POD OPIEKĄ ŚW. JÓZEFA I ŚW. MICHAŁA ARCHANIOŁA
(Reguła III Zakonu św. Dominika od Pokuty)

Contemplare et contemplata aliis tradere

Veritas liberabit vos

niedziela, 14 czerwca 2015

DUCHOWY PORTRET ŚW. ANTONIEGO

santantonioPORTRET DUCHOWY

   Portret duchowy św. Antoniego staraliśmy się skreślić w czasie tej pracy. Streścimy go tutaj w linjach najbardziej pewnych.

Jeśli idzie o wrodzone zalety, to cechowała go przedewszystkiem olbrzymia energja i niezwykłe zdolności umysłowe. Syn rasy, walczącej przez wieki z mahometańskimi Maurami, nie znał przeszkód ani trudności, ani zmęczenia. Szedł do swego celu zawzięcie, nie lękając się walki. Lecz cele jego były szlachetne i walka szlachetna: udoskonalenie siebie i zbawienie dusz. Musiał ciągle działać. Nawet w czasie pobytu swego w pustelni prosił, by mu pozwolono zmywać naczynia w kuchni. A później w ciągu lat dziewięciu rozwinął przede wszystkiem jako misjonarz tak intensywną działalność, że zaledwie uwierzyć możemy, by jeden człowiek mógł podołać tak olbrzymiej pracy. W tej pracy pomagała mu niezwykła pamięć i bystrość umysłu. Nie jest wcale przesadą, że Pismo św. umiał całe napamięć. (…) W utarczkach z podstępnymi w słowach i w czynach heretykami orjentował się szybko i wychodził zwycięsko.

Ambicje miał niemałe, lecz ambicje w szlachetnym stylu. Pragnął przecież być ni mniej ni więcej tylko męczennikiem i świętym. (…) Powiedzmy odrazu, że wrodzone zalety Antoniego byłyby zmarnowane, a jego wielkie pragnienia pozostałyby w sferze pragnień, gdyby się do nich nie przyłączyła osobista praca. (…) Trzeba było stoczyć bój, bój najcięższy, cięższy niż z Maurami lub heretykami: bój z samym sobą. I Antoni staczał go przez całe życie, a szczególnie w początkach. Toczył bój, gdy jako młodzieniec uciekał od świata, który go wabił, czując w nim niebezpieczeństwo dla siebie. (…)

Wśród cnót, które się składają na moralną sylwetkę Świętego, trzy wybijają się na plan pierwszy: pokora, mrówcza pracowitość i niezmierna żarliwość apostolska, będąca najszlachetniejszym wyrazem miłości bliźniego. Wśród rodziny franciszkańskiej odznaczał się uduchowieniem, surowością i gorliwością. Mówił mało i był raczej zamknięty w sobie, choć równocześnie bardzo miły w obcowaniu. Na ambonie ożywiał się nadzwyczajnie, a o ile w prywatnym życiu był raczej bojaźliwy, to występując jako kaznodzieja, okazywał odwagę nieustraszoną i uderzał w ton bojowy. Zawsze jednak był dobry i pełen miłości dla wszystkich. (…)

Do potęgi cudotwórczej uciekał się wtedy tylko, gdy tego wymagała chwała Boża lub dobro bliźniego. Po śmierci cuda mnożyły się nieustannie i rozsławiły jego imię u wszystkich ludów. Aureola cudotwórstwa przysłania nam często jego świętość, którą przy pomocy łaski Bożej zdobywał nieustanną pracą nad sobą i zapieraniem samego siebie. To przenoszenie Antoniego Cudotwórcy nad Antoniego Świętego jest ujmą dla prawdy i sprawiedliwości, a także zamyka nam oczy na to, cośmy w nim czcić i naśladować powinni. Cuda działał przez niego Bóg, a świętość musiał Antoni wypracować (oczywiście, współdziałając z łaską Bożą), kosztem ciężkich trudów i walki z samym sobą. Nawróconym przez siebie nie kazał czynić cudów, lecz nawoływał do odmiany życia, do pokuty i rozmyślania. Są tu wskazówki dla nas, po jakiej linji pójść winna nasza cześć ku Świętemu.

Jak św. Franciszek, kochał i on przyrodę, i jak tamtemu, służyła mu ona za drabinę mistyczną do wznoszenia się ku Stwórcy.

Szczególnie gorąco czcił Najśw. Sakrament i Niepokalaną Matkę Bożą.

Intelektualistą nie był, lecz raczej mistykiem, na podobieństwo św. Bonawentury i Tomasza à Kempis.
Otoczony za życia uwielbieniem wszystkich, co się z nim zetknęli, po śmierci wzrastał w czci nieustannie. (…) Dziś cześć jego jest tak powszechną i tak gorącą, że ustępuje tylko przed kultem Najśw. Marji Panny. (…)

Czczony bywa Święty szczególnie jako patron rzeczy zgubionych i jako orędownik we wszelkich utrapieniach. Wielkie czyste serce, wielka miłość, którą przykuwał do siebie niezliczone rzesze za życia, napełnia i dzisiaj ufnością i miłością jego czcicieli. Zajmuje on w orszaku świętych miejsce specjalne, jakby uprzywilejowane. (…)

O. Rajner Gościński, Święty Antoni Padewski (żywot), Lwów 1931 r., str. 238-245.


MODLITWA NA UROCZYSTOŚĆ ŚW. ANTONIEGO Z PADWY (13 czerwca)
s.antonio
Dziś święcimy wielki, uroczysty dzień, w którym Ty, św. Antoni uwolniony z więzów śmiertelnego żywota odebrałeś z ręki Bożej wiekuistą nagrodę w Niebie. Dzień dzisiejszy jest dla nas wielkim świętem.

Chwała Twoja, jaką Ci Bóg zgotował, jest naszym szczęściem i radością naszą. Niema zakątka na ziemi, gdzieby dzisiaj szczególnie serdecznej czci Tobie nie składano w zamian za niezliczone łaski od Boga dla dobra ludzi za Twoją uzyskane przyczyną. Ciebie Bóg uczynił Patronem rzeczy zgubionych, pogromcą złego ducha, cudownym lekarzem na choroby, wybawcą z różnych kłopotów i nieszczęść. Słyniesz jako wielki jałmużnik Boży, ocierając łzy sierotom, karmiący chlebem zgłodniałych. Tymi darami i przywilejami Bóg Cię wzbogacił za Twe wielkie cnoty, za gorliwość o chwałę Jego. Tych darów i przywilejów winszujemy Tobie, święty Cudotwórco Antoni Padewski!
Upadając u stóp ołtarza Twojego, prosimy Cię, wyjednaj nam u Boga przebaczenie grzechów, siłę do wykonywania cnót miłości Bożej i bliźniego. Ciebie obieramy sobie za obrońcę i opiekuna naszego przy Tronie Majestatu Bożego. Przybywaj nam w pomoc, ilekroć z ufnością do Ciebie się udamy. Broń od grzechu, utrzymuj nas w cnotliwym życiu, pocieszaj w smutkach i strapieniach, oddalaj niebezpieczeństwa duszy i ciała. Weź w swą szczególną opiekę dziatwę i młodzież dorastającą, aby życiem skromnym się odznaczała. Wspieraj uczciwe i zacne starania rodziców około wychowania religijnego swych dzieci. Czuwaj nad naszym miastem, domami, oświecaj nieprzyjaciół, aby nam szkodzić nie chcieli. Bądź naszą obroną w domu i w podróży, wogóle we wszystkich naszych przedsięwzięciach zawodowych i do sumiennego spełniania obowiązków nakłaniaj. Za to obiecujemy szczerze pamiętać o Tobie, co wtorek postanawiamy składać jałmużnę dziękczynną na rzecz ubogich. Miłosiernymi uczynkami z wdzięcznością ku Bogu usiłować będziemy uczcić w Tobie wszechmocne, łaskawe, opatrzne miłosierdzie Boże, za Twą przyczyną okazywane. W Tobie i przez Ciebie chcemy składać żywe dowody, że kochamy Boga, który Cię tak wywyższa i wsławia.

Panie i Boże, w Trójcy świętej jedyny, najżywsze dzięki Ci składamy za świętego Antoniego Padewskiego. Daj to, Panie, aby Jego u Ciebie za nami orędownictwo i wstawiennictwo błogimi dla nas zostało uwieńczone skutkami. Większa chwała niech wzbija się z naszych serc wdzięcznych ku Tobie, trzykroć święty Boże, a cześć, świętemu Antoniemu okazywana, niechaj nam coraz bardziej odsłania i kosztować nam daje dobroć i miłosierdzie Twoje, o Boże! Amen.

Nabożeństwo ku czci św. Antoniego Padewskiego, wydawnictwo OO. Reformatów, Kraków 1938, str. 53-56.

Za: https://lagloriadelasantisimavirgen.wordpress.com/2015/06/13/duchowy-portret-sw-antoniego/#more-541