POD OPIEKĄ ŚW. JÓZEFA I ŚW. MICHAŁA ARCHANIOŁA

Contemplare et contemplata aliis tradere

Veritas liberabit vos

piątek, 7 kwietnia 2017

Siedem modlitw do Bolejącego Serca Najśw. Panny Maryi

https://lagloriadelasantisimavirgen.files.wordpress.com/2015/03/7-bolesci-n-m-p.jpg 
V. Boże, wejrzyj ku wspomożeniu memu.
R. Panie, pospiesz ku ratunkowi memu.

V. Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi św.
R. Jak była na początku, teraz i zawsze i wieki wieków. Amen.

1. Użalam się nad Tobą, o Matko najboleśniejsza Maryjo, dla tego smutku, który ogarnął Serce Twoje najczulsze w chwili proroctwa św. starca Symeona. O Matko ukochana, przez Serce Twoje tak zatrwożone, błagam Cię, uproś mi cnotę pokory i dar św. bojaźni Bożej. Zdrowaś Maryjo itd.

2. Użalam się nad Tobą, o Matko najboleśniejsza Maryjo, dla tej trwogi, która przejmowała Serce Twoje najtkliwsze w ucieczce do Egiptu i w ciągu Twego tam pobytu. O Matko ukochana, przez Serce Twoje tak zatrwożone, błagam Cię, uproś mi cnotę hojności, szczególniej względem ubogich i dar pobożności. – Zdrowaś Maryjo itd.

3. Użalam się nad Tobą, o Matko najboleśniejsza Maryjo, dla tej tęsknoty, w jakiej się czuło Serce Twoje najtroskliwsze czasu zgubienia drogiego Jezusa Twego. O Matko ukochana, przez Serce Twoje, tak tęsknotą ściśnione, błagam Cię, uproś mi cnotę czystości i dar umiejętności. – Zdrowaś Maryjo itd.

4. Użalam się nad Tobą, o Matko najboleśniejsza Maryjo, dla tej żałości, którą odczuło macierzyńskie Serce Twoje w spotkaniu Jezusa, krzyż Swój niosącego. O Matko ukochana, przez pełne miłości, a tak zbolałe Serce Twoje, błagam Cię, uproś mi cnotę cierpliwości i dar mocy. – Zdrowaś Maryjo itd.

czwartek, 6 kwietnia 2017

Czas Męki Pańskiej i hymn tego okresu


Crucifixio1
Z nadejściem niedzieli Męki Pańskiej rozpoczyna się okres liturgiczny o tej samej nazwie (łac. Tempus Passionis), będący jednocześnie częścią Wielkiego Postu.

Jako że prawdziwy katolik żyje rokiem liturgicznym, powinien mieć podstawową wiedzę na temat i tego okresu. Zawarta jest ona choćby w artykule Encyklopedii katolickiej omawiającym ten temat, który swego czasu umieściłem na blogu.

Hymnem tego okresu jest słynne Vexilla Regis prodeunt, jeden z najpiękniejszych tekstów katolickiej poezji średniowiecznej. Normalnie śpiewa się go podczas nieszporów tego okresu, ale ponieważ większość wiernych nie ma możliwości słuchania śpiewanych w kościele nieszporów, można go odśpiewać po Mszy w niedzielę Męki Pańskiej i w ogóle w całym tym okresie. Jak każdy hymn liturgiczny, oczywiście śpiewany jest on na stojąco (prywatnie można go czytać cały rok na kolanach, na siedząco, na stojąco). Powinien to wiedzieć każdy wierny.

Polecam wzmiankę, również sprzed kilku lat, omawiającą tekst hymnu, jego wersje i historię na blogu. Bogactwo katolickiej liturgii, którą tak bardzo pragnęli zniszczyć moderniści, jest tak ogromne, że całego życia nie starczy, by je całkowicie zgłębić. A teksty liturgiczne najlepiej nadają się na temat rozważania przez cały rok dla katolików zdolnych je zrozumieć. Hymn zaś Vexilla Regis doskonale spełni ten cel w okresie Męki Pańskiej. A w wersji chorałowej słuchać można go i słuchać…

Pelagiusz z Asturii

środa, 5 kwietnia 2017

Święty Wincenty Ferreriusz – Encyklopedia Kościelna – Ks. Karl Schrödl

Znalezione obrazy dla zapytania św wincenty ferreriusz 
Ferreriusz Wincenty, święty (5 kwietnia), z zakonu św. Dominika, najgłośniejszy i dziwny czasu swego kaznodzieja. Urodził się r. 1346 (według Bollandystów r. 1357) w Walencji, w Hiszpanii. W dwunastym już roku życia zaliczony do duchowieństwa, osiemnaście lat mając, wstąpił do domi­nikanów. Przez pierwsze trzydzieści lat zakonnego życia swego, tj. do r. 1394, przebywając kolejno w różnych domach prowincji hiszpańskiej, najprzód na nowicjacie i studiach, potem jako kaznodzieja i profesor nauk wyzwolonych, dialektyki i teologii, choć zawsze się odznaczał wysoką cnotą, nauką i niepospolitymi zdolnościami, nic przecie nie zapowiadało jeszcze nadzwyczajnego, jakie później otrzymał od Boga, powołania. Napisał w tym czasie, około r. 1380, dzieło o dialektyce, i traktat o odszczepieństwie, rozdzierającym naonczas Kościół zachodni, w którym broni Klemensa VII, jako prawdziwego Papieża (a). Traktat ten był dedykowany Piotrowi, kró­lowi aragońskiemu. R. 1384 czy 1385 otrzymał stopień doktora teologii, której się z nadzwyczajnym zapałem oddawał.

Po śmierci Klemensa VII, następca jego kardynał Piotr de Luna, obrany Papieżem pod imieniem Benedykta XIII (b), powołał Ferreriusza do dworu swego w Awinionie i obrał go spowiednikiem swoim i mistrzem świętego pałacu, magister sacri palatii. Na tym urzędzie pozostał trzy czy cztery lata, aż r. 1396 czy 1398 ciężką złożony chorobą miał widzenie, w którym ukazali mu się św. Do­minik i św. Franciszek, dający mu polecenie i posłannictwo przepowiada­nia narodom sądu ostatecznego. Uznał w tym Wincenty wyraźny rozkaz z nieba, który natychmiast spełnić postanowił, choć Benedykt XIII, dla zatrzymania go przy sobie i biskupstwo, i kapelusz kardynalski mu ofia­rował, nim w końcu, nie mogąc go zachwiać w postanowieniu, mianował go misjonarzem apostolskim i nadzwyczajne, ku przepowiadaniu po całym świecie, prawa i władzę mu nadał. Rzecz pewna, że w owym czasie więcej niż kiedy bądź i do naprawy Kościoła srodze rozdartego i do podźwignięcia świata chrześcijańskiego z toni zamieszek, zgorszeń i bezprawi religij­nych i politycznych, owym rozdarciem Kościoła wywołanych, potrzebny był możny w mowie i w uczynku, i nadzwyczajnymi łaskami jaśniejący poseł od Boga; i takim też, od pierwszej chwili powołania swego aż do śmierci, okazał się Wincenty Ferreriusz. Od r. 1396 czy 1398 do r. 1419 niespracowany misjonarz i apostoł przebiegł nie tylko wszystkie prawie prowincje Hiszpanii, ale i Francję, Włochy, Anglię, Irlandię i Szkocję. Przepowia­dał także w diecezji lozańskiej, pracując nad nawróceniem gnieżdżących się tam, na pograniczu Niemiec, upornych heretyków i bałwochwalczych sekciarzy, czcicieli słońca. Gdziekolwiek się ukazał, książęta i panowie, biskupi, prałaci i duchowieństwo uroczyście go spotykali; sam nawet Papież Marcin V i królowie francuski i hiszpański wychodzili na spotkanie jego, gdy przybywał do miast, w których chwilową czy stałą mieli rezydencję. W tak świetnym orszaku, wśród radosnych okrzyków ludu, wjeżdżał pokorny misjonarz na lichym oślęciu, poważny, cichy i skromny, i cały w Bogu zatopiony. Każdy pragnął słyszeć natchnionego kazno­dzieję, raz usłyszawszy, nie mógł się od niego oderwać; stąd w każdej pielgrzymce jego ogromne rzesze szły za nim z miejsca na miejsce, i czę­sto do osiemdziesięciu tysięcy ludu naraz go otaczało. W tej rzeszy, jakoby na ustach kaznodziei zawieszonej i słowem jego głęboko wzruszonej, postę­powały osobne oddziały pokutników i biczowników (flagellantes), którzy jednak nic nie mieli wspólnego z heretykami tejże nazwy, bo nie tylko ża­dnych sobie nie pozwalali wykroczeń i nowości, przeciwnych nauce i kar­ności Kościoła, ale owszem pobożnością i pokutą swoją wielkie dawali ludowi zbudowanie. Mimo to jednak słynny Gerson (zob.), w ogóle nie­zbyt przychylny wszelkim nadzwyczajnym surowościom i uczynkom poku­tnym, w imieniu Soboru Konstancjańskiego wezwał świętego, aby te groma­dy flagellantów od siebie oddalił.

poniedziałek, 3 kwietnia 2017

RYCERSTWO NIEPOKALANEJ - LIST NA KWIECIEŃ

Kwiecień - poświęcony tajemnicy zbawienia świata

 

 

"Ojcze mój, jeśli nie może ten kielich odejść, ale mam go wypić,
niech się dzieje wola Twoja"
(Mat XXVI, 42).

 

niedziela, 2 kwietnia 2017

Krótkie nauki homiletyczne... Niedziela piąta Wielkiego Postu - Ks. Jakub Wujek SI, Bp Władysław Krynicki



Znalezione obrazy dla zapytania I niedziela męki pańskiej  

KRÓTKIE

NAUKI HOMILETYCZNE


na niedziele i uroczystości całego roku

WEDŁUG

Postylli Katolickiej Większej

KS. JAKUBA WUJKA SI


OPRACOWAŁ

BP WŁADYSŁAW KRYNICKI

 

––––––––

Niedziela piąta Wielkiego Postu

Ewangelia dzisiejsza, jak z jednej strony daje nam poznać złość i zawziętość Żydów przeciwko Panu Jezusowi, tak z drugiej przypomina Jego świętość i niewinność. O Nim to przepowiadał prorok Izajasz, iż nieprawości nie uczynił, ani zdrady nie było w uściech Jego (Iz. 53, 9). O Nim pisał Paweł św. Apostoł: Przystało, abyśmy takiego mieli najwyższego Kapłana, świętego, niewinnego, niepokalanego, odłączonego od grzeszników i który stał się wyższy nad niebiosa (Hebr. VII, 26). Przeto i tu do przeciwników śmiało się Zbawiciel nasz odzywa: Kto z was dowiedzie na mnie grzechu? Jeżeli prawdę wam mówię, czemu mi nie wierzycie? Już trzy lata nauczam jawnie, wszakeście mię pilnie podstrzegali. Powiedzcie, kiedyż to przyłapaliście mnie na jakim fałszu w słowach, albo na jakim grzechu w sprawach moich? A jeśli żadnej przygany ani nauce, ani życiu mojemu dać nie możecie, czemuż mi nie chcecie wierzyć? O niewymowna pokoro Jezusowa! Niewinny Baranek, który gładzi grzechy świata, broni się wobec niewiernych i złośliwych. O wielka ufności, dać się tak bezpiecznie sądzić zawziętym nieprzyjaciołom swoim! Niechże stąd nabiorą pociechy dobrzy i sprawiedliwi chrześcijanie, szarpani od nieprzyjaciół prawdy, wystawieni na szykany i potwarze, że ich spotyka to, co spotkało Zbawiciela i Apostołów Jego. Bo którzy z Nim chcą być uwielbieni, wespół z Nim cierpieć muszą.

Kto z Boga jest, słów Bożych słucha. Dlatego wy nie słuchacie, że nie jesteście z Boga. Krótkie to słowa, ale węzłowate. Kto jest umiłowanym dzieckiem Bożym, chętnie słucha nauki Bożej; kto zaś jej słuchać nie chce, daleki jest od Boga. Zapytaj tu samego siebie, chrześcijaninie, czy chętnie przyjmujesz słowa Pańskie, a poznasz, skądeś jest rodem: czyś synem Bożym, czyś synem diabelskim. Słowo Boże każe nam szukać Królestwa Niebieskiego, umartwiać i zwyciężać pożądliwości cielesne, wyrzekać się pychy, cudzego nie pożądać, ze swego biednemu udzielać. Jeśli tak nie czynisz, nie masz w sobie ducha Chrystusowego i do Chrystusa nie należysz. Lecz może powiesz, że z ochotą zawsze dążysz na kazanie i lubisz go słuchać, a znasz przecie takich, którzy bynajmniej nie kwapią się słuchać słowa Bożego. A ja ci odpowiem, że tego nie dosyć; boć i faryzeusze chodzili za Panem Jezusem i pilnie słuchali tego, co mówił; lecz cóż kiedy szczerym sercem nauki Pańskiej nie przyjmowali. Są i inni, którzy słowa prawdy przyjmują i przez nie pobudzają się do płaczu, do skruchy, do uznania swych grzechów, lecz, niestety, napłakawszy się, znowu do starych nałogów wracają. Ci wszyscy prawdziwie słowa Bożego nie słuchają, bo się według niego nie sprawują, nie pokazują go w uczynkach swoich. Prawdziwe słuchanie trzy rzeczy w sobie zawiera: uszami przyjmować, sercem wierzyć, życiem okazywać. O tych wszystkich rzeczach mówi Zbawiciel w dzisiejszej Ewangelii. O słuchaniu: Kto z Boga jest, słów Bożych słucha. O wierzeniu: Jeśli prawdę wam mówię, czemu mi nie wierzycie? O okazywaniu życiem: Zaprawdę, zaprawdę mówię wam, jeżeli kto zachowa mowę moją (to jest: będzie jej posłuszny i będzie się według niej sprawował), śmierci nie ujrzy na wieki. Kto tak słowo Boże przyjmuje, z Boga jest i śmierci nie skosztuje na wieki.

sobota, 1 kwietnia 2017

Lwowskie śluby Jana II Kazimierza króla Polski - 1 kwietnia AD 1656

Śluby lwowskie Jana Kazimierza
Tablica pamiątkowa z tekstem ślubów w sali rycerskiej katedry na Jasnej Górze.

INTENCJA BRACTWA RÓŻAŃCOWEGO ŚW. PIUSA V NA KWIECIEŃ

Bractwo Różańcowe pw. św. Piusa V 
W miesiącu KWIETNIU modlimy się szczególnie w następującej intencji: 

 "o nawrócenie do Boga zatwardziałych grzeszników i o łaskę wierności wierze katolickiej do śmierci; 
o tryumf Kościoła nad wrogami i pokój na świecie".