POD OPIEKĄ ŚW. JÓZEFA I ŚW. MICHAŁA ARCHANIOŁA
(Reguła III Zakonu św. Dominika od Pokuty)

Contemplare et contemplata aliis tradere

Veritas liberabit vos

sobota, 28 maja 2016

DZIEŃ DWUDZIESTY ÓSMY. UWESELENIE SERCA MARYI

 
1. Prośby nasze

    Kto prosi, otrzymuje, powiedział Pan Jezus. Św. Teresa wywnioskowała z tego: kto nie prosi, nie otrzymuje. Jak we wszystkim, tak i pod tym względem Maryja postępuje podobnie jak Jezus: hojną będąc dla tych, co Jej wzywają, opuszczonymi pozostawia tych, którzy pod Jej nie chronią się opiekę. Chcesz przez ręce Maryi łaski od Boga? proś Ją o to, a pomoc przyjdzie i pewnie, i prędko.

    I. Pewną jest pomoc Maryi. Chce Ona, abyśmy w każdej potrzebie Ją o pomoc prosili, nie żeby żądała od nas hołdów, które nic Jej przydać nie mogą, ale dla naszego zbawienia, dla przymnożenia w nas ufności i nabożeństwa ku Niej, dla tym skuteczniejszego orędownictwa za nami u Jezusa. O wiele rzeczy prosi niejeden Boga i nie otrzymuje; prosi za pośrednictwem Maryi i modlitwa bywa wysłuchaną. Jak się to dzieje? Czyli więcej może Maryja aniżeli Bóg? Nie, ale Bóg tym sposobem chce Maryję uczcić. Ojciec Kontenson tłumacząc te słowa Jezusa Chrystusa z krzyża wyrzeczone do św. Jana: Oto matka twoja! pisze: Tylko za pośrednictwem Matki mojej ludzie uczestniczyć będą w zasługach Krwi mojej. Rany moje są łask zdrojami, ale tych łask zaczerpnąć można tylko rękami Maryi. Janie, ukochany uczniu mój, będę cię kochał, o ile ty kochać będziesz miłością synowską Maryję. - Jeśli tak jest, z największą ufnością uciekajmy się do Maryi; przypomnijmy sobie tę piękną, św. Bernardowi przypisywaną modlitwę: Pamiętaj o najłaskawsza Królowo! że odkąd świat istnieje, nigdy nie słyszano, abyś kogokolwiek opuściła; przebacz mi przeto, że śmiem powiedzieć, iż nie chcę być tym pierwszym nieszczęśliwym, któryby pod Twoją uciekając się obronę, miał być przez Ciebie opuszczonym.

    Nigdy nie słyszano! Czy tak jest? Tak odpowiada pobożny Ludwik de Blois, prędzej niebo i ziemia przepadnie, aniżeli Maryja nie pospieszy z pomocą temu, kto w dobrej intencji i z ufnością prosi Ją o wstawiennictwo.

    Nigdy nie słyszano! Błogosławiony Eutychi woła: Panno wsławiona! czyż kiedy opuszczonym był ten, co się pod Twoją uciekł obronę, obronę, która jest nieszczęśliwych pociechą, a grzeszników choćby i największych ratunkiem? Nie! nigdy tego nie było i nigdy tego nie będzie!

    Nigdy nie słyszano! Innocenty III. papież o tym nas upewnia: Gdzież znaleźć człowieka, któryby nie był wysłuchany, prosząc tę przesłodką Panią o pomoc?

    Nigdy nie słyszano! Zgadzam się na to, Panno święta! woła św. Bernard, zgadzam się na to, że ten tylko mógłby o miłosierdziu Twoim nie mówić i Ciebie nie uwielbiać, kto Twej w potrzebach swych przyczyny wzywając, nie byłby wysłuchany.

    Ale powie kto: jestem bardzo wielkim grzesznikiem. Nic to nie znaczy; pamiętaj o tym: nigdy nie słyszano! Św. Brygida słyszała raz Jezusa mówiącego do Maryi: Matko moja! żądaj ode mnie, czego chcesz, niczego Ci nie odmówię nigdy. Wiedz o tym, że wysłucham wszystkich, co mnie prosić będą o miłosierdzie dla miłości Twojej, jeśli tylko będą się chcieli poprawić.

    II. Prędka jest pomoc Maryi. Jezus Chrystus jest Zbawicielem naszym; On nam Krwią Swoją łaski wszystkie wysłużył, ale jest oraz i sędzią naszym. Sędziego się boimy i to jest przyczyną, że większą w modlitwach naszych mamy ufność ku Maryi. Ona jest Matką naszą, więc ulituje się nad każdą nędzą; Orędowniczką jest naszą, wszelką wyprosi nam łaskę.

    Czyście nie widzieli kiedy matki śpieszącej na ratunek swym dzieciom? Tak samo śpieszy Maryja.

    Św. Bonawentura mówi, że Rut była figurą Najświętszej Panny, gdyż to imię Rut, po hebrajsku oznacza: która widzi i która się spieszy. Tak Maryja nędze nasze widząc, spieszy się z pomocą miłosierdzia Swego.

    Tak pragnie wszystkich pocieszyć, mówi Ludwik de Blois, iż ledwo ktoś prosi Ją o pomoc, natychmiast z pomocą spieszy. Dlatego też św. Bonawentura Maryję nazywa zbawieniem tych, którzy Jej wzywają. Chciał przez to powiedzieć, że do zbawienia dosyć jest prosić o pomoc Matkę Boską, która chętnie każdego wesprze, za każdym się przyczyni; goręcej pragnie nam wyprosić łaskę, aniżeli my pragniemy ją otrzymać.

Przykłady

    Ze wszystkich oznak czci, które Maryi złożyć możemy, najłatwiejszą, najzbawienniejszą i najpożyteczniejszą jest częste z uszanowaniem wzywanie Jej imienia. Dzieciom kochającym swą matkę radość sprawia, aby imię Jej wymawiać. Błogosławionego Hermana Józefa, Norbertanina naśladujmy. Miał zawsze na ustach imię Maryi i pociechę mu to wielką sprawiało. W samotności kładł się na ziemię i ciągle powtarzał: Maryjo! Maryjo! Maryjo! Towarzysz zakonnego życia zastawszy go leżącego na ziemi spytał, co robi. - Zbieram przesłodkie owoce imienia Maryi, odrzekł - "wymawiając to imię, zdaje mi się, że czuję naokoło siebie woń wszystkich kwiatów najpiękniej pachnących, a jednocześnie jakaś nieznana mi siła wlewa radość niebiańską do mego serca. Uwalniam się wtenczas od wszelkich trudów, zapominam o wszystkich goryczach życia; chciałbym, gdybym mógł, tak na zawsze pozostać w tym usposobieniu błogim, święte imię Maryi powtarzać". Często także błogosławił Niepokalane łono Maryi, skarbiec łask niebiańskich; błogosławił Jej serce, przybytek tajemnic wiary; błogosławił Matki Boskiej oczy, którymi oglądała Dzieciątko Jezus. Tak Bogarodzicę wielbiąc, wylewał łzy radosne i powtarzał imię Maryi. Najsłodszy Jezu! wołał on, daj mi tę łaskę, żebym ustami chwalił, umysłem podziwiał, sercem kochał i uczynkami naśladował Maryję, Najświętszą Twoją i moją Matkę, ze wszystkich matek najlepszą.

Modlitwa

    Maryjo, Bogarodzico, Matko moja! prawda, żem niegodzien imienia Twego wymawiać, ale że mnie kochasz i zbawienia mego pragniesz, przeto mi pozwalasz, aczkolwiek grzesznym językiem, to święte imię Twoje wspominać, gdyż ono ratunkiem jest w tym życiu, a w godzinę śmierci zbawieniem. Najczystsza i najmilsza Panno! niechaj imieniem Twoim oddycha serce moje; nie omieszkaj przybywać mi na pomoc w każdej potrzebie, ilekroć Cię wzywać będę, powtarzając Maryjo, Maryjo! teraz i w godzinę śmierci, i przez całą wieczność, o łaskawa, o dobra, o słodka Panno Maryjo!

 Niepokalane Serce Maryi według św. Alfonsa czyli rozmyślania na miesiąc Maryi. Nakładem Księży Misyonarzy w Krakowie na Kleparzu, 1914 r., s. 143-147.