POD OPIEKĄ ŚW. JÓZEFA I ŚW. MICHAŁA ARCHANIOŁA
(Reguła III Zakonu św. Dominika od Pokuty)

Contemplare et contemplata aliis tradere

Veritas liberabit vos

niedziela, 30 kwietnia 2017

Krótkie nauki homiletyczne... Niedziela druga po Wielkanocy - Ks. Jakub Wujek SI, Bp Władysław Krynicki

Znalezione obrazy dla zapytania pastor bonus 

KRÓTKIE

NAUKI HOMILETYCZNE


na niedziele i uroczystości całego roku

 

WEDŁUG

Postylli Katolickiej Większej

KS. JAKUBA WUJKA SI


OPRACOWAŁ

 

BP WŁADYSŁAW KRYNICKI


––––––––

Niedziela druga po Wielkanocy

Ewangelia dzisiejsza przedstawia nam w niewielu słowach urządzenie Kościoła Chrystusowego, a nadto wspomina o jego nieprzyjaciołach i przeciwnikach. Kościół bowiem katolicki jest jako wielka a przestronna owczarnia, całą ziemię ogarniająca. Tej owczarni głową i najwyższym Pasterzem jest Chrystus Pan, który ją sobie nabył najdroższą Krwią swoją. W tej owczarni chowa On owce swoje, za które położył duszę swoją, które sobie zebrał i zgromadził w jedności wiary, którymi po dziś dzień rządzi i kieruje i sam przez się, niewidomie, przez łaskę swoją, i widomie przez zastępców swoich, a następców apostolskich, biskupów i kapłanów, ponieważ On sam postawił ich nad owcami swoimi. Między tymi zastępcami Jego są jedni, prawdziwie wierni pasterze, którzy, naśladując Najwyższego Pasterza, o nic się więcej nie starają, jedno o zbawienie owieczek; drudzy są najemnicy, którzy bardziej pożytku swego, niźli zbawienia owieczek patrzą. Głównym nieprzyjacielem tej owczarni jest wilk piekielny, diabeł, o którym Piotr św. Apostoł powiada, iż około niej krąży, szukając, kogo by pożarł. Ma on też i pomocników swoich, których Zbawiciel na innym miejscu złodziejami nazywa (Jan X, 8), którzy nie drzwiami, ale dziurą do owczarni wchodzą, którzy złymi przykłady i fałszywymi naukami stado Pańskie bałamucą, szarpią i rozpraszają. Cała zaś gra idzie o owieczki, o dusze, krwią Zbawiciela odkupione. Bo cokolwiek pasterz, najemnik, złodziej i wilk kiedy sprawował, to wszystko dla tych owiec sprawował: wszyscy się do owiec mają, ale nie jednakim sercem. Chrystus Pan pragnie ich zbawienia; Chrystusa naśladują wszyscy pasterze wierni; najemnik szuka na nich pożytku swego; złodziej patrzy, jakoby je z owczarni Chrystusowej wyprowadził; wilk dybie na nie, jakoby je pożarł.

Żywot świętej Katarzyny ze Sieny

(Żyła około roku Pańskiego 1380)


Cześć i chwała Bogu przedwiecznemu, który się objawił tak cudownie, dobrotliwie, mądrze i pełnym miłosierdzia przez św. Katarzynę z Sieny. 

Była córką farbiarza, najmłodszą z dwudziestu pięciorga rodzeństwa. Urodziła się jako dzieciątko wątłe, ale bardzo piękne i miłe. Już od lat dziecięcych okazywała bystrość umysłu i szczególniejszą miłość i cześć ku Najświętszej Maryi Pannie. Przebywała chętnie na osobności, biczowała się dla umartwienia ciała, modliła się często i była wzorem skromności. Dobrym swoim przykładem tak wpływała na inne rówieśnice, że wyrzekały się rozrywek i wraz z nią modliły się gorąco. 

Licząc lat siedem, ślubowała Najświętszej Maryi Pannie dozgonną czystość i prosiła Matkę Boską o wstawienie się do Jezusa, iżby ją przyjął za oblubienicę. Kiedy skończyła lat dwanaście i wyrosła na piękną dziewczynę, rodzice chcieli ją wydać za mąż (pamiętać tutaj trzeba, że w krajach południowych kobiety o wiele wcześniej dojrzewają niż w północnych). 

sobota, 29 kwietnia 2017

Św. Piotr z Werony († 1252)


Podobny obraz
Złe skłonności rodziców bywają nieraz drogą dziedziczności i wychowania przekazywane ich dzieciom. Dzięki jednak szczególnej opatrzności, święty nasz urodzony w Weronie w 1205 r. z rodziców heretyków, zachował całe życie czystość swej wiary. Gdy miał piętnaście lat, otrzymał z rąk św. Dominika habit zakonny; całe życie ustrzegł od wszelkiej zmazy biały kwiat dziewictwa swego, a dla swych Braci zakonnych był doskonałym wzorem pokory. Jaśniał nieskazitelnością swej wiedzy i stał się męczennikiem w obronie podstawowego dogmatu jedności Boga, który zwalczali manichejczycy, przeciwstawiając mu swoją naukę o dwóch wrogich sobie pierwiastkach dobra i zła, walczących o władzę nad światem. W chwili gdy ginął pod ciosami morderców, chcąc raz jeszcze zatwierdzić prawdę, umaczał palec w krwi swej i napisał na piasku Credo in unum Deum. Sława jego świętości była tak wielka, a cuda tak liczne, że został kanonizowany w rok po śmierci. Carinus, morderca Świętego wstąpił do Zakonu jako braciszek i po czterdziestu latach pokuty umarł świątobliwie.

Aby skuteczniej zwalczać heretyków, Piotr męczennik założył we Florencji i Medjolanie związek rycerzy krzyżowych. Umarł w 1252 r.

Źródło: o. Czesław Kaniak OP, Podręcznik Trzeciego Zakonu Św. Dominika, Lwów 1931 r.

 Sancte Petre de Verona, ora pro nobis!

piątek, 28 kwietnia 2017

Św. Ludwik Maria Grignion de Montfort

św. Ludwik Maria Grignion de MontfortLudwik urodził się 31 stycznia 1673 r. w Montfort-La-Cane w Bretanii – północno-zachodniej Francji. Pochodził z pobożnej, niezbyt bogatej rodziny. Przyszedł na świat jako drugi z osiemnaściorga dzieci. Dwóch jego braci zostało kapłanami, a dwie siostry wstąpiły do zakonu. Rodzina zaszczepiła w nim głęboką wiarę, ale Ludwik już od dziecka wyróżniał się szczególną miłością do Matki Bożej. Dlatego też później do swojego imienia dodał imię Maria na cześć Najświętszej Maryi Panny – nazwę Montfort, by tym podkreślić miejsce swojego chrztu. Po zakończeniu nauki w miejscowej szkole, Ludwik Maria uczył się w kolegium jezuitów w Rennes (1685-1693). W 1693 r. wyrusza on do Paryża, aby studiować teologię u sulpicjanów. Idzie pieszo około 300 km i w drodze modli się żarliwie. Tak spotyka m.in. dwóch biedaków. Jednemu z nich oddaje ostatnie swoje pieniądze. Jest przekonany, że to samemu Jezusowi oddał wszystko, co ma – w ten sposób realizuje decyzję ogołocenia siebie i rzeczywistego przyobleczenia się w Chrystusa. Po pewnym czasie spotyka innego nędzarza. Z nim zamienia się na ubrania. Oddaje mu własne, dobre i przywdziewa jego stare, pobrudzone łachmany. Teraz, nie posiadając już naprawdę, zmuszony jest żebrać. Tak Ludwik Maria dociera do seminarium św. Sulpicjusza: biedny, brudny i wymęczony człowiek. W Paryżu spotyka się również z biednymi, żyjącymi w przytułku, którym decyduje się pomagać. Znajduje także sponsora, dzięki któremu może studiować przez najbliższe dwa lata. Zachęcony przez wychowawców, wstępuje do kongregacji Najświętszej Maryi Panny. Po dwóch latach sponsor Ludwika wycofuje się jednak i Montfort znajduje trudną pracę - wśród umierających. Pozwala mu to dalej uczyć się w seminarium. W czasie studiów Ludwik miał też okazję być bibliotekarzem. Czytał wówczas teksty Ojców Kościoła, a także dzieła świętych mówiących o Matce Bożej. W ten sposób pogłębiał on swoją wiedzę; tak również kształtowała się jego wiedza duchowa, związana przede wszystkim z pobożnością maryjną. Rok przed święceniami kapłańskimi, jego przełożeni - w uznaniu bardzo dobrych wyników w nauce - wydelegowali Ludwika Marię na pielgrzymkę do Chartres. Znajduje się tam z relikwiami – fragmentem tuniki Najświętszej Maryi Panny, którą – jak wierzono nosiła Ona w okresie narodzin Jezusa. Montfort obiera sobie stałe miejsce w kaplicy Matki Bożej i spędza tam na modlitwie wiele czasu. 
 
     5 marca 1700 r., w wieku 27 lat, Montfort przyjął święcenia kapłańskie. Mszę świętą prymicyjną odprawił przy ołtarzu Najświętszej Maryi Panny w kościele pw. św. Sulpicjusza w Paryżu. W liście do swego przełożonego ten młody kapłan tak nakreślił program swojego działania: "Odczuwam wielkie pragnienie umiłowania Pana naszego i Jego świętej Matki. Chciałbym jako prosty i ubogi kapłan uczyć biednych wieśniaków i zachęcać grzeszników do nabożeństwa do świętej Dziewicy". W listopadzie tego samego roku Ludwik Maria wstąpił do Trzeciego Zakonu św. Dominika. Tu poprosił o zgodę na nauczanie o wartościach odmawiania Różańca oraz na zakładanie Bractw Różańcowych. Swoją pracę duszpasterską rozpoczął w Nantes. Niestety, jego zapał został szybko ostudzony. Praktycznie przymuszono go, pełnego chęci do pracy, do bezczynności. Zwierzał się z tych trudności jednej ze swoich sióstr. W niedługim czasie, dzięki pewnej kobiecie zarządzającej klasztorem, Montfort trafia do Poitiers gdzie - za zezwoleniem miejscowego biskupa – zostaje kapelanem szpitala generalnego. Tam też poznaję Marię Ludwikę Trichet, która już jako pochodząca z burżuazyjnej rodziny siedemnastolatka, zdecydowała się na radykalne przyłączenie do najbiedniejszych oraz na zamknięcie z nimi w przytułku. Ona to, pomaga Montfortowi i 2 lutego 1703 r. zakłada habit zakonny. Tak właśnie, Marią Ludwiką, Montfort założył zgromadzenie żeńskie pod wezwaniem Córek Bożej Mądrości - dla pielęgnowania chorych. Jednak zarządcom szpitala nie podoba się to, co robi Montfort, oraz jego sukcesy. Ludwik Maria doznaje tu dużego ucisku i wiele cierpi. Odbywa więc rozmowę z Marią Ludwiką i podejmuje decyzję opuszczenia przytułku. Biskup przyjmuje tę jego rezygnację i poleca Montfortowi głosić Ewangelię w Montbernage, biednej dzielnicy Poitiers. Tam Ludwik, w miejscu, gdzie kiedyś była stajnia, zakłada kaplicę. Wiele się modli, ewangelizuje, spowiada, organizuje akty odnowienia chrztu św., a także nabożeństwa różańcowe. Tu gromadzi dzieci, by i ochraniać je przed zepsuciem. Niespodziewanie takie inicjatywy Montforta budzą jednak opór miejscowych duszpasterzy. Zobaczyli oni w misjonarzu jedynie intruza, który wchodzi w ich kompetencje. Tak więc starania Montforta i tu kończą się niepowodzeniem. Zmuszony do opuszczenia Montbernage, kapłan ten prosi, by ktoś kontynuował jego działa i żeby raz w tygodniu odmawiano tam różaniec.

środa, 26 kwietnia 2017

Modlitwa do Matki Bożej Dobrej Rady



O Matko, o Panno, Tyś błogosławiona między niewiastami! Syn Twój, który błogosławiony przyszedł w Imię Pańskie, prawdziwy Dawca rady do wszystkiego dobrego,  który zasiada w niebie: ten Syn Twój dał Ci wszelką doskonałość daru do udzielania dobrej rady wszystkim ludziom. Proszę Cię, wyjednaj nam łaskę dobrej rady, abyśmy więcej nie grzeszyli, ale raczej, abyśmy  za natchnieniem Ducha Świętego sami ćwiczyli się w cnotach i bliźnich naszych do nich zachęcali.  Amen.

wtorek, 25 kwietnia 2017

ŚW. MAREK EWANGELISTA


Druga Ewangelia została napisana przez św. Marka, który w Nowym Testamencie jest czasami zwany Janem Markiem. Zarówno on, jak i jego matka, Maria, byli wielce szanowanymi w pierwszych latach chrześcijaństwa, a dom jego matki w Jerozolimie był miejscem spotkań chrześcijan.

Św. Marka wymienia się zwykle razem ze św. Pawłem i św. Barnabą (ten ostatni był jego kuzynem), kiedy mowa jest o podróżach misyjnych na Cypr i dalej. Później podróżował już tylko ze św. Barnabą. Wiemy również, że przebywał w Rzymie ze św. Piotrem i Pawłem. Tradycja sięgająca czasów Euzebiusza wskazuje na niego jako na założyciela gminy aleksandryjskiej i pierwszego biskupa Aleksandrii. Św. Marek jest autorem drugiej Ewangelii, napisał ją prawdopodobnie w Rzymie przed rokiem 60; Ewangelia powstała w języku greckim i była przeznaczona dla ludów nawróconych na chrześcijaństwo. Tradycja mówi także, że Rzymianie prosili św. Marka, aby głosił nauki św. Piotra, to tłumaczy pozycję, jaką zajmuje św. Piotr w tej Ewangelii. Druga Ewangelia jest zapisem życia Jezusa, widzianego oczyma księcia apostołów.

Na podstawie: Żywoty Świętych Pańskich.

Nowenna do Matki Bożej Dobrej Rady - dzień 9

Znalezione obrazy dla zapytania matka boża dobrej rady 
Dzień 9.

Przygotowanie jak dnia pierwszego.

Prośba.

Gorącem, nabożnem i miłością pałającem sercem, z najgłębszem uszanowaniem i upokorzeniem czczę, wielbię i wysławiam Cię, Pani raju, bramo łask, Matko dobrej Rady! którymi tytułami Twój św. Obraz, jakoby trojaką koroną chwały, uwieńczony jaśnieje. O! jak szczęśliwi jesteśmy wszyscy przez Ciebie, Twojemi dziećmi będąc, które Cię wiernie kochają i czczą nabożnie. My wszyscy za Twoją macierzyńską łaską i świętą Radą będziemy dziedzicami królestwa niebieskiego. Nic mi, więcej już nie zostaje, tylko, ażebyś mię o święta Matko za prawdziwe dziecię przyjęła, abym Cię po synowsku kochał, Twojej macierzyńskiej miłości i Opatrzności się oddawał, mocne zaufanie i jedyną nadzieję w Twojej dobroczynności pokładał. To mocno postanowiłem u siebie i przez Twoją przemożną porękę, której nieustannie żebrzę, racz utwierdzić ten mój zamysł.

Święta Maryo! Matko Boskiej Rady, mówię teraz troje Pozdrowień, i ofiaruję je na cześć Twojego najczystszego Serca Synowi Bożemu, stanowię mocno, nigdy Go już więcej nie obrażać. Proszę Cię teraz o dobrą radę do spełnienia woli Boskiej i Twojej. Składam całe serce moje w Twoje macierzyńskie ręce, proszę Cię o łaskę (tu wyjaw czego żądasz), jeżeli się to Bogu mojemu podoba i może posłużyć ku chwale Twojej a zbawieniu mojemu. Miałoby to zaś być przeciwne woli Boskiej i szkodliwe duszy mojej, tedy poddaję się zupełnie woli Boskiej i polecam się Twojej macierzyńskiej Opatrzności. Amen.

Tu zmów nabożnie troje Pozdrowień, następnie:

Módl się za nami o Matko dobrej Rady! Abyśmy się stali godnymi obietnic Pana Chrystusowych.

poniedziałek, 24 kwietnia 2017

Św. Wojciech, biskup i męczennik

Znalezione obrazy dla zapytania żywot św wojciech

Sławny w męczenników gronie,
Wojciechu, polski patronie:

Za twe prace i cierpienia
Przyjmij od nas dziękczynienia.


Wielbimy Cię wszyscy społem,

Wyznając apostołem:
Czechów, Morawów, Polaków,
Węgrów, Ślązaków, Prusaków.

Nowenna do Matki Bożej Dobrej Rady - dzień 8

Podobny obraz
Dzień 8.
Przygotowanie jak dnia pierwszego.
Prośba.
O przecudna Matko dobrej Rady! Widzisz, że już z daleko większą ufnością poważam się przybliżyć do tronu Twego, bo widzę żeś nieustannie łaskawą, dobroczynną i cudowną nie tylko w Swoim św. Obrazie w Gennazzano, ale też w innych niezliczonych wizerunkach Twoich, które czcimy.
Zaraz przy pierwszym wstępie cudownego obrazu zaczęłaś łaskami i dobrodziejstwy obsypywać, po 369 lat jeszcze nie przestajesz udzielać ich Swoim czcicielom i nie wątpię, że Twoich wiernych sług póty hojnie i miłościwie obdarzać będziesz, póki w swoich potrzebach do Ciebie uciekać się będą i mocne zaufanie w Tobie pokładać.
Gdy tedy najlitościwsza Matko znasz moje wszystkie dolegliwości i potrzebną mi pomoc, która ku czci Syna Twojego, ku pomnożeniu chwały Twojej i mojemu zbawieniu służyć może, abym Cię prawdziwie kochał i pomnażał chwałę Twoją: dlatego wołam do Ciebie, prosząc, abyś mi była łaskawą i dobroczynną Matką. Do Ciebie wzdycham:
Święta Maryo! Matko Boskiej Rady, mówię teraz troje Pozdrowień, i ofiaruję je na cześć Twojego najczystszego Serca Synowi Bożemu, stanowię mocno, nigdy Go już więcej nie obrażać. Proszę Cię teraz o dobrą radę do spełnienia woli Boskiej i Twojej. Składam całe serce moje w Twoje macierzyńskie ręce, proszę Cię o łaskę (tu wyjaw czego żądasz), jeżeli się to Bogu mojemu podoba i może posłużyć ku chwale Twojej a zbawieniu mojemu. Miałoby to zaś być przeciwne woli Boskiej i szkodliwe duszy mojej, tedy poddaję się zupełnie woli Boskiej i polecam się Twojej macierzyńskiej Opatrzności. Amen.

niedziela, 23 kwietnia 2017

Krótkie nauki homiletyczne... Niedziela Przewodnia - Ks. Jakub Wujek SI, Bp Władysław Krynicki


Znalezione obrazy dla zapytania dominica in albis


KRÓTKIE

 

NAUKI HOMILETYCZNE


na niedziele i uroczystości całego roku

 

WEDŁUG

 

Postylli Katolickiej Większej


KS. JAKUBA WUJKA SI


OPRACOWAŁ

 

BP WŁADYSŁAW KRYNICKI


––––––––

Niedziela Przewodnia

Miłościwy Pan Zbawiciel nasz po zmartwychwstaniu swoim niejednokrotnie raczył okazywać się uczniom, aby tym sposobem utwierdzić ich i naszą wiarę w tę tak ważną prawdę chrześcijańską. Wieczorem w sam dzień powstania z grobu, wszedł przez zamknięte drzwi do Apostołów, aby okazał wszechmoc Bóstwa swego i subtelność już uwielbionego ciała; również, aby ich przekonał, że i z zapieczętowanego grobu powstał bez naruszenia ciężkiego głazu, którym grób był przywalony. A jeśliby kto zapytał: Jak to być mogło, aby prawdziwe, ludzkie ciało Chrystusowe, nie utraciwszy swej natury, weszło przez drzwi zamknięte, tak na to odpowiem z Augustynem i Grzegorzem świętym: Jeśli chcesz tę rzecz ogarnąć słabym rozumem swoim, nie zdołasz. Lecz gdzie rozum ustaje, tam idzie mu na pomoc wiara. Rozumem wszystkiego dojść nie potrafisz, a w sprawach tajemnic Bożych dosyć ci na tym, że tak Bóg objawił i do wierzenia podał. Bo i rozum twój ułomny pomylić cię może, ale słowo Boże nieomylne jest i Bóg nikogo w błąd nie wprowadzi.

Wszedłszy tedy Pan Jezus przez drzwi zamknięte, stanął w pośrodku Apostołów. A gdzież miał stanąć, jedno w pośrodku, Ten, który jest pośrednikiem pomiędzy Bogiem i ludźmi? On ci jest drzewem żywota, które stoi w pośród Raju, to jest świętego Kościoła katolickiego. Nie mógłby siły i łaski rozlewać na wszystkich, gdyby nie stał w pośród wszystkich, jako słońce na niebie, jako serce w człowieku. On ożywia duchowe ciało Kościoła swego łaską swoją, usprawiedliwiając dusze, mając potem i ciała nasze wskrzesić i zbawić zupełnego człowieka w żywocie wiecznym. Przeto zawsze środek miłował. Dzieciątkiem małym narodził się między dwojgiem bydląt; jako dwunastoletnie chłopię znalezion jest w świątyni wpośród nauczycielów żydowskich; zawieszon na krzyżu między dwoma łotrami. Takież samo miejsce trzyma pomiędzy Apostołami, pomiędzy wybranymi w niebie; tak również zasiądzie między złymi i dobrymi na sądzie ostatecznym. A jako prawdziwy pośrednik, pojednał niebo z ziemią, obie natury, Boską i człowieczą, zjednoczył w jednej Boskiej Osobie swojej.

Nowenna do Matki Bożej Dobrej Rady - dzień 7

Znalezione obrazy dla zapytania matka boża dobrej rady
Dzień 7.
Uczyń przygotowanie jak dnia pierwszego.
Prośba.
Najświętsza Matko dobrej Rady! Ty jesteś ową łaskawą Matką, która pragnąc ratować nas biednych ludzi, patrząc raczej na wewnętrzną ozdobę cnót, niż na okazałość zewnętrznej czci, tylko osobliwsze cnoty pobożnej służebnicy Twojej Petrucyi miałaś na względzie. To było przyczyną, żeś je tak kosztownym upominkiem swoim uposażyła. Nauczyłaś mię przez to, na czem przygotowanie i ozdoba serca mega zasadzać się winna. Nie masz żadnego upodobania w zewnętrznych okazałościach i kosztownych ofiarach, które do Twoich ołtarzy niesiemy, jeżeli na wewnętrznem uczczeniu i nabożeństwie zbywa. Uznaję więc, że zewnętrzna pociecha w uczczeniu Twojego św. Obrazu niedostateczną była, ponieważ bardziej cuda, niż Twoje cnoty poważałem.
Najłaskawsza Matko dobrej Rady! oświeć mój rozum łaską Swoją, abym bardziej Twoje niezrównane doskonałości, niż jasność cudów w Twoim błogosławionych obrazie rozważył. Ja dotychczas zewnętrzne rzeczy czciłem, natchnij serce moje, żeby się starało o wewnętrzne cnoty, dlatego wołam do Ciebie:
Święta Maryo! Matko Boskiej Rady, mówię teraz troje Pozdrowień, i ofiaruję je na cześć Twojego najczystszego Serca Synowi Bożemu, stanowię mocno, nigdy Go już więcej nie obrażać. Proszę Cię teraz o dobrą radę do spełnienia woli Boskiej i Twojej. Składam całe serce moje w Twoje macierzyńskie ręce, proszę Cię o łaskę (tu wyjaw czego żądasz), jeżeli się to Bogu mojemu podoba i może posłużyć ku chwale Twojej a zbawieniu mojemu. Miałoby to zaś być przeciwne woli Boskiej i szkodliwe duszy mojej, tedy poddaję się zupełnie woli Boskiej i polecam się Twojej macierzyńskiej Opatrzności. Amen.

sobota, 22 kwietnia 2017

Nowenna do Matki Bożej Dobrej Rady - dzień 6

Znalezione obrazy dla zapytania matka boża dobrej rady 
Dzień 6.
 
Przygotowanie jak dnia pierwszego.

Prośba.

O najmożniejsza Królowo! najdobroczynniejsza Matko dobrej Rady, jakichże pochwał, jakiej wdzięczności za to osobliwsze dobrodziejstwo winienem Ci, że dla mojego i wszystkich duch pobożnych dobra dać nam raczyłaś Swój święty Obraz, i chociaż od szczęśliwego Gennazzano oddalony jestem, przecież uznaję w tym cudownym Obrazie wieczyste źródło łask i dobrodziejstw. Powtarzam i ja wszystkie pobożne westchnienia, błogosławieństwa któremi Cię ów szczęśliwy lud w podziwianiu, najgłębszem uszanowaniu i radości przyjmował, gdyś do nich przybyła, ubolewam, żem prędzej o tem cudownem przybyciu nie wiedział, abym Ci prędzej serce pełne radości i wdzięczności był ofiarował. Wyznaję, że, jeżeli mojego rozumu do uznania tego dobrodziejstwa nie zapalisz, nigdy Cię godnie chwalić i wielbić nie zdołam. Oświeć więc rozum mój, abym wielkość tej łaski poznał, zapal wolę moją, abym Cię godnie kochał i czcił, abym się łaski i miłosierdzia przez Twoje uczczenie stał godnym, o co żebrzę, prosząc:

Święta Maryo! Matko Boskiej Rady, mówię teraz troje Pozdrowień, i ofiaruję je na cześć Twojego najczystszego Serca Synowi Bożemu, stanowię mocno, nigdy Go już więcej nie obrażać. Proszę Cię teraz o dobrą radę do spełnienia woli Boskiej i Twojej. Składam całe serce moje w Twoje macierzyńskie ręce, proszę Cię o łaskę (tu wyjaw czego żądasz), jeżeli się to Bogu mojemu podoba i może posłużyć ku chwale Twojej a zbawieniu mojemu. Miałoby to zaś być przeciwne woli Boskiej i szkodliwe duszy mojej, tedy poddaję się zupełnie woli Boskiej i polecam się Twojej macierzyńskiej Opatrzności. Amen.

piątek, 21 kwietnia 2017

Nowenna do Matki Bożej Dobrej Rady - dzień 5

Znalezione obrazy dla zapytania matka boża dobrej rady 
Dzień 5.
 
Przygotowanie jak dnia pierwszego.

Prośba.

Jestże to prawdą, o najukochańsza Matko, że dusza moja, miłości Twojej nie poznając i opacznie sobie tłómacząc Twoje łaskawe ukrycie, zamiast żeby winną miłość i nabożeństwo pomnażać miała, umniejsza je i osłabia? Lubo mi przez czas jakiś macierzyńską pociechę w zwątlonem życiu okazywałaś, uchylasz mi jej teraz, jako roztropna Matka ukochane dziecię od piersi swoich oddala, aby je do silniejszych pokarmów przyzwyczaić. Ty widząc, że my tylko uciech i słodyczy Twojej macierzyńskiej pociechy szukamy, uchylasz jako nieroztropnym dzieciom piersi macierzyńskich pociech, które nad do oziębłości i zbytecznego zaufania prowadzą, a chcesz nas do mocniejszej ufności i gorętszego nabożeństwa, jako do zdrowszych potraw przyzwyczaić. Ale jak często się to zdarzało, żeśmy Twoich świętych zamysłów nie pojmowali i przez to Ciebie opuszczali, winnej miłości i uszanowania nie oddawali opaczną myślą uwiedzeni, jakobyś z gniewu i niechęci serce i oczy Swoje od nad odwróciła, a Tyś nas przecie natenczas tem bardziej kochała. Nasz przesąd i ostygłość ducha były tego przyczyną. Otóż i ja wyznaję i żałuję za tę moją niewierność. Uznaję teraz szacunek Twojej macierzyńskiej Opatrzności, oświecaj mnie ciągle, abym mój błąd zobaczył, Ciebie wierniej kochał, i zaufańszem sercem Cię słuchał; dlatego wołam do Ciebie:

Święta Maryo! Matko Boskiej Rady, mówię teraz troje Pozdrowień, i ofiaruję je na cześć Twojego najczystszego Serca Synowi Bożemu, stanowię mocno, nigdy Go już więcej nie obrażać. Proszę Cię teraz o dobrą radę do spełnienia woli Boskiej i Twojej. Składam całe serce moje w Twoje macierzyńskie ręce, proszę Cię o łaskę (tu wyjaw czego żądasz), jeżeli się to Bogu mojemu podoba i może posłużyć ku chwale Twojej a zbawieniu mojemu. Miałoby to zaś być przeciwne woli Boskiej i szkodliwe duszy mojej, tedy poddaję się zupełnie woli Boskiej i polecam się Twojej macierzyńskiej Opatrzności. Amen.

czwartek, 20 kwietnia 2017

Nowenna do Matki Bożej Dobrej Rady - dzień 4

Znalezione obrazy dla zapytania matka boska dobrej rady 
Dzień 4.
 
Przygotowanie jak dnia pierwszego.

Prośba.

Spojrzyj znowu na mnie najlitościwsza Królowo dobrej Rady, u nóg tronu Twojego żebrzę o miłosierdzie. Ty mnie zapraszasz, abym szedł za Tobą; gotów jestem, ale patrz: oto jestem na brzegu niebezpiecznego morza złego świata tego. Jakże bez obrażenie postąpię? Patrz, jak wiele ucisków, pokus powstaje, jakby niebezpieczne skały, których bez Twojej macierzyńskiej poręki, bez upadku przebyć nie mogę. Patrz, jak wielokrotnie w mojej podróży świat łudzącymi powabami i strasznymi uciskami mnie powstrzymuje. Ach! najświętsza Matko dobrej Rady, bądź mi morską gwiazdą w tej niebezpiecznej żegludze, bądź mi wierną przewodniczką w pielgrzymstwie, bądź mi mocną podporą w słabości, miastem ucieczki w trwogach i smutkach. Najłaskawsza Matko przybądź mi na ratunek, obróć miłosierne oczy na niebezpieczne kroki moje, a przyrzekam wiernie pójść za Tobą, błędne kroki moje opłakiwać, i odtąd drogą cnoty postępować. Dlatego wołam do Ciebie:

Święta Maryo! Matko Boskiej Rady, mówię teraz troje Pozdrowień, i ofiaruję je na cześć Twojego najczystszego Serca Synowi Bożemu, stanowię mocno, nigdy Go już więcej nie obrażać. Proszę Cię teraz o dobrą radę do spełnienia woli Boskiej i Twojej. Składam całe serce moje w Twoje macierzyńskie ręce, proszę Cię o łaskę (tu wyjaw czego żądasz), jeżeli się to Bogu mojemu podoba i może posłużyć ku chwale Twojej a zbawieniu mojemu. Miałoby to zaś być przeciwne woli Boskiej i szkodliwe duszy mojej, tedy poddaję się zupełnie woli Boskiej i polecam się Twojej macierzyńskiej Opatrzności. Amen.

środa, 19 kwietnia 2017

Nowenna do Matki Bożej Dobrej Rady - dzień 3

Znalezione obrazy dla zapytania matka boska dobrej rady 
Dzień 3.

Uczyń przygotowanie jak dnia pierwszego.

Prośba.
Matko miłosierdzia, najdobroczynniejsza Matko dobrej Rady! widzisz dobrze jak gwałtowne są namiętności nasze, jak zemsta, gniew, wyniosłość, pożądliwość i tysiączne inne niecnoty są prawie codzienną sprawą naszą. I ja jęczę pod jarzmem tych niecnót, i w mojej sercu goreją pożary niegodziwych chuci; jeżeli Ty obłokami i cieniem macierzyńskiej opieki Swojej tego upału nie uśmierzysz, zemdleję i upadnę na drodze zbawienia.

Widzisz także, najłaskawsza Matko, w jak wielkich ciemnościach dusza moja błądzi, cnotami pogardza, a występki wysoko szacuje; biorę dobre za złe, a złe za dobre; niecnotom sprzyjam a zbawiennych uczynków unikam i nie pamiętam na zgubę i potępienie, do którego na oślep szeroka droga namiętności mnie prowadzi.

Jeżeli ognistym słupem serca mojego nie oświecisz, pewny mój wieczny upadek i zatracenie! Uznaję ślepotę moją, a bezecne chuci moje potępiają mnie; proszę Cię więc o dwojaką łaskę: oświecenia rozumu i poskromienia słych żądz woli mojej; wzywam o to nieograniczonego miłosierdzia Twojego.

Święta Maryo! Matko Boskiej Rady, mówię teraz troje Pozdrowień, i ofiaruję je na cześć Twojego najczystszego Serca Synowi Bożemu, stanowię mocno, nigdy Go już więcej nie obrażać. Proszę Cię teraz o dobrą radę do spełnienia woli Boskiej i Twojej. Składam całe serce moje w Twoje macierzyńskie ręce, proszę Cię o łaskę (tu wyjaw czego żądasz), jeżeli się to Bogu mojemu podoba i może posłużyć ku chwale Twojej a zbawieniu mojemu. Miałoby to zaś być przeciwne woli Boskiej i szkodliwe duszy mojej, tedy poddaję się zupełnie woli Boskiej i polecam się Twojej macierzyńskiej Opatrzności. Amen.

wtorek, 18 kwietnia 2017

Nowenna do Matki Bożej Dobrej Rady - dzień 2

https://lagloriadelasantisimavirgen.files.wordpress.com/2015/04/mater-boni-consilii.jpg 
Dzień 2

Przygotowanie jak dnia pierwszego

Prośba.
O wielka i przemożna Królowo dobrej Rady! Jeżeli kiedy miałem przyczynę zarumienić się i zawstydzić przed tronem Majestatu Twego, tedy dziś osobliwie. Tyś mnie słodkiem i przemożnem natchnieniem, jawnem oświeceniem i najskuteczniejszemi radami wzywała, abym w przyświecające ślady wybranych cnót Twoich podług powołania mojego stanu postępował; owszem, Tyś mnie do naśladowania Ciebie nakłaniała, utrapienia, choroby, nieurodzajów, trzęsienia ziemi i innych nieszczęść do tego celu użyła, aby nam dopełnienie obowiązków naszych przypominały. Ale ja, nieszczęśliwe i głuche stworzenie, na to wszystko zatykałem uszy, nie słuchałem tego głosu dobrej Rady, idąc za ponętami światowemi i za rozkiełznanemi chuciami mojemi. Stałem się niewdzięcznym, gniewliwym, wyniosłym, próżnym, nieczystym; bynajmniej nie starałem się wstępować w ślady jaśniejących cnót Twoich i niezmazanych obyczajów. Ach najłaskawasza i najmiłosierniejsza Królowo, wyznaję błędy moje, i brzydzę się szkaradą moją, ubolewam i żałuję tego z serca i duszy; nic mi już nie zostaje, tylko abyś zaślepiony mój rozum na nowo dobrą Twoją Radą oświeciła, i przez łaskę Swoją burzliwą wolę moją do siebie pociągnęła! To niech będzie dowodem miłosierdzia Twojego nademną. Wzdycham do Ciebie:

Święta Maryo! Matko Boskiej Rady, mówię teraz troje Pozdrowień, i ofiaruję je na cześć Twojego najczystszego Serca Synowi Bożemu, stanowię mocno, nigdy Go już więcej nie obrażać. Proszę Cię teraz o dobrą radę do spełnienia woli Boskiej i Twojej. Składam całe serce moje w Twoje macierzyńskie ręce, proszę Cię o łaskę (tu wyjaw czego żądasz), jeżeli się to Bogu mojemu podoba i może posłużyć ku chwale Twojej a zbawieniu mojemu. Miałoby to zaś być przeciwne woli Boskiej i szkodliwe duszy mojej, tedy poddaję się zupełnie woli Boskiej i polecam się Twojej macierzyńskiej Opatrzności. Amen.

poniedziałek, 17 kwietnia 2017

Nowenna do Matki Bożej Dobrej Rady - dzień 1

https://lagloriadelasantisimavirgen.files.wordpress.com/2015/04/materboniconsilii.jpg 
Nowenna
Do uroczystości N. P. M. Matki Boga i Królowej Dobrej Rady

Dzień 1.

Wystaw sobie w myśli, że stoisz albo klęczysz przed tronem Boga Twojego i Jego najświętszej Matki i w tej obecności Boga Twojego z najgłębszem upokorzeniem proś o błogosławieństwo i łaskę modląc się: 

O Panie! zapal serce moje ogniem Boskiej miłości Twojej do gorącego nabożeństwa, a łaską Ducha Najświętszego rozum i myśli moje. Amen.

Zwróć się potem do Najłaskawszej Matki, uczcij Ją głębokiej pokory i gorącej miłości afektem i pozdrów Ją nabożnie, mówiąc:

Bądź pozdrowiona Córko Ojca niebieskiego
Bądź pozdrowiona Matko Syna Boskiego
Bądź pozdrowiona Oblubienico Ducha Św.
Bądź pozdrowiony przybytku Najświętszej i nierozdzielnej Trójcy

Proś Matki Boskiej, aby ci macierzyńską Swoją poręką dopomagała i od najukochańszego Syna Swojego wyjednała łaskę, abyś na powiększenie czci Boskiej, pomnożenie Jej chwały i na zbawienny swój pożytek to nabożeństwo mógł odprawić, i otrzymać przez Jej przemożną przyczynę to, o co prosisz, jeżeli się to zgadza z wolą Bożą.

Pod Twoją obronę, o święta Boża Rodzicielko! Uciekam się w tem mojem utrapieniu i potrzebie, jako dziecię do swojej najukochańszej Matki. Nie pogardzaj tą modlitwą w potrzebie mojej, ale wybaw mię z wszelkiego niebezpieczeństwa, zjednaj mi obronę, pomoc i radę u Twojego Syna Boskiego, najchwalebniejsza i błogosławiona Panno i Matko Boża.

Objaśnienia Ewangelii na poniedziałek Wielkanocny - O. Henryk Jackowski SI

 

EWANGELIE

NIEDZIELNE I ŚWIĄTECZNE

Z OBJAŚNIENIAMI


X. HENRYK JACKOWSKI SI


Na poniedziałek Wielkanocny
––––––––

E W A N G E L I A
zapisana u św. Łukasza w rozdz. XXIV, w. 13-35

Onego czasu dwaj z uczniów Jezusowych, te­goż dnia szli do miasteczka, które było na sześć­dziesiąt stajów od Jeruzalem, na imię Emmaus. A ci rozmawiali z sobą o tym wszystkim, co się było stało. I stało się, gdy rozmawiali i społem się pytali, i sam Jezus przybliżywszy się, szedł z nimi: a oczy ich były zatrzymane, aby Go nie poznali. I rzekł do nich: Cóż to są za rozmowy, które idąc macie między sobą, a jesteście smętni? A odpowiadając jeden, któremu imię Kleofas, rzekł Mu: Tyś sam gościem w Jeruzalem, a nie wiesz, co się w nim w te dni działo? Którym On rzekł: Co?! I rzekli: o Jezusie Nazareńskim, który był mąż Prorok, potężny w uczynku i mowie przed Bogiem i wszystkim ludem. A jako przedniejsi kapłani i przełożeni nasi wydali Go na skazanie śmierci, i ukrzyżowali Go. A myśmy się spodziewali, iż On miał był odkupić Izraela: a teraz nad to wszystko dziś trzeci dzień jest, jako się to stało. Ale i niewiasty niektóre z na­szych przestraszyły nas, które przede dniem były u grobu, a nie znalazłszy ciała Jego, przyszły powiadając, iż i widzenie anielskie widziały, którzy powiadają, iż żyje. I poszli niektórzy z naszych do grobu, i tak naleźli jako niewiasty powiadały, ale samego nie naleźli. A On rzekł do nich: O głupi, a leniwego serca, ku wierzeniu temu wszystkiemu, co powiedzieli Prorocy. Izaż nie było potrzeba, aby to był cierpiał Chrystus, i tak wszedł do chwały swojej? A począwszy od Mojżesza, i wszystkich Proroków, wykładał im we wszystkich pismach, co o nim było. I przy­bliżyli się ku miasteczku, do którego szli; a On okazywał, jakoby dalej miał iść. I przymusili Go mówiąc: Zostań z nami, boć się ma ku wie­czorowi, i dzień się już nachylił. I wszedł z nimi. I stało się, gdy siedział z nimi u stołu, wziął chleb i błogosławił, i łamał, i podawał im. I otworzyły się oczy ich, i poznali Go; a On zniknął z oczu ich. I mówili między sobą: Izali serce nasze nie pałało w nas, gdy mówił w dro­dze, i pisma nam otwierał? A wstawszy tejże godziny, wrócili się do Jeruzalem, i znaleźli zgromadzonych jedenastu, i tych, którzy z nimi byli, powiadających, iż wstał Pan prawdziwie, i ukazał się Szymonowi. A oni powiadali, co się działo w drodze, i jako Go poznali w łamaniu chleba.

niedziela, 16 kwietnia 2017

Życzenia na Wielkanoc


Objaśnienia Ewangelii na Wielkanoc - O. Henryk Jackowski SI

 
EWANGELIE

NIEDZIELNE I ŚWIĄTECZNE

Z OBJAŚNIENIAMI


X. HENRYK JACKOWSKI SI


Na Wielkanoc
––––––––

E W A N G E L I A
zapisana u św. Marka w rozdziale XVI, w. 1-7

W on czas Maria Magdalena i Maria Jakubowa i Salome nakupiły wonnych olejków, aby przyszedłszy namazały Jezusa. A bardzo rano pierwszego dnia z szabatu, przyszły do grobu, gdy już weszło słońce. I mówiły między sobą: Któż nam odwali kamień ode drzwi grobowych? A spojrzawszy obaczyły odwalony kamień; albowiem był bardzo wielki. A wszedłszy w grób ujrzały młodzieńca siedzącego po prawej stronie, ubranego w szatę białą, i zdumiały się. Który im rzekł: Nie lękaj­cie się; Jezusa szukacie Nazareńskiego, ukrzyżowanego; wstał, nie masz Go tu; oto miejsce, gdzie Go położono. Ale idźcie, powiedzcie uczniom Jego, i Piotrowi, iż was uprzedza do Galilei; tam Go oglądacie jako wam powiedział.

sobota, 15 kwietnia 2017

Modlitwa (Stanę pod krzyżem...)



 
Stanę pod krzyżem

Stanę pod krzyżem, gdy mnie ludzie chwalić będą, aby na widok upokorzenia Twego próżność moja była upokorzoną! Stanę pod krzyżem, gdy mnie ludzie obmawiać będą, a milczenie Twoje zamknie usta moje! Stanę pod krzyżem, gdy mnie ludzie prześladować będą, a bicze, które posiekały Ciało Twoje, ubiczują moją miłość własną! Stanę pod krzyżem, gdy niedostatek dokuczał mi będzie, a nagość Twoja nauczy mnie miłować ubóstwo moje! Stanę pod krzyżem, gdy złe myśli w głowie roić się będą, a ciernie Twoje rozprószą złe myśli moje! Stanę pod krzyżem, gdy mnie ludzie krzywdzić będą, a słowa Twoje „Ojcze, odpuść im, bo nie wiedzą, co czynią!" nauczą mnie nieprzyjaciołom przebaczać! Stanę pod krzyżem, gdy ani serca, ani domu otworem dla siebie nie znajdę, a z Tobą na krzyżu złożę głowę moją! Stanę pod krzyżem w opuszczeniu mojem, a słowa Twoje „Niewiasto! oto syn Twój" pokrzepią mię w mojem sieroctwie! Stanę pod krzyżem, gdy konać będę, a z Tobą zawołam: „Ojcze! w ręce Twoje oddaję ducha mego!". O Panie! gdzie pójdę po naukę, po poradę, po pociechę, jeśli nie do Ciebie? A gdzież Cię znaleźć mogę, jeśli nie na krzyżu, do którego przybiła Cię złość moja? Nie odstąpię od niego, bo tam pod krzyżem, miłością z Tobą połączony, od śmierci wiecznej mogę być ochroniony.

piątek, 14 kwietnia 2017

Krzyż i śmierć krzyżowa

Zawitaj Ukrzyżowany, 
Jezu Chryste, przez Twe rany,
Królu na Niebie, prosimy Ciebie:
Ratuj nas w każdej potrzebie. 


Krzyż złoty zdobi pierś papieża, krzyż błyszczy na sercach biskupów katolickich. Wyrzeźbiony w kości słoniowej albo w drzewie hebanowym przyozdabia ołtarze domowych kaplic możnych, krzyż wisi u różańca, który biedna staruszka trzyma w drżących rękach, krzyż pozdrawia pielgrzyma na szczytach wysokich gór i w samotnej dolinie. Przechodząc, zdejmujemy przed nim kapelusz, ale tak mało sobie przy tym myślimy; przed krzyżem klękamy w kościele i tak już oswoiliśmy się z tą myślą, że Zbawiciel za nas umarł i cierpiał, że tylko rzadko, bardzo rzadko, wnikamy w tę nieprzebraną głębię tajemnicy, którą nam krzyż głosi. W jakiejś powieści nowoczesnego pisarza czytamy, jak pewien obłąkany przybił gwoźdźmi człowieka do drzwi swego pokoju, że zdawał się wisieć na krzyżu. Opis tej sceny jest przejmujący. Ależ czy mniej było strasznym to, co działo się kiedyś, nie w wyobraźni pisarza, ale rzeczywiście na Golgocie? Na owej szubienicy - albowiem krzyż, który dziś czcimy, wówczas nie był niczym innym - zawisł człowiek, gwoździami nielitościwie przykuty, którego członki drgały z nieopisanego bólu, którego głowa szukała oparcia, a nie mogła go znaleźć, którego ciało konało powoli w okrutnych mękach. Kto przybił Ukrzyżowanego do tego drzewa hańby? Jak doszło do tego, że najwyższa Rada żydowska, namiestnik cesarza rzymskiego, uczeni i motłoch uliczny tak zgodnie wydają Jezusa z Nazaretu na sromotną śmierć krzyżową?

czwartek, 13 kwietnia 2017

Święte Triduum Paschalne i Wielkanoc - porządek nabożeństw

Poniżej publikujemy porządek liturgii Świętego Triduum Paschalnego i Świąt Wielkiej Nocy (13-17 kwietnia), które będą odprawiane według starożytnego rytu rzymskiego (sprzed reformy z 1955/62 r.) w kaplicy N.M.P. Królowej Polski w Krakowie przez x. Rafała Trytka:

13 kwietnia - Wielki Czwartek
18.00 - Msza święta, przeniesienie Najświętszego Sakramentu do ciemnicy


14 kwietnia - Wielki Piątek
16.00 - Droga krzyżowa
17.00 - Msza Uprzednio Poświęconych Darów

środa, 12 kwietnia 2017

Zdrada Judasza według Anny Katarzyny Emmerich

Zdrada Judasza według bł. Katarzyny Emmerich
Giotto, Pocałunek Judasza
[…] Judasz oczekiwał właściwie innego obrotu swej zdrady. Chciał zdobyć sobie nagrodę pieniężną i przypodobać się Faryzeuszom, wydając w ich ręce Jezusa, ale nie myślał, że Jezus może być osądzony i ukrzyżowany, i to nie było w jego planach. Sprzykrzyło mu się to uciążliwe, wędrowne życie, pełne przykrości i prześladowań, więc już od dłuższego czasu wszedł w stosunki z kilku szpiegującymi Jezusa Faryzeuszami i Saduceuszami, którzy pochlebstwami wciągnęli go zręcznie do zdrady. Złym popędom swym dał folgę już w ostatnich miesiącach, kradnąc, co się dało, z jałmużny przeznaczonej dla ubogich; skąpą jego naturę obruszyła do reszty hojność Magdaleny przy namaszczeniu Jezusa, skąpstwo też popchnęło go wreszcie do ostateczności. Zawsze miał Judasz widoki na doczesne królestwo Jezusa i nadzieję, że dostanie mu się w nim świetne i zyskowne stanowisko; gdy jednak ani słychu nie było o tym, umyślił sam zdobyć sobie majątek.

Widział przy tym, jak wzmagały się zewsząd przeciwności i prześladowania, więc rozumiał, że lepiej na wszelki wypadek nawiązać dobre stosunki z potężnymi a znakomitymi nieprzyjaciółmi Jezusa. Jezus jakoś nie myślał zostać obiecanym królem; z drugiej strony arcykapłani i znakomici mężowie przy świątyni cieszyli się w oczach Judasza wielką powagą, więc coraz ściślejsze zawiązywał stosunki z owymi pośrednikami, a ci pochlebiali mu we wszystkim i prawdopodobnie dla uspokojenia go zapewniali, że w każdym razie Jezus nie długo się już utrzyma. Niedawno szukali za nim znowu w Betanii, a tak zdrada dojrzewała z dniem każdym i Judasz coraz głębiej popadał w przepaść zguby grzechowej. W ostatnich dniach nie czuł prawie nóg, tak biegał po arcykapłanach i kapłanach, by skłonić ich do ostatecznego kroku. Ci jednak traktowali go z wielką pogardą, a co do czynu wahali się bardzo.


Mówili, że czas już za krótki przed paschą, że wywoła się tylko przez to przeszkodę i zamieszanie w czasie świąt; Rada jedynie przychylała się nieco ku wnioskowi Judasza. Przyjąwszy świętokradzko Najśw. Sakrament, popadł Judasz do reszty w moc szatana i zaraz też poszedł dokonać tej ohydnej zbrodni. Najpierw wyszukał owych pośredników, którzy dotychczas stale mu schlebiali, a i teraz przyjęli go z obłudną uprzejmością. Powoli zeszli się i inni Faryzeusze, także Kajfasz i Annasz, ale ci ostatni szyderczo i wzgardliwie się z nim obchodzili. Zaczęła się burzliwa, niezdecydowana narada, nie wierzono w dobry wynik sprawy i Judaszowi zdawano się nie ufać.

wtorek, 11 kwietnia 2017

Chrystus żyje w swoim Kościele - Św. Leon Wielki, papież i Nauczyciel Kościoła


Podobny obraz
Jest rzeczą oczywistą, umiłowani, że Syn Boży przyjąwszy ludzką naturę połączył ją z sobą tak dalece, że nie tylko w Nim jako człowieku, pierworodnym całego stworzenia, ale i we wszystkich Jego świętych jest jeden i ten sam Chrystus, bo nie można oddzielić głowy od członków ani członków od głowy. 

Oczywiście, Bóg będzie wszystkim we wszystkich dopiero w życiu wiecznym, a nie w tym doczesnym; a jednak nawet i teraz nie opuszcza Pan nigdy swojej świątyni, w której przebywa, a którą jest Kościół. On sam nam to obiecał, kiedy powiedział: "A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni aż do skończenia świata".
 
A więc to wszystko, co Syn Boży uczynił i czego nauczał dla zbawienia świata, znamy nie tylko z dziejów przeszłych wydarzeń, lecz poznajemy w Jego mocy działającej obecnie.

To On, zrodzony z Matki Dziewicy za sprawą Ducha Świętego, tym samym Duchem napełnia nieskalany swój Kościół, który przez chrzest rodzi Bogu niezliczone potomstwo synów. O nich powiedziano: "Którzy ani z krwi, ani z żądzy ciała, ani z woli męża, ale z Boga się narodzili". 

W Nim otrzymuje błogosławieństwo przybrania ród Abrahama na całym świecie, bo ten patriarcha staje się ojcem ludów dzięki temu, że synowie obietnicy rodzą się z wiary, a nie z ciała. 

poniedziałek, 10 kwietnia 2017

JAK SIĘ UBIERAĆ DO KOŚCIOŁA?

https://lagloriadelasantisimavirgen.files.wordpress.com/2017/04/calvarymass.jpg

Ks. biskup Dubourg, pasterz diecezji marsylskiej, wydał świeżo nowy okólnik, traktujący o tem, jak powinny ubierać się do kościoła kobiety, ubiór których pozostawia bardzo wiele do życzenia. „W roku ostatnim, — powiada książę Kościoła — zmu­szeni brakiem skromności chrześcijańskiej pośród pewnej liczby kobiet nawet po kościołach naszych, zakazaliśmy przystępo­wania do Stołu Pańskiego oraz brania udziału w procesjach tym wszystkim, kobietom, panienkom i dziewczętom, które mają obnażone ramiona. 

To był pierwszy krok w walce, którą ma­my obowiązek prowadzić przeciwko nieskromnej modzie.

Obecnie ponawiamy ten zakaz i uzupełniamy go stosow­nie do instrukcyj św. Kongregacji Konsyljum przez podanie za­ sąd, uzupełnionych przepisami praktycznemi.

niedziela, 9 kwietnia 2017

Krótkie nauki homiletyczne... Niedziela Palmowa - Ks. Jakub Wujek SI, Bp Władysław Krynicki

Znalezione obrazy dla zapytania niedziela palmowa 

KRÓTKIE

NAUKI HOMILETYCZNE

na niedziele i uroczystości całego roku

WEDŁUG

Postylli Katolickiej Większej

 

KS. JAKUBA WUJKA SI

 

OPRACOWAŁ

BP WŁADYSŁAW KRYNICKI

 

––––––––

Niedziela Palmowa

Pośrednik pomiędzy Bogiem i ludźmi, Pan nasz, Jezus Chrystus, Bóg i człowiek prawdziwy, gdy się już przybliżał czas męki Jego niewinnej, chciał się też w sposób niezwykły przybliżyć do miejsca, na którym za nas postanowił cierpieć, aby się stąd okazało, iż nie z przymuszenia, ale z dobrej woli podjął śmierć krzyżową. Z wielkim tryumfem, w uroczystej procesji wjechał do Jerozolimy na pięć dni przed żydowską Wielkanocą, aby jako prawdziwy Baranek wielkanocny, na tęż uroczystość był ofiarowany i zabity, i aby odtąd wiernym swoim służył za pokarm w Najświętszym Sakramencie. Żydowski bowiem baranek, którego każda rodzina osobno miała sobie na pięć dni przed świętami przysposobić, a przy zaczęciu uroczystości ofiarować, zabić i pieczonego spożyć, był wyobrażeniem umęczonego Pana Jezusa, którego Krwią wszyscy jesteśmy odkupieni, nie już jak Żydzi, z niewoli egipskiej, ale ze stokroć gorszej niewoli czarta przeklętego. Przypatrzmy się pokrótce okolicznościom owego uroczystego wjazdu Zbawiciela dla naszego zbudowania.

sobota, 8 kwietnia 2017

Stabat Mater dolorosa

https://pelagiusasturiensis.files.wordpress.com/2017/04/jan-chrzciciel-salvi-da-sassoferrato-1609e280931685-mater-dolorosa.jpg
Jan Chrzciciel Salvi da Sassoferrato (1609-1685), Mater dolorosa

Święto Siedmiu Boleści Matki Bożej obchodzi Kościół dwa razy w roku, w piątek po Niedzieli Męki Pańskiej (ryt zdwojony większy) oraz 15 września (ryt zdwojony II kl.). Czyni to w okresie Męki Pańskiej po to, aby „uczcić rolę, jaką Maryja odegrała w dziele Odkupienia”, a we wrześniu, „aby dać nam sposobność wyrażenia naszego współczucia” (za: Mszał rzymski z dodaniem nabożeństw nieszpornych, o. Lefebvre OSB, Tyniec 1949, s. 1487).

Formularz Mszy świętej obu tych świąt przewiduje śpiew lub odczytanie Sekwencji Stabat Mater dolorosa. Trudno ustalić tożsamość jej autora. Najczęściej przypuszcza się, iż tekst ułożył franciszkański mnich i mistyk, Jakub z Todi (Jacopone da Todi, Iacopo de’Benedetti, 1230-1306), lecz układał on swoje hymny i modlitwy w dialekcie umbryjskim, a wątpliwe jest, by kiedykolwiek napisał cokolwiek po łacinie (cf. The Catholic Encyclopedia). Niektórzy autorzy podają Papieża Innocentego III (również XIII wiek). W mszale rzymskim sekwencja ta pojawiła się za Benedykta XIII w 1727 r., ale liturgiczne jej używanie sięga wstecz co najmniej do XV wieku (cf. L.A. Molien, La prière de l’Eglise  [Modlitwa Kościoła], tom I, Libraire Letouzey et Ané, Paryż 1924, s. 195). Najstarsze znane polskie przekłady pochodzą z XVI wieku (kancjonał Walentego z Brzozowa z 1554 roku).

piątek, 7 kwietnia 2017

Siedem modlitw do Bolejącego Serca Najśw. Panny Maryi

https://lagloriadelasantisimavirgen.files.wordpress.com/2015/03/7-bolesci-n-m-p.jpg 
V. Boże, wejrzyj ku wspomożeniu memu.
R. Panie, pospiesz ku ratunkowi memu.

V. Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi św.
R. Jak była na początku, teraz i zawsze i wieki wieków. Amen.

1. Użalam się nad Tobą, o Matko najboleśniejsza Maryjo, dla tego smutku, który ogarnął Serce Twoje najczulsze w chwili proroctwa św. starca Symeona. O Matko ukochana, przez Serce Twoje tak zatrwożone, błagam Cię, uproś mi cnotę pokory i dar św. bojaźni Bożej. Zdrowaś Maryjo itd.

2. Użalam się nad Tobą, o Matko najboleśniejsza Maryjo, dla tej trwogi, która przejmowała Serce Twoje najtkliwsze w ucieczce do Egiptu i w ciągu Twego tam pobytu. O Matko ukochana, przez Serce Twoje tak zatrwożone, błagam Cię, uproś mi cnotę hojności, szczególniej względem ubogich i dar pobożności. – Zdrowaś Maryjo itd.

3. Użalam się nad Tobą, o Matko najboleśniejsza Maryjo, dla tej tęsknoty, w jakiej się czuło Serce Twoje najtroskliwsze czasu zgubienia drogiego Jezusa Twego. O Matko ukochana, przez Serce Twoje, tak tęsknotą ściśnione, błagam Cię, uproś mi cnotę czystości i dar umiejętności. – Zdrowaś Maryjo itd.

4. Użalam się nad Tobą, o Matko najboleśniejsza Maryjo, dla tej żałości, którą odczuło macierzyńskie Serce Twoje w spotkaniu Jezusa, krzyż Swój niosącego. O Matko ukochana, przez pełne miłości, a tak zbolałe Serce Twoje, błagam Cię, uproś mi cnotę cierpliwości i dar mocy. – Zdrowaś Maryjo itd.

czwartek, 6 kwietnia 2017

Czas Męki Pańskiej i hymn tego okresu


Crucifixio1
Z nadejściem niedzieli Męki Pańskiej rozpoczyna się okres liturgiczny o tej samej nazwie (łac. Tempus Passionis), będący jednocześnie częścią Wielkiego Postu.

Jako że prawdziwy katolik żyje rokiem liturgicznym, powinien mieć podstawową wiedzę na temat i tego okresu. Zawarta jest ona choćby w artykule Encyklopedii katolickiej omawiającym ten temat, który swego czasu umieściłem na blogu.

Hymnem tego okresu jest słynne Vexilla Regis prodeunt, jeden z najpiękniejszych tekstów katolickiej poezji średniowiecznej. Normalnie śpiewa się go podczas nieszporów tego okresu, ale ponieważ większość wiernych nie ma możliwości słuchania śpiewanych w kościele nieszporów, można go odśpiewać po Mszy w niedzielę Męki Pańskiej i w ogóle w całym tym okresie. Jak każdy hymn liturgiczny, oczywiście śpiewany jest on na stojąco (prywatnie można go czytać cały rok na kolanach, na siedząco, na stojąco). Powinien to wiedzieć każdy wierny.

Polecam wzmiankę, również sprzed kilku lat, omawiającą tekst hymnu, jego wersje i historię na blogu. Bogactwo katolickiej liturgii, którą tak bardzo pragnęli zniszczyć moderniści, jest tak ogromne, że całego życia nie starczy, by je całkowicie zgłębić. A teksty liturgiczne najlepiej nadają się na temat rozważania przez cały rok dla katolików zdolnych je zrozumieć. Hymn zaś Vexilla Regis doskonale spełni ten cel w okresie Męki Pańskiej. A w wersji chorałowej słuchać można go i słuchać…

Pelagiusz z Asturii

środa, 5 kwietnia 2017

Święty Wincenty Ferreriusz – Encyklopedia Kościelna – Ks. Karl Schrödl

Znalezione obrazy dla zapytania św wincenty ferreriusz 
Ferreriusz Wincenty, święty (5 kwietnia), z zakonu św. Dominika, najgłośniejszy i dziwny czasu swego kaznodzieja. Urodził się r. 1346 (według Bollandystów r. 1357) w Walencji, w Hiszpanii. W dwunastym już roku życia zaliczony do duchowieństwa, osiemnaście lat mając, wstąpił do domi­nikanów. Przez pierwsze trzydzieści lat zakonnego życia swego, tj. do r. 1394, przebywając kolejno w różnych domach prowincji hiszpańskiej, najprzód na nowicjacie i studiach, potem jako kaznodzieja i profesor nauk wyzwolonych, dialektyki i teologii, choć zawsze się odznaczał wysoką cnotą, nauką i niepospolitymi zdolnościami, nic przecie nie zapowiadało jeszcze nadzwyczajnego, jakie później otrzymał od Boga, powołania. Napisał w tym czasie, około r. 1380, dzieło o dialektyce, i traktat o odszczepieństwie, rozdzierającym naonczas Kościół zachodni, w którym broni Klemensa VII, jako prawdziwego Papieża (a). Traktat ten był dedykowany Piotrowi, kró­lowi aragońskiemu. R. 1384 czy 1385 otrzymał stopień doktora teologii, której się z nadzwyczajnym zapałem oddawał.

Po śmierci Klemensa VII, następca jego kardynał Piotr de Luna, obrany Papieżem pod imieniem Benedykta XIII (b), powołał Ferreriusza do dworu swego w Awinionie i obrał go spowiednikiem swoim i mistrzem świętego pałacu, magister sacri palatii. Na tym urzędzie pozostał trzy czy cztery lata, aż r. 1396 czy 1398 ciężką złożony chorobą miał widzenie, w którym ukazali mu się św. Do­minik i św. Franciszek, dający mu polecenie i posłannictwo przepowiada­nia narodom sądu ostatecznego. Uznał w tym Wincenty wyraźny rozkaz z nieba, który natychmiast spełnić postanowił, choć Benedykt XIII, dla zatrzymania go przy sobie i biskupstwo, i kapelusz kardynalski mu ofia­rował, nim w końcu, nie mogąc go zachwiać w postanowieniu, mianował go misjonarzem apostolskim i nadzwyczajne, ku przepowiadaniu po całym świecie, prawa i władzę mu nadał. Rzecz pewna, że w owym czasie więcej niż kiedy bądź i do naprawy Kościoła srodze rozdartego i do podźwignięcia świata chrześcijańskiego z toni zamieszek, zgorszeń i bezprawi religij­nych i politycznych, owym rozdarciem Kościoła wywołanych, potrzebny był możny w mowie i w uczynku, i nadzwyczajnymi łaskami jaśniejący poseł od Boga; i takim też, od pierwszej chwili powołania swego aż do śmierci, okazał się Wincenty Ferreriusz. Od r. 1396 czy 1398 do r. 1419 niespracowany misjonarz i apostoł przebiegł nie tylko wszystkie prawie prowincje Hiszpanii, ale i Francję, Włochy, Anglię, Irlandię i Szkocję. Przepowia­dał także w diecezji lozańskiej, pracując nad nawróceniem gnieżdżących się tam, na pograniczu Niemiec, upornych heretyków i bałwochwalczych sekciarzy, czcicieli słońca. Gdziekolwiek się ukazał, książęta i panowie, biskupi, prałaci i duchowieństwo uroczyście go spotykali; sam nawet Papież Marcin V i królowie francuski i hiszpański wychodzili na spotkanie jego, gdy przybywał do miast, w których chwilową czy stałą mieli rezydencję. W tak świetnym orszaku, wśród radosnych okrzyków ludu, wjeżdżał pokorny misjonarz na lichym oślęciu, poważny, cichy i skromny, i cały w Bogu zatopiony. Każdy pragnął słyszeć natchnionego kazno­dzieję, raz usłyszawszy, nie mógł się od niego oderwać; stąd w każdej pielgrzymce jego ogromne rzesze szły za nim z miejsca na miejsce, i czę­sto do osiemdziesięciu tysięcy ludu naraz go otaczało. W tej rzeszy, jakoby na ustach kaznodziei zawieszonej i słowem jego głęboko wzruszonej, postę­powały osobne oddziały pokutników i biczowników (flagellantes), którzy jednak nic nie mieli wspólnego z heretykami tejże nazwy, bo nie tylko ża­dnych sobie nie pozwalali wykroczeń i nowości, przeciwnych nauce i kar­ności Kościoła, ale owszem pobożnością i pokutą swoją wielkie dawali ludowi zbudowanie. Mimo to jednak słynny Gerson (zob.), w ogóle nie­zbyt przychylny wszelkim nadzwyczajnym surowościom i uczynkom poku­tnym, w imieniu Soboru Konstancjańskiego wezwał świętego, aby te groma­dy flagellantów od siebie oddalił.