana II Kazimierza w Katedrze Lwowskiej 1 kwietnia 1656 roku.
  3. 95. rocznicę Intronizacji Serca Jezusowego przez prymasa Polski, kardynała Edmunda Dalbora w Krakowie na Małym Rynku 3 czerwca 1921 roku.
  4. 70. rocznicę poświęcenia Narodu Polskiego Niepokalanemu Sercu Maryi przez prymasa kardynała Augusta Hlonda na Jasnej Górze 8 września 1946 roku.
  5. 65. rocznicę Intronizacji Serca Jezusowego przez prymasa abp. Stefana Wyszyńskiego 28 października 1951 roku.

DZIEŃ OSIEMNASTY. SZCZĘŚCIE SERCA MARYI

 
3. Radość z Bogiem

    Szczęście Świętych jest cieszeniem się z Bogiem, radością z Boga, według św. Tomasza. Nie wszystkich jednakowa jest ta radość, bo każdy otrzymuje nagrodę stosownie do zasług swoich. Szczęście wieczne odpowiednie jest służbie Bożej, pracom podjętym dla chwały Boskiej, cierpieniom poniesionym dla miłości Boskiej, doskonałości, do której każdy doszedł. Jeśli tak jest, to musimy powiedzieć, iż Serce Maryi raduje się niewypowiedzianym szczęściem, bo niezliczone są Jej zasługi. I rzeczywiście, Królowej naszej zasługi są 1) nieustające, 2) powszechne, 3) zupełne.

    I. Szczęście Maryi niepojętym jest, bo Ona bez żadnej przerwy, ciągłe miała zasługi. Nie ma wątpliwości, iż błogosławieni cieszą się doskonałym spokojem i są zupełnie zadowoleni; mimo to, prawdą jest, iż każdy z nich mógłby był jeszcze większą otrzymać chwałę, gdyby był doskonalej kochał Boga i wierniej Mu służył. I chociaż Święci nic więcej nadto co mają, nie pragną, mogliby jednak czegoś jeszcze więcej pragnąć. W niebie popełnione grzechy na ziemi i czas stracony nie przypominają się boleśnie, ale zaprzeczyć nie można, żeby mnogość dobrych uczynków, dochowana niewinność i czas na dobre użyty nie powiększały w niebie szczęścia. Maryja nic nie pragnie i niczego więcej pragnąć nie może. Któryż Święty oprócz Maryi mógłby powiedzieć, iż żadnego, najmniejszego grzechu nie popełnił? Nie tylko nigdy łaski Boskiej nie utraciła, ale z łaską Boską zawsze współpracowała, łaska Boska w Jej Sercu nigdy próżną nie była. Każdy uczynek Jej zasługującym był; każde Jej słowo, każda Jej myśl, każde Jej westchnienie skierowane było do Boga, na celu zawsze i wszędzie miała tylko chwałę Boską. W miłości Boskiej nie ostygła nigdy, nic z darów Bożych przez niedbalstwo swoje nie straciła, coraz doskonalej Bogu służyła.

wtorek, 17 maja 2016

Prośba o modlitwę

Prosimy o modlitwę w nadesłanej intencji: "za Barbarę".

Mądrość świata głupstwem jest - Św. Alfons Maria de Liguori


Mądrość świata głupstwem jest
Św. Alfons Liguori
Albowiem mądrość świata tego głupstwem jest u Boga (1 Kor. 3, 19)

    Czcigodny Jan Avila chciałby był podzielić świat na dwa więzienia, jedno dla niewierzących, drugie dla tych, co wierzą, a żyją w grzechu z dala od Boga; mówił, że dla takich odpowiedni by był szpital dla obłąkanych. Największą wszelako biedą i największem nieszczęściem tych biedaków jest to, że uważają się za mądrych i roztropnych, a są najnierozumniejsi i najgłupsi w świecie. Gorszem zaś jeszcze to, że liczba takich jest niezliczona: A głupich jest poczet nieprzeliczony (Ekkl. 1, 15). Ten głupieje z powodu zaszczytów, tamten dla przyjemności, ów dla sprośności tej ziemi. I tacy śmią jeszcze nazywać głupcami Świętych, gardzących temi światowemi dobrami dla osiągnięcia zbawienia wiecznego i prawdziwego dobra, którem jest Bóg. Głupotą nazywają przyjmowanie wzgardy i darowywanie krzywd; głupotą wyrzekanie się zmysłowych uciech, a podejmowanie umartwień; głupotą odtrącanie zaszczytów i bogactw, umiłowanie samotności, życia pokornego i ukrytego. Ale nie zwracają uwagi na to, że ich mądrość nazwał Pan głupotą: Albowiem mądrość świata tego głupstwem jest u Boga.

Ach! przyjdzie dzień, iż uznają tę swoją głupotę! Lecz kiedy? Gdy już nie będzie dla nich ratunku, a wołać będą w rozpaczy: My głupi, mieliśmy żywot ich za szaleństwo, i za sromotne ich dokończenie (Mądr. 5, 4). Ach nieszczęśni, jakże byliśmy głupimi! Za szaleństwo mieliśmy życie Świętych, a teraz poznajemy, że my to byliśmy szaleńcami. Oto jako policzeni są między syny Boże, i między Świętymi dział ich jest (tamże 5); dział ich między Świętymi, a dział ten będzie wieczny, zawsze uszczęśliwiać ich będzie; my zaś należymy do zastępu niewolników szatana, skazani, by gorzeć w tej przepaści mąk przez wieczność całą. A tak zbłądziliśmy – kończyć będą swe lamenty – z drogi prawdziwej, i nie świeciła nam jasność sprawie­dliwości (tamże 6). Więc zbłądziliśmy, zamknąwszy oczy na światło Boże; największem zaś naszem nieszczęściem będzie to, że na błąd nasz nie ma i nie będzie rady, póki Bóg będzie Bogiem.

DZIEŃ SIEDEMNASTY. SZCZĘŚCIE SERCA MARYI

 
2. Zwycięstwo

    Poeta słusznie powiedział, iż człowiek w szczęściu, wspominając na dawne cierpienia, szczęście swe podwaja. Księżniczka zarówno cnotliwa, jak i szlachetna, długo będąc w niewoli, gdyby z niej uwolnioną została i do ojczyzny swej, i do domu rodzinnego wracając, gdyby ją lud tryumfalnie przyjmował, zaiste miałaby w życiu swoim najradośniejszą i najszczęśliwszą chwilę. Podobną, ale oczywiście o tyle wyższą i głębszą, o ile różnica zachodzi między ziemią a niebem, radość miała Maryja, która po cierpieniach na tym padole płaczu, w nagrodę tryumfalnie wstępowała do górnej, niebieskiej Jerozolimy. Wszyscy tamtejsi mieszkańcy, chwałą ukoronowani, chcieli tryumf Jej powiększyć. 1) Jezus, Jej Syn, wyszedł Matkę swą powitać; 2) Aniołowie pieśni pochwalne śpiewali ; 3) Święci witali Ją jako Królową swoją.

    I. Św. Bernard mówi, iż Jezus Chrystus dla uwielbienia Maryi sam wyszedł na Jej spotkanie. Św. Anzelm zapewnia, iż Zbawiciel przed czcigodną Matką swoją z ziemi do nieba odszedł, nie tylko, żeby tron dla Niej w przybytkach wiekuistych przygotować, ale żeby tym bardziej uświetnić Wniebowzięcie Maryi, przyjmując Ją w otoczeniu błogosławionych duchów. Jeśli więc rozważymy świetność i okazałość Wniebowzięcia Maryi, to ono wyda nam się uroczystszym i chwalebniejszym od Wniebowstąpienia Jezusa Chrystusa; gdyż Aniołowie tylko Zbawiciela w niebie przyjmowali, a Maryję witał Jej Boski Syn chórami Aniołów i zastępami Świętych otoczony.

poniedziałek, 16 maja 2016

PIUS XII - ENCYKLIKA O ŚW. ANDRZEJU BOBOLI

 

Invicti athletae Christi - Niezwyciężony Atleta Chrystusa

   Do Czcigodnych Braci Patriarchów, Prymasów, Arcybiskupów, Biskupów i innych Ordynariuszy Miejsca żyjących w pokoju i jedności ze Stolicą Apostolską - w trzechsetną rocznicę chwalebnego męczeństwa św. Andrzeja Boboli. 

Pius XII Czcigodnym Braciom - z pozdrowieniem i Apostolskim błogosławieństwem. 

Jest naszym gorącym pragnieniem, żeby wszyscy po całym świecie uczestnicy chlubnego miana katolików, a zwłaszcza ci synowie ukochanej przez nas polskiej ziemi, dla których niezwyciężony bohater Chrystusowy Andrzej Bobola jest chlubą i wspaniałym wzorem chrześcijańskiego męstwa, w trzechsetną rocznicę jego zgonu pobożnym sercem i umysłem rozważyli jego męczeństwo i jego świętość. 

Nie chcemy więc pominąć tej pamiętnej chwili, która złotymi zgłoskami zapisana jest w rocznikach Kościoła, żeby nie wspomnieć o jego życiu i cnocie i żeby tak Wam, Czcigodni Bracia, jak wiernym waszej pasterskiej pieczy zawierzonym, przez to ogólne pismo nie wskazać w nim przykładu, który by każdy wedle swojego stanu i zawodu mógł obrać za przedmiot naśladowania. Wśród innych chlubnych przymiotów przede wszystkim błyszczy w Andrzeju Boboli cnota wiary, której moc, zasilana łaską Bożą, z biegiem lat tak w jego duszy zakorzeniła się i rozrosła, że nadała życiu jego osobliwą cechę i dodała mu odwagi do mężnego podjęcia męczeństwa. 

DZIEŃ SZESNASTY. SZCZĘŚCIE SERCA MARYI

 
1. Zmartwychwstanie

    Kiedy Przenajświętsza Królowa nasza zasnęła, Niepokalane Jej ciało Apostołowie do grobu złożyli. Trzy dni grobu Bogarodzicy strzegli Aniołowie; po trzech dniach ciało wzięte zostało do nieba. Tak wierzy i naucza Kościół, a w wierze i nauczaniu swoim powołuje się na: 1) Niepokalane poczęcie Bogarodzicy; 2) Jej niezrównane wywyższenie; 3) Jej ścisłe z Boskim Synem połączenie.

    I. Sprawiedliwą jest rzeczą, iż serce człowieka, źródło grzechu, zanim chwałą uwieńczone zostanie, pierwej śmierć w grobie zniszczy. Lecz Serce Maryi, najczystsze, najświętsze, najcnotliwsze ze wszystkich serc ludzkich, Serce, które kierowało się tylko natchnieniami Ducha św., Serce, które Stwórcy dało życie za sprawą Ducha św., czyż to Serce nie powinno być wyjęte spod tego prawa? Tak, to Serce zasłużyło na nieskazitelność i na uprzedzające wszystkich zmartwychwstanie. Dla nas, nieszczęśliwych dzieci Adamowych, życie rozpoczyna się w zepsuciu pierworodnego grzechu i kończy się zgnilizną w grobie. Maryja, Matka Boska, miała przedziwny przywilej: jak poczętą była bez grzechu, tak w grobie śmierć nie zniszczyła Jej ciała, Serce Niepokalanej Dziewicy, przedmiot naszego uwielbienia, zachowane zostało od skazy zepsucia. Tym sposobem początek i koniec życia w doskonałej pozostają ze sobą harmonii. Grzechu skutkiem jest zepsucie; tam, gdzie nie było przyczyny i skutku być nie mogło.

niedziela, 15 maja 2016

Prośba o modlitwę

Prosimy o modlitwę w intencji: "o powrót do zdrowia i uzdrowienie duchowe dla Klaudii".

DZIEŃ PIĘTNASTY. MĘCZEŃSTWO SERCA MARYI

3. Męczeństwo miłości

    Dwa miecze zraniły Serce Maryi: miecz boleści i miecz miłości. Męczeństwo miłości zrozumieć mogą ci tylko, którzy bez granic kochają Boga. Maryja kochając Boga, z miłości ku Niemu umrzeć chciała. Nie z konieczności ani nie pod strachem, jak wszyscy inni ludzie, oczekiwała śmierci: z utęsknieniem jej pragnęła, bo Jej szczęściem było zjednoczyć się z Tym, którego z całej duszy i z całego serca ukochała.

    I. Matka każda od syna swego oddalona, jak najprędzej widzieć go pragnie. A która matka na świecie tak może kochać syna swego, jako Maryja kochała Jezusa? Był dla Niej jedynakiem, wychowała Go trudem i cierpieniem, cnotami swymi kazał się kochać i kochał Matkę swoją, i ten Syn, który był Bogiem, przyszedł na ziemię, aby we wszystkich sercach ludzkich ogień miłości Boskiej zapalić. Jakimi dopiero płomieniami miłości Boskiej musiał ogarnąć Serce swej świętej Matki, Serce najczystsze i niebiańskie! Miłość tak Serce Jezusowe z Sercem Maryi zjednoczyła, iż z dwóch serc jedno tylko było serce. Ten bukiet z kwiatów uczuć rozmaitych, uczuć służebnicy i Matki Syna i Boga, w Sercu Maryi rozpłomienił się w tysiączne ognie, Serce Jej ciągle gorzało miłością Boską. Szczególniejszym przywilejem, którego żaden nie miał święty, całe życie Maryi było jednym strzelistym aktem miłości i potrzeba było cudu, aby nie była spłonęła w tym ogniu miłości Boskiej.

    Z ochotą, zgadzając się z wolą Boską, mieszkała na tym padole płaczu, ale nie mogła zatrzymać w piersiach swoich westchnień za ukochanym swym Synem, który odszedł do nieba, bo gdzie skarb i szczęście, tam i serce, i miłość człowieka. Maryja kochała szczególnie Jezusa, wszystkimi Serca swego pragnieniami była złączona z Jezusem w niebie.

Zesłanie Ducha Świętego


sobota, 14 maja 2016

DZIEŃ CZTERNASTY. MĘCZEŃSTWO SERCA MARYI

2. Męczeństwo boleści

    W naturze zjednoczenia lepszego i ściślejszego nie ma, jak zjednoczenie matki z dzieckiem; odebrać matce syna, szczególniej jedynaka, to wyrwać jej serce. Prawdę więc mówimy, iż Maryja z miłości ku nam, zgodziwszy się na śmierć krzyżową Syna swego, dla nas Serce swe poświęciła. Lecz uważajmy, iż ta ofiara bolesna, nie na Kalwarii dopiero rozpoczętą była; 1) zaczęła się od chwili ofiarowania Jezusa w świątyni; 2) trwała lat 33; 3) dokonała się na Golgocie.

    I. Patrzmy, jak okrutnym i przeszywającym Serce Maryi było zobowiązanie przez Nią przyjęte samej podpisać okrutny wyrok potępiający na śmierć Jej ukochanego Jezusa. Do Jerozolimy idzie; spieszy na miejsce ofiary i tę ofiarę sama na rękach swych niesie z goryczą w sercu. Wchodzi do świątyni, zbliża się do ołtarza i skromnością, pokorą i pobożnością przybrana, Najwyższemu Syna swego ofiaruje. Jednocześnie Symeon, który od Boga miał obietnicę, iż nie umrze, zanim nie zobaczy zapowiedzianego Mesjasza, bierze na ręce Boskie Dzieciątko i Duchem św. natchniony, przepowiada Maryi to wszystko, co Ją spotka przy śmierci Jej Boskiego Syna.

Prośba o modlitwę

Prosimy o modlitwę w nadesłanej intencji: "za panią Małgorzatę o wybudzenie ze śpiączki pooperacyjnej".

piątek, 13 maja 2016

DZIEŃ TRZYNASTY. MĘCZEŃSTWO SERCA MARYI

 
1. Męczeństwo szlachetności

    Bóg chce, żeby go człowiek uczcił tym, co ma. Czcij Pana z twej własności, mówi Mędrzec (Ks. Przysłów 3:9). To przykazanie powoduje ludzi, iż Bogu swe doczesne dobra ofiarują; nawet krew i życie. Ale nikt tak szlachetnym nie był, jako Maryja; gdyż Ona, przedwiecznemu Ojcu, Syna swego, jedyne swego serca dobro, ofiarowała i dlatego Jej ofiara nieocenioną była, ponad wszystkie, wszystkich ludzi możliwe ofiary większą. Ofiara prawdziwie dobrowolna, spełniona i w skutkach swoich dobroczynna.

    I. Maryja rzeczywiście zgodziła się na ofiarę swego Syna i z tego powodu Ojcowie Kościoła nazywają Bogarodzicę współodkupicielką świata. Ojciec przedwieczny, ludzi przez grzech potępionych i zgubionych, wykupić od śmierci wiecznej postanowił. Lecz chciał zarazem, żeby się jego sprawiedliwości zadość stało i od Syna swego tego zadośćuczynienia żądał. Miał więc karę ponieść za wszystkich ludzi, Na ziemię posłany z Maryi wziął naturę ludzką, ale jak nie chciał bez zezwolenia Maryi stać się Jej synem, tak też i nie chciał, żeby bez zezwolenia Matki, Syn Jej cierpiał i umarł na krzyżu; bo chciał do krzyża pospołu z ciałem swoim przybić i Serce Maryi. Św. Tomasz naucza, iż matka ma pierwsze i osobne prawo do dzieci; stąd wynika, iż Jezus najniewinniejszy, nie zasługując na najmniejszą karę, grzechu nie mając, bez zezwolenia swej Matki nie mógł był za grzechy świata całego umrzeć.

Oratio ante Crucifixum dicta. Modlitwa przed krucyfiksem w kościele św. Damiana - Św. Franciszek z Asyżu

Summe, gloriose Deus, illumina tenebras cordis mei et da mihi fidem rectam, spem certam et caritatem perfectam, sensum et cognitionem, Domine, ut faciam tuum sanctum et verax mandatum. Amen.

Najwyższy, chwalebny Boże, rozjaśnij ciemności mego serca i daj mi, Panie, prawdziwą wiarę, niezachwianą nadzieję i doskonałą miłość, jak również zrozumienie i poznanie, abym mógł wypełniać Twą świętą i nieomylną wolę. Amen. (1)



–––––––––––


Opuscula Sancti Patris Francisci Assisiensis, denuo edidit iuxta codices mss. Caietanus Esser O.F.M., EDITIONES COLLEGII S. BONAVENTURAE AD CLARAS AQUAS. Grottaferrata (Roma) 1978, p. 224.

Pisma św. Franciszka z Asyżu. Warszawa 1976, s. 174. (a)

czwartek, 12 maja 2016

DZIEŃ DWUNASTY. SZCZĘŚCIE SERCA MARYI

 
3. Poznanie Serca Jezusowego

    Maryja zachowywała w sercu swoim słowa Jezusowe. Podwakroć powtarza to św. Łukasz w ewangelii, a uczy nas, czym zajęte było serce Maryi od chwili, kiedy Boskiego swego Syna porodziła; całe Jej serce zatopione było w rozmyślaniu słów i dzieł Jezusowych. Duch św. chciał nas przez to nauczyć, kędy szukać mamy szkoły cnót i dobrych uczynków.

    A najprzód, jak wysoce Maryja ceniła ubóstwo, widząc Syna Bożego rodzącego się w stajence, między bydlętami, któremu ubóstwo towarzyszyło przez całe życie.

    Patrząc ciągle na Boga uniżonego pod postacią człowieka, nauczyła się czcić pokorę. Któż potem będzie się dziwił, iż zostawszy matką Boga, nie przestała być i wyznawać się pokorną służebnicą Pańską? Pierwszą była uczennicą Tego, który mówił: uczcie się ode mnie, żem pokornego serca.

    Trzydzieści lat świadkiem była Maryja posłuszeństwa Boga, który stał się człowiekiem. Był im poddany: oto treść, według ewangelii, całego życia Jezusa w Nazarecie. W mieście tym, wspólnie z Józefem, którego wszyscy mieli za Jezusowego ojca, Syn Boży pracował na kawałek chleba. Święty Jan złotousty robi uwagę, iż przenajświętsza rodzina nie miała ani sługi, ani służącej; sługą był Syn Boży, który chciał być synem człowieczym, tj. synem Maryi, żeby usługiwać Matce swej i opiekunowi swemu. Bóg drzewo do roboty znosił! Bóg izdebkę zamiatał! Bóg drzewo obrabiał! Bóg ludziom służył! Każdy ruch Boga-człowieka był dla Maryi nauką, przykładem, wzorem!

Katechizm... O modlitwie - Ks. Józef Deharbe SI

 

KATECHIZM

RZYMSKO-KATOLICKI




KS. JÓZEF DEHARBE SI



CZĘŚĆ TRZECIA

–––––––



O modlitwie



1. P. Co jest modlitwa?



O. Modlitwa jest to wzniesienie myśli i uczucia do Boga, aby Mu oddać chwałę albo dziękować Mu za dobrodziejstwa, albo błagać Go o łaskę. Dlatego rozróżniamy modlitwę pochwalną, dziękczynną i błagalną.



2. P. Czy modlitwa wszystkim jest potrzebna do zbawienia?



O. Modlitwa jest potrzebną do zbawienia wszystkim, skoro przyjdą do używania rozumu.

środa, 11 maja 2016

DZIEŃ JEDENASTY. SZCZĘŚCIE SERCA MARYI

 
2. Starania około Jezusa

    Izajasz prorok bardzo pięknie opisuje matkę, na kolanach piastującą swe dziecko, pieszczącą się z nim i okazującą mu czułość swą macierzyńską. I rzeczywiście nic czulszego nad te macierzyńskie pieszczoty. Żadna matka na świecie tak nie kochała dziecka swego, jako Maryja Jezusa; i żadna też matka z taką nie była dla dziecka troskliwością, jako Bogarodzica dla Zbawiciela. Czy karmiła Dzieciątko, czy Je przy swym sercu usypiała, przy Jego kolebce czuwała lub też uczyła Je chodzić, zawsze była macierzyńskiej troskliwości mistrzynią.

    Patrzmy na Maryję biorącą na swe ręce Boskie Dzieciątko, któremu cześć oddawszy jako Bogu, okrywa je pieluszkami, według świadectwa św. Łukasza (Łk 2:7). Rozkoszowała się Jezusem, który matce swej posłuszny, pokazywał Jej swe rączki, swe nóżki i pozwolił się kołysać. Czyż wtenczas nie powinna była ze św. Wawrzyńcem Justynianem zawołać: O miłości boska! tyś tylko to sprawić mogła, iż dzieckiem moim jest Bóg mój! O mój Synu, chciałeś więc być zawiniętym w te pieluszki dla miłości ludzi. Czyż potem będą mogli nie chcieć Ciebie kochać? Czyż się ośmielą zerwać Twe słodkie i miłe więzy, żeby się okuć w żelazne kajdany szatana?

Zakon Dominikański


wtorek, 10 maja 2016

DZIEŃ DZIESIĄTY. SZCZĘŚCIE SERCA MARYI

 
1. Posiadanie Jezusa

    Żaden język ludzki nie wypowie tej radości Maryi, kiedy po raz pierwszy ujrzała nowonarodzone dziecię Jezus. Serce Jej przepełnione było szczęściem niebiańskim. Na widok tego pięknego, miłego, Boskiego Dzieciątka, zachwyconą była; wyciągało rączki do matki, żeby Je wzięła na łono i do serca swego przycisnęła. Maryja woła Józefa: "Chodź przypatrz się nowonarodzonemu Synowi Bożemu". Józef zaraz przyszedł, a widząc nowonarodzonego Jezusa, oddał Mu cześć, łez potoki wylewając. Błogosławiona Dziewica z uszanowaniem wzięła na ręce Boską Dziecinę i starała się Ją ogrzać, przyciskając do swego łona i całując. Wystawmy sobie uczucia pobożności, czułości, miłości, którymi przepełniło się serce Tej czułej matki, wpatrując się na Pana panów, Syna niebieskiego Ojca, który stał się Jej synem. Tego, którego czciła jako Boga i króla swego, mogła całować jako swoje dziecię. Co za niewypowiedziane szczęście!

    Jakże miłym było w oczach Maryi to małe Dzieciątko! woła św. Bernard. Nie mówi, tylko oddychaniem życie swe objawia i tym cieszy macierzyńskie serce Maryi. Dzieci zawsze wszystkie matki kochają: ale wszystkie inne dzieci rodzą się w grzechu. Jezus narodził się bez najmniejszej zmazy, doskonałym i świętym jako człowiek. Mogła powtarzać słowa oblubienicy Kantyku: Miły mój czerwony miłością a biały niewinnością i czystością. Ten, który upodobaniem był dla przedwiecznego Ojca, jakoż nie miał się podobać Maryi?

Kazanie św. Antonina, biskupa

    Święty Jan mówi w Apokalipsie: "Ukazał mi Pan drzewo życia po obu brzegach rzeki, rodzące owoce". Drzewem życia jest ukrzyżowany Chrystus, o którym można powiedzieć, że znajduje się po obu brzegach rzeki, ponieważ przez Niego dostąpili zbawienia ojcowie Starego i Nowego Przymierza. A sam Bóg na krzyżu przynosi rodzajowi ludzkiemu powszechne owoce zbawienia, które wydało drzewo krzyża, zgodnie z tym, co wyraża to podobieństwo. Rozważmy cztery z nich, które odnoszą się do rodzaju ludzkiego.

Pierwszym owocem jest cena naszego odkupienia, gdyż jak mówi św. Ambroży: tak wielki był nasz grzech, że nie moglibyśmy zostać odkupieni, gdyby Jednorodzony Syn Boży nie umarł za nas jako za dłużników. Przyczyna tego jest taka, że wina rodzaju ludzkiego była nieskończona ze względu na Tego, kogo ona obraziła, ze względu na dobro, którego pozbawiła, i ze względu na naturę, którą splamiła. Dlatego było rzeczą konieczną, by oczyściła ją Męka Pańska. Właśnie o tym mówi Piotr: "Z waszego złego postępowania zostaliście odkupieni nie czymś przemijającym, srebrem lub złotem, ale drogocenną krwią Chrystusa, jako Baranka niepokalanego i bez zmazy".

Drugim owocem jest przywilej miłości Bożej. Zwykle bowiem dary pobudzają ludzi do miłości, tym większej, im większy jest dar, zgodnie ze słowami: "Bardziej kocha ten, komu się więcej daruje". Lecz większy jest ten dar, który się bardziej kocha. A spośród wszystkich rzeczy godnych miłości - poza Tym, kto na pierwszym miejscu jest godny miłości - bardziej godne miłości jest życie. Ten więc, kto oddaje swoje życie za przyjaciela, obdarował go największym darem, zgodnie ze słowami św. Bernarda: "Dobry Jezu, kielich, który wypiłeś, dzieło naszego odkupienia, czyni Cię dla mnie godnym miłości ponad wszystko".

SZLACHETNOŚĆ SERCA MARYI

 
Zjednoczenie Jej serca z sercem Jezusowem

   Maryja zgodziła się być Zbawiciela matką i w tej chwili słowo stało się ciałem. Zjednoczenie serca Maryi z sercem Jezusowym, Jej serce podniosło do takiej wielkości, o jakiej my nie możemy myśleć. Słowo przedwieczne nie tylko dlatego z Maryją się połączyło, żeby się stało ciałem; połączyło się dla odkupienia świata i panowania nad światem. Dlatego, w tej drugiej części rozmyślać będziemy o szczęściu serca Maryi, o jego męczeństwie i nagrodzie w niebie. Maryja posiadała Jezusa, miała o Nim staranie, mogła serce Jezusowe poznać, i to było Jej szczęściem. Ofiarowała Ona Jezusa na zbawienie świata, widziała Go cierpiącego i umierającego, nie przestała go całym sercem kochać i to było Jej męczeństwem. Zasłużyła na zmartwychwstanie przed wszystkimi, na tryumf, któremu równego nie było i nie będzie, dostąpiła niewypowiedzianej radości w niebie; ponad wszystkimi świętymi i aniołami króluje.

 Niepokalane Serce Maryi według św. Alfonsa czyli rozmyślania na miesiąc Maryi. Nakładem Księży Misyonarzy w Krakowie na Kleparzu, 1914 r., s. 50-51.

poniedziałek, 9 maja 2016

Święta jest myśl modlić się za zmarłych - św. Grzegorz z Nazjanzu


 

   "Czymże jest człowiek, że o nim pamiętasz?". Cóż to za nowa tajemnica, która uwidacznia się we mnie? Jakże mały jestem, a zarazem wielki, okryty niesławą i wzniosły, śmiertelny i nieśmiertelny, ziemski i niebieski. Z Chrystusem mam być pogrzebany, z Chrystusem zmartwychwstać, być współdziedzicem Chrystusa, synem Bożym (...). 

Wszystko to wyraża owa wielka tajemnica: Bóg przyjął ludzką naturę, stał się ubogim dla podźwignięcia upadłego stworzenia, dla przywrócenia swemu obrazowi pierwotnego piękna, dla odnowienia człowieka, abyśmy wszyscy stali się jedno w Chrystusie, który dla nas wszystkich stał się doskonale wszystkim, czym jest. Tak więc nie ma już "mężczyzny ani niewiasty, barbarzyńcy i Scyty, niewolnika i człowieka wolnego"; są to bowiem oznaki i różnice cielesne. My zaś nosimy w sobie pieczęć Boga, przez którego i dla którego zostaliśmy stworzeni; przez Niego też zostaliśmy ukształtowani i naznaczeni, aby On sam mógł nas rozpoznać.

DZIEŃ DZIEWIĄTY. UDZIAŁ SERCA MARYI W TAJEMNICY WCIELENIA

 
3. Zezwolenie

    Bardzo potężnego króla, lud z jego państwem graniczący, ciężko obraził i dlatego ten lud król zgładzić postanowił. - Syn królewski, litością zdjęty, wstawił się do ojca i rzekł: ojcze, w narodzie tym jest nadzwyczaj piękna księżniczka, jeśli zechce pójść za mnie, dla niej przebacz temu grzesznemu ludowi. I król się zgodził. Posłów do księżniczki wysłano. Wiadomość o tym w sercach winnych nadzieję stworzyła; oczy wszystkich zwróciły się ku tej, co w rękach swoich trzymała losy narodu. Ze wszech stron nadchodziły życzenia, żeby przyjęła ofiarowane jej zaślubiny.

    Poselstwo tysiąc razy uroczystsze z nieba odbyło się na ziemię. Bóg niebieskiego posłańca do Maryi wysłał, żeby u niej uzyskać pozwolenie tajemnicy Wcielenia, pozwolenie, od którego zależało zbawienie świata. Patrzmy, jak niebo żąda tego pozwolenia, a nieszczęśliwe dzieci Adamowe z niecierpliwością tego pozwolenia wyglądają.

niedziela, 8 maja 2016

Cześć św. Stanisława Szczepanowskiego w Polsce


 
   Męczeństwo św. Stanisława oraz liczne cuda, jakie zdarzały się za jego wstawiennictwem, zjednały mu cześć w całej Polsce. Cześć tę okazywał nie tylko lud polski, ale objawiali ją także królowie polscy i wielcy wodzowie. W przeddzień koronacji udawał się każdorazowo król pieszo na Skałkę, aby przebłagać św. biskupa za straszną zbrodnię, popełnioną przez poprzednika jego, Bolesława Śmiałego. Nazajutrz przed grobem św. Stanisława, na Wawelu, odbywała się koronacja królewska.

Sztandary zdobyte na nieprzyjaciołach zawieszano u grobu św. Stanisława. Władysław Jagiełło zawiesił 51 chorągwi, zdobytych na krzyżakach pod Grunwaldem. Hetman Jan Tarnowski, pobiwszy Wołochów pod Obertynem, zawiesił trzy zdobyte nieprzyjacielskie sztandary. Wreszcie Jan III Sobieski zawiesił chorągiew Wielkiego Wezyra, zdobytą pod Wiedniem.

Liczne legendy świadczą również o popularności tego wielkiego świętego. Ogólnie znaną jest legenda o cudownym wskrzeszeniu Piotrawina. Biskup Stanisław nabył wieś od szlachcica, nazwiskiem Piotrawin. Po śmierci Piotrawina, bratankowie jego wytoczyli skargę biskupowi, utrzymując, że przywłaszczył sobie wieś bezprawnie. Daremnie dowodził biskup, że należytą zapłatę uiścił zaraz przy kupnie. Król Bolesław Śmiały, który dawnym zwyczajem sądy sprawował, choć niechętnie usposobiony dla biskupa, zdumiał się, słysząc zarzut uczyniony dostojnikowi Kościoła. Biskup, nie mając świadków, prosił o trzy dni zwłoki; udał się na grób Piotrawiny i modlił się gorąco, aby sam dał świadectwo prawdzie. Wtedy stał się niezwykły cud - Piotrawin wstał z grobu i stanąwszy przed sądem, oznajmił królowi, że odebrał należną zapłatę. Król, przerażony widokiem wskrzeszonego zmarłego, uwierzył cudownemu świadectwu i uznał biskupa niewinnym.

DZIEŃ ÓSMY. UDZIAŁ SERCA MARYI W TAJEMNICY WCIELENIA

 
2. Modlitwy

    Pan pokornie proszącemu nic odmówić nie może. Modlitwa pokornej duszy, uczy nas Duch św., niebiosa przenika, idzie przed tron Boży, a nie odchodzi, aby wysłuchaną nie była. Serce Maryi będąc pokorne, a przez to podobając się Bogu, - we wszystkim wysłuchane bywa. O Zbawiciela prosiła i wyprosiła.

    Uważajcie tę młodą dziewicę w samotności żyjącą, na modlitwie i obcowaniu z Bogiem większą połowę dnia i nocy. To serce jaśniejące miłością, najbardziej podobało sobie w zabawie z Bogiem. O sprawie odkupienia świata umiała Maryja z Bogiem rozmawiać, św. Elżbiecie pannie objawiła, że co noc do świątyni chodziła przed ołtarz, prosić Boga, żeby mogła widzieć matkę Zbawiciela, żeby Jej oczy zachował, do oglądania matki przyobiecanego Mesjasza, język do Jej chwalenia, ręce i nogi, żeby Jej służyły, i na kolanach czciła w Jej łonie wcielone przedwieczne Słowo. To się zgadza z objawieniem św. Brygidy. Jak tylko Maryja z Pisma św. wyrozumiała, że Syn Boży dla zbawienia świata stanie się człowiekiem i narodzi się z Panny, natychmiast Jej serce taką zapaliło się miłością Boską, iż o niczym innym nie myślała i niczego innego nie pragnęła, jedno Boga samego: a w Bogu tylko szczęście znajdując, unikała nawet z rodzicami rozmowy bojąc się, żeby o Panu Bogu nie zapomniała. Bardzo gorąco pragnęła żyć wtenczas, kiedy przyjdzie Mesjasz, żeby sługą była tej szczęśliwej dziewicy, która zasłuży być matką Jego!

sobota, 7 maja 2016

Pierwsza Sobota Miesiąca


DZIEŃ SIÓDMY. UDZIAŁ SERCA MARYI W TAJEMNICY WCIELENIA

 
1. Pokora

    Pokora skutecznie działa na serce Boga. Cnota, która, wszystkim ulega, nikomu się nie sprzeciwia, rzecz dziwna! wszechmocnego zwycięża! Pokorą Maryja zwyciężyła Boga; pokorą zasłużyła, iż król niebios na ziemię zstąpił; pokorą jakoby zniewoliła Boski majestat, iż się uniżył, do Jej łona zstępując. Pokochajmy cnotę pokory i w tym celu rozmyślajmy tajemnicę Wcielenia.

    I. Napisano jest: pokornym Bóg daje łaskę swoją, a zatem najgłębsza pokora obfitować powinna największemu łaskami. Dlatego Maryja, będąc najpokorniejszą, pełność łaski otrzymała, odpowiednią do godności Boskiego macierzyństwa. To było powodem św. Augustynowi do wyrażenia, iż pokora serca Maryi była jakoby drabiną niebieską, po której Pan raczył na ziemię zstąpić, aby się stać człowiekiem. Potwierdza to zdanie św. Antonin, mówiąc, że pokora była najdoskonalszym i najbliższym przygotowaniem u Maryi na matkę Syna Bożego. To samo mówi Izajasz prorok: wyrośnie różdżka z pnia Jessego, wypuści się odrośl z jego korzeni (Iz 11:1). Błog. Albert W. zauważał, że kwiat Boski, tj. jednorodzony Syn Boga, miał się narodzić nie z korony drzewa Jessego, lecz z korzenia, dla przedobrażenia pokory Maryi.

piątek, 6 maja 2016

Pierwszy Piątek Miesiąca


DZIEŃ SZÓSTY. POŚWIĘCENIE SERCA MARYI

 
3. Cnoty

    Powołanie Maryi wymagało, żeby przyozdobioną była wszystkimi cnotami: bez tego nie mogłaby być Matką Boską i nie byłaby dla ludzi, Jej przysposobionych dzieci, do naśladowania wzorem. Rozważajmy przeto, jako serce Maryi 1) nie przestało nigdy w cnoty róść, a przez to 2) zachwycać Serca Bożego.

    I. Jak nam odmalować zewnętrzny blask cnót Maryi? To przedziwne stworzenie rosło ciągle, mówi nam Duch święty przez usta mędrca, jak jutrzenka rozświetla się w dzień. Któż opowie, jak codziennie, coraz świetniej rozjaśniały się w Jej sercu cnoty: miłość, skromność, pokora, milczenie, umartwienie, łagodność? To wspaniałe drzewo oliwne, mówi św. Jan Damasceński, zasadzone w domu Pańskim, obficie zraszane i karmione łaską Ducha św., stało się cnót wszystkich tronem. Maryja była skromnej postawy, pokornego ducha, mowę słodką miała i czułą, owoc serca poddanego Bogu. Była ona pokorną, mówi znowu św. Anzelm, mało mówiła; powaga na zewnątrz była odzwierciedleniem nastroju duszy, nigdy nie przestała być sobą, nigdy się nie śmiała. Wytrwałą była w modlitwie, pilnie czytała Pismo św., ściśle pościła i dobre spełniała uczynki. Według św. Hieronima Maryja w ten sposób urządziła swe życie: rano do dziewiątej modliła się ciągle; od dziewiątej do trzeciej po południu pracowała; o trzeciej znowu się modliła. Pierwszą była w czuwaniu, najściślej i najdokładniej prawo Boże wypełniała, najgłębszej pokory, w cnotach wszystkich doskonała. Nigdy nie widziano, żeby się gniewała; mowa Jej tak słodką i łagodną była, iż widocznie Duch Boży na Jej ustach spoczywał.