POD OPIEKĄ ŚW. JÓZEFA I ŚW. MICHAŁA ARCHANIOŁA
Contemplare et contemplata aliis tradere
Veritas liberabit vos
Contemplare et contemplata aliis tradere
Veritas liberabit vos
wtorek, 27 lutego 2018
niedziela, 18 lutego 2018
sobota, 17 lutego 2018
czwartek, 15 lutego 2018
Bp Józef Sebastian Pelczar: List pasterski na Wielki Post
Najmilsi Synowie i ukochane Córki w Chrystusie!
Któż jest w znaczeniu duchownym tym gospodarzem, o którym mówi
dzisiejsza Ewangelia? Oto Bóg sam w Trójcy Świętej Jedyny. A co to za
winnica, którą Gospodarz Niebieski zaszczepił i do której powołuje
robotników? To Kościół św. katolicki. Bóg sam przyrzekł jeszcze w raju
założyć tę winnicę; powtórzył tę obietnicę przez Patriarchów i Proroków,
a spełnił ją przez Syna Swego Jednorodzonego, którego posłał na świat,
iżby każdy, który weń wierzy, w Nim ufa, z Nim się łączy przez miłość i
według Jego nauki żyje, nie zginął, ale miał żywot wieczny. Jezus
Chrystus zrosił tę winnicę Krwią swoją, wyjednał dla niej nieustającą
pomoc Ducha Świętego, uposażył ją w swoją prawdę, swoją łaskę, swoją
władzę, swe widome kapłaństwo, tak iż śmiało odezwać się może: "Co jest
com więcej miał czynić winnicy mojej a nie uczyniłem jej?" (Iz. V, 4).
Do tej winnicy wezwał Pan najprzód lud izraelski; ale ten lud,
zaślepiony żądzami ziemskimi, krom niewielkiej liczby wybranych,
wzgardził Chrystusem jako Boskim Mistrzem, odrzucił Go jako Zbawcę
świata, zbuntował się przeciw Niemu jako Królowi dusz; toteż Apostołowie
Jego i następni misjonarze zwrócili się do pogan, i najprzód Greków i
Rzymian, a później inne narody wprowadzili za łaską Chrystusową do
winnicy duchownej, do Kościoła katolickiego. O któż wypowie, ile każdy z
tych narodów zawdzięcza Kościołowi świętemu! Wszakże w nim znalazł nie
tylko prawdę Bożą, drogę zbawienia i żywot nadprzyrodzony, ale także
oświatę, wolność, sprawiedliwość, braterstwo ludzi, ład społeczny,
cywilizację chrześcijańską i postęp w każdym kierunku.
wtorek, 13 lutego 2018
DIALOG O BOŻEJ OPATRZNOŚCI CZYLI KSIĘGA BOSKIEJ NAUKI
Jak dusza ta, pochwaliwszy Boga i złożywszy Mu dzięki, prosi Go, aby opowiedział jej o cnocie posłuszeństwa.
Wtedy dusza ta, rozmiłowana aż do upojenia w prawdziwym i świętym
ubóstwie, rozszerzyła się w najwyższej i wiecznej wielkości i
przekształciła się w przepaści nieskończonej i niewymownej Opatrzności.
Choć trwała w naczyniu swego ciała, zdawało się jej, że je opuściła,
zaćmiona i zachwycona w Bogu ogniem Jego miłości. Utkwiła oko swego
intelektu w boskim majestacie, mówiąc do najwyższego i wiecznego Ojca:
Ojcze wieczny! Ogniu i przepaści miłości! O wieczna piękności, o wieczna
mądrości, o wieczna dobroci, o wieczna łaskawości, o nadziejo, o
ucieczko grzeszników, o szczodrobliwości niewymowna, o wieczne i
nieskończone dobro, o oszalały z miłości! Więc potrzebujesz twego
stworzenia? Tak, zdaje mi się; bo postępujesz z nim tak, jakbyś bez
niego żyć nie mógł, choć Ty jesteś życiem, bo dajesz życie wszystkiemu i
nic bez Ciebie nie żyje (por. J 1,3-4). Czemuż więc tak za nim
szalejesz? Bo rozmiłowałeś się w tworze swoim, znajdujesz w nim
upodobanie i rozkosz, upojony pragnieniem jego zbawienia. Stworzenie twe
ucieka od Ciebie, a Ty je ścigasz. Oddala się, a Ty się zbliżasz; nie
mogłeś związać się z nim ściślej, niż przyoblekając się jego
człowieczeństwem.
niedziela, 11 lutego 2018
sobota, 10 lutego 2018
Subskrybuj:
Posty (Atom)


