POD OPIEKĄ ŚW. JÓZEFA I ŚW. MICHAŁA ARCHANIOŁA
(Reguła III Zakonu św. Dominika od Pokuty)

Contemplare et contemplata aliis tradere

Veritas liberabit vos

poniedziałek, 4 stycznia 2016

RYCERSTWO NIEPOKALANEJ - LIST NA STYCZEŃ

Styczeń: miesiąc poświęcony Imieniu Jezus


śród ciemności zabobonu i pogaństwa jęczał świat pod ciężarem i przekleństwem grzechu. Złe wzięło górę nad dobrem, szatan rozpostarł swe panowanie, a ludzkość brnęła w kałuży występków i coraz głębiej zapadała w przepaść zepsucia i rozprzężenia. — Wybrany od Boga naród izraelski do zachowania wiary w prawdziwego żywego Boga, nie zawsze tej wiary dochowywał, po wielokroć razy sprzeniewierzał się, aż w końcu prawdziwy Bóg mało miał w tym narodzie prawdziwych wyznawców.

Potrzeba było naprawy moralności i obyczajów, potrzeba było gruntownej zmiany na lepsze, ale któż naprawi? Gdzież jest taki mąż, który duchem swym świat cały ogarnie?

 Prorocy widzieli już w duchu tego, który miał świat na nowo stworzyć, przemienić go duchowo, skruszyć jarzmo szatańskie, a ludzkość doprowadzić do pierwotnego stanu, do źródła wszelkiego dobra, do Boga. — Prorocy Go przepowiadali, oznaczyli nawet czas i miejsce, gdzie miał się narodzić, a lud wznosił ręce i oczy do nieba, wołając: Spuście niebiosa z rosą Sprawiedliwego!

I ten Sprawiedliwy przyszedł, narodził się w lichej, bydlęcej stajence. Świat wystawiał sobie Mesjasza z potężną władzą zewnętrzną, dlatego też w swej pysze nie chciał uznać za Mesjasza »syna cieśli«, —  jak mniemano, — i dziecięcia ubożuchnej Maryi.

Uznali Go za takiego pasterze, uznali trzej Mędrcy, uznał Symeon i Anna, i wielu innych, — ale dumna i pyszna sercem większość, —  mimo spełnienia się przepowiedni,  — za Mesjasza uznać Go nie chciała.

 Tymczasem maleńki Zbawiciel już świat pobłogosławił, już kazał Aniołom światu zwiastować wesele i zaśpiewać:

Chwała Bogu na wysokościach, — a na ziemi pokój ludziom dobrej woli (Łk 2,14).

Bo
Słowo    stało   się   Ciałem    i    zamieszkało   między  nami.   (J 1,14)  —  Dzieciątko się narodziło, — cały świat uweseliło.

Świat mógł się radować z przyjścia Zbawiciela, chociaż Go jeszcze nie poznał, ale poczuł, że czasy się wypełniły. Niebiosa zabrzmiały hymnami, — piekło zadrżało.

— Lecz tego Zbawiciela wśród radości nieba i ziemi oczekiwały same boleści, same przeciwności, a w końcu — KRZYŻ!

 Pierwszą boleścią, której Boski Zbawiciel poddać się raczył, było obrzezanie, ósmego dnia po narodzeniu na Jego świętym Ciele dokonane. 

— Obrządek ten żydowski, istniejący z przykazu Bożego już od Abrahama, a surowo przez prawa Mojżeszowe nakazany, był wyobrażeniem Chrztu Świętego w nowym Zakonie.

Jak przez Chrzest Święty jesteśmy przyjęci do wielkiego Obcowania Świętych, i stajemy się dziećmi Boga i dziedzicami królestwa niebieskiego,  — tak przez obrzezanie w starym Zakonie Izraelita stawał się członkiem wybranego narodu i odróżniał się od bałwochwalczych pogan.

Chrystus przyszedłszy na świat, zniósł różnicę pomiędzy narodami, i odtąd już nie było żadnego pojedynczego wybranego narodu, — ale wszyscy ludzie na świecie odzyskali prawo do nieba, wszyscy ludzie dostali jedną wiarę i wszyscy ludzie zostali odkupieni.

Dlatego też Chrystus zniósł widome piętno wybraństwa przez obrzezanie, a zaprowadził niewidzialne, ale niezmazywalne piętno na duszy, ustanowiwszy Sakrament Chrztu Świętego.

Obrządek obrzezania nie dotyczył bynajmniej Boskiego Zbawiciela świata. 

Lecz Zbawiciel, chcąc nam dać przykład, że prawom Boskim poddać się powinniśmy,  — a z drugiej strony chcąc nam dać dowód prawdziwego swego człowieczeństwa, — poddał się temu obrządkowi; 

— i pierwsza kropla Krwi Świętej trysnęła na zbawienie świata.

Ach, już ta jedna kropla wystarczała na zgładzenie grzechów całego świata! Lecz Zbawiciel chciał nam dać jeszcze większy dowód miłości przez późniejsze swe święte życie, nauki, gorzką mękę i śmierć krzyżową.

Z obrządkiem obrzezania wiązało się u Izraelitów nadanie dziecięciu imienia. Zbawiciel i do tego nie był obowiązanym, bo On nie potrzebował ośmiu dni według Zakonu czekać na imię, gdyż miał je już, zanim się wcielił,

I nazwiesz Imię Jego Jezus — rzekł Archanioł Gabriel do Maryi przy Zwiastowaniu.

Zatem tego Imienia »Jezus«, na które Aniołowie na twarz padają, a drżą moce piekielne,  nie nadał Zbawicielowi ani święty Józef, ani dziewicza Matka Maryja, — ale sam Bóg,  — bo to Imię znaczy: Odkupiciel, Zbawiciel, Zbawca.

Podobne imię nosiło kilka biblijnych osób; w starym zakonie, np. Jozue, syn Nuna, Jezus, syn Syracha, Jozedech, arcykapłan; — ale te imiona były zwyczajną nazwą bez żadnego głębokiego znaczenia, mogły być słabym wyobrażeniem prawdziwego Jezusa.

Jozue zdobył Ziemię świętą dla wybranego ludu, ale Jezus Chrystus zdobył świat cały dla nieba.

O nie, nie zstąpił na świat dla jednego tylko narodu, ale dla wszystkich narodów i pojedynczych ludzi. On stał się zbawcą, rozproszył ciemności i 

światłość w ciemnościach zaświeciła, a ciemności jej nie ogarnęły. (Jan 1,5)

To Imię tak straszne mocom piekielnym — jest dla nas słodkobrzmiącym, jest balsamem dla duszy naszej, jest bramą do szczęścia doczesnego i wiecznego.

Zaprawdę, powiadam wam, — mówi sam Zbawiciel — o cokolwiek Ojca mego w Imię moje prosić będziecie, da wam! (Jan 16, 23)

Wnet świat miał sposobność przekonać się o prawdziwości tych słów Zbawiciela, gdyż św. Piotr, wezwawszy tego Imienia, uzdrowił chromego:

W Imię Jezusa Chrystusa Nazareńskiego wstań a chodź! (Dz. Ap. 2, 6)

Tak dzień 1 stycznia przypomina nam dwie ważne chwile ze świętego życia Jezusa Chrystusa, to jest:  — obrzezanie i nadanie Imienia Jezus.

Trzecią ważną chwilą jest zarazem rozpoczęcie nowego roku obywatelskiego. 

Kościół święty już od samego prawie początku dzień ten uroczyście obchodził, — albowiem od tego dnia Jezus Chrystus, — który dotąd z Bóstwem utajony, — stał się przez obrzezanie członkiem społeczeństwa ludzkiego, naszym bliźnim, współbratem.

Prócz przyjęcia Imienia Jezus, zwiastował światu odrodzenie, odkupienie i zbawienie całej ludzkości, za co niechaj Mu będzie cześć i chwała na wieki wieków.

Nauka moralna

Otóż, duszo chrześcijańska, stajemy dzisiaj na krańcu, z którego spojrzawszy w tył, ujrzymy miniony rok z jego weselami i utrapieniami, z radościami i smutkami.  — Spojrzawszy wprzód, nic nie widzimy, nie wiemy, co nas oczekuje, nie wiemy, co przyszły rok przyniesie.

Z końcem starego, a początkiem nowego, obliczamy się majątkowo, rewidujemy księgi, aby nowy rok gładko rozpocząć.

Ale czyśmy też zrewidowali najważniejszą naszą księgę, — głęboko w piersiach ukrytą,  — to jest sumienie nasze? — Wszakże tę księgę rewidować i przeglądać będzie najwyższy Sędzia, który i najmniejsze uchybienie, najmniejszy błąd wyśledzi i jako surowy, do odpowiedzialności pociągnie.

Przejrzyjmy i przetrząśnijmy nasze sumienie, czy tam nie ma plam pochodzących z obrazy Boga, krzywdy bliźniego!

Jeżeli tak, — ach nie wstępuj,  duszo chrześcijańska w nowy rok bez oczyszczenia sumienia z najdrobniejszej plamy, i bez postanowienia: — przyszły rok tak przepędzić, jak tego Jezus Chrystus przez Kościół swój święty od ciebie wymaga.

Jezus Chrystus po raz pierwszy cierpiał dzisiaj z miłości ku ludziom i z posłuszeństwa dla spraw Boskich.

Postanów sobie i ty znosić wszelkie utrapienia, wszelkie smutki i zgryzoty dla miłości Jezusa, który nie wahał się przelać Krew dla ciebie, jako też z posłuszeństwa dla praw i przykazań Boskich głoszonych ci przez Kościół święty. 

—  Pomnij, że wyroki Boskie nikomu nie są znane i ty nie wiesz, czy cię Bóg w tym nowym roku nie powoła do wieczności.

Proś zatem Boga o pomoc, proś Go, aby złe namiętności, niecne pożądliwości z serca twego wykorzenił,  — ale do tego potrzeba, abyś ty sam serce twoje i duszę twoją obmył ze wszystkich zeszłorocznych plam i brudów.

— Tak z czystym sumieniem i czystym sercem rok nowy rozpoczynając, możesz być pewnym błogosławieństwa Tego, który dzisiaj przyjął Najświętsze Imię Jezus, to jest Zbawiciel twój i całego świata.

Ach, chrześcijaninie, obyś tak zechciał życie twoje poświęcić Jezusowi, jak On swoje poświęcił dla ciebie, począwszy od pierwszej kropli Krwi wylanej przy obrzezaniu, aż do ostatniej na sromotnym Krzyżu!

Zapisz sobie Najświętsze Imię Jezus głęboko w twym sercu, żyj z Jezusem i w Jezusie i dla Niego;  — niechaj Jezus będzie początkiem i końcem, całym celem twojego żywota ziemskiego, a wtedy, kiedy przyjdzie ostatnia godzina, kiedy zmysły twe się zaciemnią, serce krzepnąć pocznie i moce piekielne z całą natarczywością na ciebie słabego uderzą, wtedy Imię Jezus doda ci siły i pomocy, i oddali nieprzyjaciół twojego zbawienia.

Poświęć Bogu dzień dzisiejszy w cichym rozmyślaniu, i ofiaruj się Jezusowi całkowicie na ten nowy rok, mówiąc:

Jezu,  dla  Ciebie  żyję!    Jezu,   dla   Ciebie   umieram!    Jezu,  Jezu,    jam Twój w życiu i śmierci!

Niechaj w ważnych chwilach przenajświętsze Imię  »Jezus«  — będzie w twym sercu i ustach, bo pomnij, że

nie jest pod niebem inne Imię dane ludziom, w którym byśmy mieli być zbawieni. (Dz. Ap. 4, 12)
IHS_agateria.pl_imagesModlitwa

Jezu, Zbawicielu świata! Któryś dla nas grzeszników przyjął ciało na siebie, i w posłuszeństwie i pokorze poddałeś się obrzezaniu, Tobie poświęcam ciało moje i duszę moją na rok przyszły, i na wszystkie czasy: chce być Twoim w życiu i śmierci. Amen.
+++
emjot

Na podstawie: Żywoty Świętych Pańskich; Nauka o Świętych Pańskich  – ks. Jerzy Otto. [Język nieznacznie uwspółcześniono – emjot.]

 

Linc,  6 lutego, 1881


Imprimatur: † Bp Franciszek Józef Rudigier

 

Za: https://forumdlazycia.wordpress.com/2015/01/04/styczen-poswiecony-imieniu-jezus/#more-27733