POD OPIEKĄ ŚW. JÓZEFA I ŚW. MICHAŁA ARCHANIOŁA

Contemplare et contemplata aliis tradere

Veritas liberabit vos

piątek, 15 maja 2015

Prośba o modlitwę

    Prosimy o modlitwę w nadesłanej intencji: "za pogrążoną w chorobie Rodzinę z Krynicy Górskiej oraz za znajomego z Kanady".

Św. Józef bierze w opiekę dziecię komunijne


On i my błagaliśmy św. Józefa i św. Opiekun, ten potężny obrońca, wziął to niewinne serce dziecięce pod opiekę swego liljowego berła, okrył tego młodego wyznawcę tym samym płaszczem, którym ochraniał Jezusa przeciw srogim jego prześladowcom podczas ucieczki do Egiptu
On i my błagaliśmy św. Józefa i św. Opiekun, ten potężny obrońca, wziął to niewinne serce dziecięce pod opiekę swego liljowego berła, okrył tego młodego wyznawcę tym samym płaszczem, którym ochraniał Jezusa przeciw srogim jego prześladowcom podczas ucieczki do Egiptu
      Pewien proboszcz, w którego sąsiedztwie niewiara wiele narobiła złego, opowiada nam następujące wzruszające zdarzenie:

Było to zeszłego roku przed pierwszą Komunją św. dzieci, podczas ich przygotowania się. Nasze dzieci z radością zgromadziły się na około ambony. Pobożny pewien kanonik przemówił do nich, aby je przygotować na przyjęcie chleba anielskiego. Ze spokojną uwagą słuchały dzieci słów kapłana. W tem zjawia się nagle jakiś mężczyzna ubrany jak robotnik z gniewem na twarzy i wściekłością w oku pomiędzy tą gromadką pobożną, biega tu i ówdzie, szuka i śledzi w około. Łagodnie pytam go: „Czego życzysz sobie przyjacielu?”. Odpowiada mi, że żąda swego dziecka. To głośne i dumne oświadczenie spowodowało wielki niepokój i trwogę w gromadce. Kanonik przerwał swą naukę. Każdy był zakłopotany o wynik tego zamieszania. „Mój panie, mówi przybyły do kapłana – ja żądam mego dziecka i to natychmiast. Jego matka jest wprawdzie katoliczką, ale ja nim nie jestem i moje dziecko nie może być katolikiem nigdy”. Wprawiasz mię w zdumienie, mój przyjacielu – odrzekł kapłan. – My nie przypuszczamy do pierwszej Komunji św. żadnego dziecka, którego katolicki chrzest św. nie jest stwierdzony. Czy pańskie dziecko było chrzczone w kościele? „Tak jest”. Czy chrzestni rodzice byli katolicy? „Tak jest”. Czy oni zgodzili się? „Wtenczas zgodzili się, ja byłem przy tem!” „A więc mój przyjacielu, twoje dziecko jest katolickie!” „Dotychczas przyznaję, że należało do religji swojej matki, ale od tego czasu żądam, aby należało do mojej religji”. Mówiąc to, porwał swoje dziecko, którem na jego żądanie wezwał ku niemu, za ramię i zawołał zajadłym tonem: „Naprzód, ruszaj! Od tej chwili ja ciebie będę wychowywał”.

czwartek, 14 maja 2015

13 MAJA - 98. rocznica pierwszego objawienia w Fatimie

Objawienia Najświętszej Maryi Panny
W czasie objawień Matki Bożej Łucja de Jesus, Franciszek i Hiacynta Marto mieli 10, 9 i 7 lat. Urodzili się: 22 marca 1907, 11 czerwca 1908 i 11 marca 1910 r. Dzieci te mieszkały w Aljustrel, wiosce w parafii Fatima. Objawienia miały miejsce w małym gospodarstwie należącym do rodziców Łucji, zwanym Cova da Iria, jakieś 2,5 km od Fatimy w kierunku Leirii. Matka Boża ukazała się nad krzewem zwanym ilex, karłowatą odmianą dębu, mającym około 1 metra wysokości. Franciszek mógł tylko widzieć Matkę Bożą, nie mógł Jej jednak słyszeć. Hiacynta widziała i słyszała Ją. Natomiast Łucja widziała i słyszała Matkę Bożą oraz rozmawiała z Nią. Objawienia miały miejsce około południa.
Pierwsze objawienie: 13 maja 1917 roku
Matka Boża Fatimska i pastuszkowieTroje dzieci bawiło się właśnie w Cova da Iria, gdy dostrzegły dwa błyski, podobne do błyskawicy, po których ujrzeli Matkę Bożą nad drzewkiem. Była to, zgodnie z opisem Siostry Łucji, Pani ubrana na biało, bardziej błyszcząca niż słońce, promieniejąca światłem czystszym i intensywniejszym od kryształowego pucharu z wodą, prześwietlonego promieniami słonecznymi. Jej nieopisanie piękna twarz nie była ani smutna, ani radosna, raczej poważna, z odcieniem łagodnego wyrzutu. Jej dłonie złożone jak do modlitwy, spoczywające na piersiach, zwrócone były ku górze. Z prawej dłoni zwisał różaniec. Całe Jej szaty zdawały się być zrobione ze światła. Suknia Jej była biała, płaszcz, również biały, obramowany złotem, okrywał Jej głowę i sięgał do Jej stóp. Włosy i uszy nie były widoczne. Łucja nigdy nie była w stanie opisać rysów twarzy Matki Bożej, ponieważ jej piękna nie da się wyrazić ludzkimi słowami. Dzieci były tak blisko Matki Bożej – około jednego metra – że znajdowały się wewnątrz blasku, jaki Ją otaczał, czy którym Ona sama promieniała. Rozmowa przebiegała następująco:

poniedziałek, 11 maja 2015

Prośba o modlitwę

   Prosimy o modlitwę w nadesłanej intencji: "za zmarłych i poszkodowanych w atakach terrorystycznych katolików, którzy swoje zdrowie i życie oddali za Chrystusa".

niedziela, 10 maja 2015

Wysłuchana prośba umierającego


św. Józef z Jezusem 
   Pewien kapłan odwiedził w sąsiedniej wsi drugiego kapłana. Gdy tam się jakiś czas zabawił, zerwała się burza i deszcz lał jak z cebra. Trudno było wracać do domu wśród takiej niepogody; postanowił przeto u sąsiada przenocować.
Około północy obudził się i uczuł w sobie jakiś niepokój, zdawało mu się, jakby mu ktoś mówił, żeby natychmiast wracał do domu. Słysząc jednak wycie wichru i pluskanie deszczu, znów się położył do snu. Lecz niepokój jego coraz więcej wzrasta i już nie może wytrzymać. Wstaje więc cicho, by innych nie obudzić i wraca szybko do domu. Z daleka zobaczył w jednym domku na końcu wsi połyskujące światełko. Jakaś moc niewidzialna pcha go, by poszedł do owego domu. Wchodzi tam i widzi staruszka leżącego na łóżku, który wyciągając do niego ręce, woła: „O, jak to dobrze, że Ojciec przyszedł! Święty Józefie, dziękuję Ci!”.

Chory opowiedział, że mu się przed kilku godzinami bardzo źle zrobiło. Domownicy nie uważali to za tak niebezpieczne i dopiero na drugi dzień mieli prosić kapłana. Wtedy chory zaczął prosić św. Józefa o pomoc, aby nie umarł bez św. Sakramentów. Głęboko wzruszony kapłan pojednał z Panem Bogiem chorego, który tej samej nocy umarł.

Święty Józefie módl się za nami, Kraków 1933, str. 123-124.

Za: https://lagloriadelasantisimavirgen.wordpress.com/2015/05/06/wysluchana-prosba-umierajacego/

sobota, 9 maja 2015

Modlitwa św. Bernarda

     Modlitwa św. Bernarda: "Pomnij, o Najświętsza Panno Maryjo, że nigdy nie słyszano, abyś opuściła tego, kto się do Ciebie ucieka, Twej pomocy przyzywa, Ciebie o przyczynę prosi. Tą ufnością ożywiony do Ciebie, o Panno nad pannami i Matko, biegnę, do Ciebie, przychodzę, przed Tobą jako grzesznik płaczący staję. O Matko Słowa, racz nie gardzić słowami moimi, ale usłysz je łaskawie i wysłuchaj. Amen.".

czwartek, 7 maja 2015

Prośba o modlitwę

Prosimy o modlitwę w nadesłanej intencji:  "za piosenkarzy, aktorów i artystów na całym świecie, aby realizowali swoje powołanie zgodnie z nauką Jezusa Chrystusa".

niedziela, 3 maja 2015

Regina Regni Poloniae, ora pro nobis!

Módlmy się. Wszechmocny i miłosierny Boże! Ku obronie narodu naszego ustanowiłeś dla nas przedziwną pomoc w Najświętszej Maryji Pannie: spraw miłościwie, abyśmy taką opieką wsparci, walcząc za życia, przy śmierci zdołali odnieść zwycięstwo nad wrogiem przewrotnym. Przez Pana naszego Jezusa Chrystusa, Syna Twego, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, Bóg po wszystkie wieki wieków. Amen.

Kolekta z formularza Mszy świętej na uroczystość Matki Bożej Królowej Polski (ryt zdwojony drugiej klasy w całej Polsce, w niektórych diecezjach pierwszej klasy.)
Pelagiusz z Asturii 

Za: https://pelagiusasturiensis.wordpress.com/2014/05/03/regina-regni-poloniae-ora-pro-nobis/